Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 13 sierpnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Olga Bieliajewa
‹Tajemnica ciemnego pokoju›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTajemnica ciemnego pokoju
Tytuł oryginalnyТайна тёмной комнаты
ReżyseriaOlga Bieliajewa
ZdjęciaGiennadij Kariuk, Aleksandr Kariuk, Margarita Kariuk
Scenariusz
ObsadaJegor Gubariew, Andriej Popowicz, Jewgienija Kawerau, Daniił Mierkułow, Siergiej Nikonienko, Galina Polskich, Irina Skobcewa, Wiktor Suchorukow, Płaton Romaniuk, Walentina Liapina, Iwan Agapow, Konstantin Kriukow, Władisław Skriabin
MuzykaArtiom Wasiljew
Rok produkcji2014
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania80 min
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

East Side Story: Tajemnica zaskakującego zakończenia
[Olga Bieliajewa „Tajemnica ciemnego pokoju” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Skromny, ale urokliwy okazał się reżyserski i scenariuszowy debiut Olgi Bieliajewej – nakręcone na podstawie powieści klasyka radzieckiej i rosyjskiej prozy dziecięcej i młodzieżowej, Walerija Popowa, dzieło zatytułowane „Tajemnica ciemnego pokoju”. Udanie łączy ono w sobie elementy obrazu przygodowego i urban fantasy; zaskakuje natomiast nagłym przyspieszeniem w finale, jakby autorce kończyła się przed czasem taśma filmowa.

Sebastian Chosiński

East Side Story: Tajemnica zaskakującego zakończenia
[Olga Bieliajewa „Tajemnica ciemnego pokoju” - recenzja]

Skromny, ale urokliwy okazał się reżyserski i scenariuszowy debiut Olgi Bieliajewej – nakręcone na podstawie powieści klasyka radzieckiej i rosyjskiej prozy dziecięcej i młodzieżowej, Walerija Popowa, dzieło zatytułowane „Tajemnica ciemnego pokoju”. Udanie łączy ono w sobie elementy obrazu przygodowego i urban fantasy; zaskakuje natomiast nagłym przyspieszeniem w finale, jakby autorce kończyła się przed czasem taśma filmowa.

Olga Bieliajewa
‹Tajemnica ciemnego pokoju›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTajemnica ciemnego pokoju
Tytuł oryginalnyТайна тёмной комнаты
ReżyseriaOlga Bieliajewa
ZdjęciaGiennadij Kariuk, Aleksandr Kariuk, Margarita Kariuk
Scenariusz
ObsadaJegor Gubariew, Andriej Popowicz, Jewgienija Kawerau, Daniił Mierkułow, Siergiej Nikonienko, Galina Polskich, Irina Skobcewa, Wiktor Suchorukow, Płaton Romaniuk, Walentina Liapina, Iwan Agapow, Konstantin Kriukow, Władisław Skriabin
MuzykaArtiom Wasiljew
Rok produkcji2014
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania80 min
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Olga Bieliajewa (urodzona w 1973 roku) niewiele miała do tej pory możliwości wykazania się swoim talentem. Jako studentka wydziału aktorskiego Wszechrosyjskiego Państwowego Instytutu Kinematografii (WGIK), na rok przed obroną dyplomu, zagrała jedyną główną rolę w swojej karierze – w telewizyjnej adaptacji sztuki Antona Czechowa „Trzy siostry” (1995), pod którą podpisał się zresztą opiekun młodej aktorki, Siergiej Sołowjow. Później pojawiała się jedynie w krótkometrażówkach, ewentualnie powierzano jej drobne epizody. Być może z tego właśnie powodu zdecydowała się stanąć po drugiej stronie kamery – jako reżyserka. Szukając odpowiedniego materiału na swój kinowy debiut, wybrała opublikowaną w 1991 roku powieść Walerija Gieorgijewicza Popowa „Ciemny pokój”. Urodzony w 1939 roku, Popow to pisarz znany i uznany, który prozaikiem został trochę z przypadku. Najpierw bowiem ukończył studia elektrotechniczne i przez kilka lat pracował w Leningradzie jako inżynier; w tym samym czasie zaocznie studiował na wydziale scenariuszowym WGIK-u; poza tym pisał – najpierw do szuflady, by później zacząć publikować w prasie. Pierwszą książkę wydał natomiast, mając trzydziestkę na karku.
Dzieła Popowa były przed laty tłumaczone na wiele języków (w tym także na polski), choć dzisiaj raczej trudno oczekiwać, by czytelnicy nad Wisłą kojarzyli jego nazwisko. Inaczej jest w Rosji, gdzie wciąż wydawane są jego nowe książki – zarówno beletrystyczne, jak i biograficzne (jak na przykład opowieść o nieżyjącym już koledze po piórze Siergieju Dowłatowie). Bieliajewa miała więc nosa, sięgając po adaptację prozy Walerija Gieorgijewicza; mogła bowiem liczyć na to, że – chociażby z uwagi na nazwisko pisarza – łatwiej jej będzie zebrać fundusze na film. Z pomocą przyszła firma producencka Stanisława Goworuchina „Wertikal”, która – tradycyjnie przy pomocy Ministerstwa Kultury – zdecydowała się sfinansować projekt. „Tajemnica ciemnego pokoju” po raz pierwszy pokazana została w marcu ubiegłego roku na odbywającym się w Chanty-Mansyjsku festiwalu „Duch Ognia”; do szerokiej dystrybucji kinowej trafiła jednak dopiero pod koniec października, a na DVD ukazała się na początku grudnia. Szybko, bo też furory na dużym ekranie nie zrobiła, a i na małym – mimo że reżyserka zaprezentowała się jako rzetelny rzemieślnik – na żółtą koszulkę lidera sprzedaży liczyć nie mogła.
Akcja debiutu Bieliajewej rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych, które przenikają się za sprawą głównych bohaterów. Tym samym ten przygodowy film nabiera cech historii ze świata fantasy, choć jedynym elementem nierzeczywistym – można rzec: magicznym – jest rzeka czasu, dzięki której możliwa jest podróż w przeszłość. Igor Garin (przez kolegów nazywany Gagą) oraz Fiodor są najzwyklejszymi pod słońcem dziesięcio-, może dwunastolatkami. Chodzą do tej samej klasy i mieszkają w tej samej, pamiętającej wiek XIX kamienicy. Fiodora wychowuje samotnie babcia; chłopiec świetnie się uczy i ma głowę nie od parady. Przyglądając się domowi, w którym mieszka, zauważa, że pomiędzy kwaterą Garinów i ich jest najprawdopodobniej jakaś niezamieszkana przestrzeń; opuszczony pokój, w którym ktoś, kiedyś, z jakiegoś powodu zamurował okna. Wraz z przyjacielem dokonuje jeszcze odpowiednich obliczeń, z których wynika niezbicie, że coś tam musi być. Ale co? Najlepiej przekonać się samemu; dlatego pewnego wieczoru Fiodor i Igor postanawiają odnaleźć wejście do tajemniczego pomieszczenia. Jak się okazuje, mają w tym sprzymierzeńca – niezwykle ubarwionego kota, czarnego z białą głową.
Idąc za nim, docierają aż do rzeki, którą przepływają łódką, aby ostatecznie przejść przez kolejny korytarz, by dotrzeć do klatki schodowej swojej kamienicy. Klatka jest niby taka sama, ale jednak inna. Mniej zniszczona, jakby nowsza. Jak to możliwe? Chwilę później zagadka zostaje rozwiązana. Gdy z jednego z mieszkań wychodzi para w średnim wieku, mężczyzna i kobieta mają na sobie staromodne, dziewiętnastowieczne stroje. Zupełnie inaczej wygląda też ulica. A na tytułowej stronie sprzedawanej przez niewiele od nich starszego chłopca gazety widnieje data: „1870”. Fiodor i Igor są kompletnie zaskoczeni, ale i zafascynowani swoim odkryciem. Gdy wracają – drogą odwrotną – do XXI wieku, natychmiast podejmują decyzję o powrocie w przeszłość. Tyle że do swojej kolejnej wyprawy chcą się odpowiednio przygotować. W antykwariacie kupują stare monety, a z garderoby szkolnego teatru zabierają stroje sprzed stu kilkudziesięciu lat. Gdy pojawiają się ponownie w świecie swoich prapradziadków, na zewnątrz niczym nie różnią się od rówieśników z XIX wieku. Ale przecież mają świadomość i wiedzę ludzi z odległej przyszłości.
I z tej wiedzy postanawiają skorzystać, kiedy przez przypadek, w dramatycznych okolicznościach, poznają Andrieja i jego nieuleczalnie chorą siostrę Zinaidę. W filmie Bieliajewej nie ma w zasadzie nic szczególnego; pod pewnymi względami przypomina on polskie obrazy sprzed lat: „Godzinę pąsowej róży” (1963) Marii Kaniewskiej (na podstawie powieści Marii Krüger) czy też – w nieco mniejszym stopniu – „Pierścień księżnej Anny” (1970) tej samej reżyserki (oparty na noweli Andrzeja Lacha). We wszystkich trzech filmach mamy do czynienia z motywem „podróży” młodych bohaterów w przeszłość; wynikają z tego oczywiste w takiej sytuacji perypetie i zaskakujące sytuacje. Zaskoczeniem może być jednak fakt, że w produkcji rosyjskiej autorka przywiązuje do nich znacznie mniejszą wagę. Z tego też powodu „Tajemnica ciemnego pokoju” w mniejszym stopniu niż filmy polskie jest komedią obyczajową, w większym – dramatem przygodowym, w którym wątki humorystyczne dawkowane są nad wyraz oszczędnie. Wbrew pozorom, nie wychodzi to dziełu Bieliajewej na złe, choć jednocześnie trudno powiedzieć, że wykorzystała ona wszystkie możliwości, jakie kryły się w poważnym podejściu do wyprawy Igora i Fiodora w przeszłość.
Reżyserka stara się grać na emocjach, co wychodzi jej głównie dlatego, że ma do dyspozycji znakomitych aktorów. Problem stwarza co innego – wrażenie, że ktoś dzieło poszatkował w montażu. Doprawdy trudno pojąć, dlaczego w finale nagle mamy do czynienia z przerwaniem ciągłości zdarzeń. Wcześniej akcja toczyła się powoli, fabuła opowiadana była z dużym pietyzmem, a później, im bliżej końca, zaczęło w układance brakować klocków. Pach!, pach!, pach! – i oto zakończenie. Z wyjaśnieniem, co prawda, co stało się z Zinaidą, ale bez jakiejkolwiek sugestii, jak niezwykłe odkrycie podziałało na chłopców. I czy kontynuowali swoją przygodę. Po dotarciu do ostatniego kadru widz ma poczucie, jakby ktoś nie do końca odpowiedzialnie zabawił się nożyczkami, trzymając w ręku taśmę filmową. W bohaterów dziecięcych wcielili się aktorzy bardzo młodzi, ale mający już – i to niekiedy nawet dość spore – doświadczenie filmowe. Igora zagrał Jegor Gubariew („Major”), jego przyjaciela Fiodora – Andriej Popowicz („Pragnienie”, „Udar słoneczny”), Andrieja – Daniił Mierkułow („W rolach drugoplanowych pojawiły się natomiast wielkie gwiazdy kina rosyjskiego. W dziadka Igora, profesora Fiodorowa, wcielił się Siergiej Nikonienko („Temat”, „Puszkin. Ostatni pojedynek”, „Park Epoki Radzieckiej”), a w babcię Fiodora – legendarna Galina Polskich („Chodząc po Moskwie”); dziewiętnastowiecznego lekarza Giersena zagrał Wiktor Suchorukow („Wróg numer jeden”, „Milczące dusze”, „22 minuty”), natomiast babkę Andrieja i Zinaidy – wdowa po Siergieju Bondarczuku, osiemdziesięciosiedmioletnia Irina Skobcewa („Wojna i pokój”, „Waterloo”, „Przenicowany świat”). Muzykę skomponował Artiom Wasiljew, który rok wcześniej zadebiutował ścieżką dźwiękową do „Weekendu” Stanisława Goworuchina; za zdjęcia odpowiada natomiast rodzinny tercet Kariuków: Giennadij („Pasażerka”, „Przebaczenie”) oraz jego potomkowie: Aleksandr („Żyj i pamiętaj”, „Cud”) i Margarita.
koniec
8 marca 2015

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Peryferia: Odc. 2. Nie ma ucieczki od przeznaczenia
Marcin Mroziuk

12 VIII 2022

Mogłoby się wydawać, że upadek w bezdenną przepaść powinien nieuchronnie zakończyć się śmiercią. Szybko przekonamy się jednak, że w przypadku dziury na polu Abbottów tak się nie dzieje. Nieco więcej na temat właściwości tego niezwykłego obiektu dowiadujemy się dopiero pod koniec odcinka.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Zdradzony koniokrad
Sebastian Chosiński

10 VIII 2022

Kirgiski reżyser Bołotbek Szamszyjew zasłynął jako jeden z najwybitniejszych ekranizatorów twórczości swego rodaka Czingiza Ajtmatowa. Mało kto jednak przy tym pamięta, że jego dwa pierwsze filmy pełnometrażowe były easternami. Zaczął od „Wystrzału na przełęczy Karasz” – opowieści o samotnym mścicielu Bachtygule.

więcej »

Lista śmierci: Odc. 5. Wszystko ma swoją cenę
Marcin Mroziuk

8 VIII 2022

Nie jest żadnym zaskoczeniem ani dla widzów, ani dla głównego bohatera, że Steve Horn jest naprawdę doskonale chroniony. Dobranie mu się do skóry wymaga więc długotrwałych przygotowań, a James Reece do ostatniej chwili nie może być pewny, czy jego plan się powiedzie.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.