Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 13 sierpnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Marcin Krzyształowicz
‹Obława›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułObława
Dystrybutor Kino Świat
Data premiery19 października 2012
ReżyseriaMarcin Krzyształowicz
ZdjęciaAndrzej Szulkowski
Scenariusz
ObsadaMarcin Dorociński, Maciej Stuhr, Sonia Bohosiewicz, Weronika Rosati, Andrzej Zieliński, Bartosz Żukowski, Alan Andersz, Andrzej Mastalerz, Grzegorz Wojdon
MuzykaMichał Lorenc
Kraj produkcjiPolska
Gatunekthriller, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Wojna ma kolor jesiennych liści
[Marcin Krzyształowicz „Obława” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Przykład „Obławy” pokazuje, że polskie kino powoli dojrzewa do poważnej dyskusji na temat drugiej wojny światowej. Marcin Krzyształowicz w swoim filmie bawi się z przyzwyczajeniami widza zarówno w warstwie ideologicznej, jak i narracyjnej, przenosząc na ekran wspomnienia swojego ojca, żołnierza AK. Dodajmy dla formalności, że wychodzi mu to znakomicie.

Małgorzata Steciak

Wojna ma kolor jesiennych liści
[Marcin Krzyształowicz „Obława” - recenzja]

Przykład „Obławy” pokazuje, że polskie kino powoli dojrzewa do poważnej dyskusji na temat drugiej wojny światowej. Marcin Krzyształowicz w swoim filmie bawi się z przyzwyczajeniami widza zarówno w warstwie ideologicznej, jak i narracyjnej, przenosząc na ekran wspomnienia swojego ojca, żołnierza AK. Dodajmy dla formalności, że wychodzi mu to znakomicie.

Marcin Krzyształowicz
‹Obława›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułObława
Dystrybutor Kino Świat
Data premiery19 października 2012
ReżyseriaMarcin Krzyształowicz
ZdjęciaAndrzej Szulkowski
Scenariusz
ObsadaMarcin Dorociński, Maciej Stuhr, Sonia Bohosiewicz, Weronika Rosati, Andrzej Zieliński, Bartosz Żukowski, Alan Andersz, Andrzej Mastalerz, Grzegorz Wojdon
MuzykaMichał Lorenc
Kraj produkcjiPolska
Gatunekthriller, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Późna jesień, obóz partyzantów w środku lasu. Spod liści wyglądają rozkładające się ciała, młoda kobieta roznosi zupę bacznie przyglądającym się jej żołnierzom, których zachowanie trudno wpisać w wypracowany przez kulturę czarno-biały podział na dobrych i złych. Głównym bohaterem „Obławy” jest kapral Wydra (Marcin Dorociński w roli korespondującej z tą z „Róży” Wojciecha Smarzowskiego), żołnierz AK dokonujący egzekucji Niemców i Polaków kolaborujących z SS. Pewnego dnia przyjdzie mu wykonać wyrok na znajomym z czasów szkolnych, Henryku Kondolewiczu (Maciej Stuhr). Spotkanie z mężczyzną stanie się punktem wyjścia historii, w której losy czwórki postaci zostają połączone przez wojenną zawieruchę.
Wojna w obiektywie Arkadiusza Tomiaka ma kolor jesiennych liści i fakturę cukrowej waty zmieszanej z wielodniowym brudem i strachem. Zmęczone twarze rozjaśniają się na chwilę na widok pięknej kobiety czy ciepłego posiłku, ale nie zobaczymy tu radosnych chłopców z uśmiechem na twarzy służących ojczyźnie. Żołnierze kierują się instynktem przetrwania, a ten bezlitośnie podpowiada, że przetrwają tylko najsilniejsi.
Jeśli się nad tym chwilę zastanowić, to w gruncie rzeczy strasznie niedojrzałe, że twórcom „Obławy” gratulujemy tego, że pozwalają nam oglądać bohaterów dokonujących czynów niejednoznacznych moralnie, zrezygnowanych czy też po prostu przerażonych otaczających ich światem. Kiedy się o tym pisze, brzmi to bardzo trywialnie, może nawet wulgarnie. Sęk w tym, że pod batutą Krzyształowicza wszystkie przekleństwa, lubieżne spojrzenia czy strzały w tył głowy zadane w lesie składają się na prawdopodobnie najbardziej bezpretensjonalny portret ludzi zmagających się z koszmarem wojny w historii polskiego kina.
Dodatkowym atutem „Obławy” jest porzucenie przez twórców chronologii na rzecz narracyjnej mozaiki, z której stopniowo wyłania się opowiadana historia. Krzyształowicz myli tropy i rozprasza uwagę widza retrospekcjami, zestawiając ze sobą sceny bliźniaczo podobne. I tak prosty rekwizyt – szalik – staje się narzędziem, dzięki któremu poszczególne fragmenty łączą się w całość, wyznaczając granicę między przeszłością i teraźniejszością. Obrazu dopełnia precyzyjny montaż Adama Kwiatka i Wojciecha Mrówczyńskiego, zasługujący na każdą nagrodę przyznawaną w tej mało spektakularnej dziedzinie związanej z filmową kreacją.
Mimo kilku wad (przede wszystkim kilka usterek scenariuszowych), „Obława” pozostaje jednym z najciekawszych i najbardziej poruszających polskich filmów tego roku. Perfekcyjnie dobrana obsada (oprócz Stuhra i Dorocińskiego uwagę przykuwa przede wszystkim Weronika Rosati w roli sanitariuszki Pestki), przemyślana konstrukcja fabularna i kawał dobrej reżyserii udowadniają, że o bolesnych wspomnieniach z czasów wojny polskie kino nie musi już mówić wyłącznie szeptem.
koniec
24 października 2012

Komentarze

05 III 2013   18:57:32

Niestety, w odróżnieniu od recenzentki nie poczułem bezpretensjonalności ale właśnie straszną pretensjonalność tego filmu. Scenarzysta wespół z reżyserem przyjęli sobie, że film ma być wstrząsający i abyśmy tego wstrząsu nie przegapili przypominają nam o tym co pięć minut, dodatkowo roztaczając wszelkimi środkami tzw. mroczny nastrój. wszyscy są brudni i żli, kolory poszarzałe, krew się leje, mózg na ścianie.
Bohater nic nie robi tylko dniami i nocami rozstrzeliwuje jeńców (aż go palec nap...dala, jak twierdzi jeden z towarzyszy), pozyskanych tajemnym sposobem przez oddział który zajmujący się snuciem dookoła pustego kotła i umieraniem (pardon, zdychaniem - bo tak jest bardziej mrocznie) z głodu.
Największą rozterką innego bohatera jest własna niemoc względem żony, której zapewnia kosztowne płyny na odciski donosząc na rodaków do Gestapo. Kocha on żonę szaleńczo do tego stopnia iż opiekę nad nia powierza facetowi, który odgrażał się pięć minut wcześniej dokonaniem brutalnego gwałtu. Życie to mu się nudzi, to znów uśmiecha, zgodnie z kaprysem scenarzysty.
Partyzanci to jegomoście w średnim wieku okutani w osobliwe łachmany, których pośród szalejącej dookoła wojny zajmuje głównie odwłok sanitariuszki. co prawda umie...zdychają z głodu, ale zdobyczne wursty wymieniają ochoczo na tabletki bromu. Zerżnęliby nawet esesmana, a w jego braku kolegę, krowę lub kota. To takie bardzo naturalistyczne i obnażające mrok ludzkiej natury, prawda? A zwłaszcza partyzanckiej. To tyle tytułem postaci drugoplanowych. Aha, jest jeszcze tłumaczka Gestapo i nielojalny parobek ćmiący papirosa. Tłumaczka - wiadomo, z Gestapo, zatem rzuca qrwami ażeby podkreslić swą bezlitosną skuteczność i fanatyczne oddanie papieżowi. A parobek rąbie drewno i inne rzeczy oraz filozoficznie ćmi papirosa.
Trzy postacie kobiece, które ukazano w filmie ściśle odpowiadają znanej definicji Franca Maurera, nawet ojczyźnianą patriotką powoduje tak naprawdę (mroczna) pierwotna chuć rodem z twórczości Stanisława Przybyszewskiego.
Bohaterowie wygłaszają deklaracje i dokonują rzekomo wielkich wyborów moralnych na zasadzie fanaberii (ciebie zabiję a ciebie nie, bo etos zabrania). Fajnie gdyby bohaterowie byli jednak żywymi ludźmi a nie przypadkami z podręcznika psychopatologii lub Dziećmi Szatana.
Medialny marketing jak zwykle zapowiada więcej niż się daje widzowi.
Tytułowa "Obława" następuje w ... tytule, poza tym nikt się jej możliwością szczególnie nie przejmuje (będzie za tydzień a może dwa jak deklaruje sterany walką dowódca). Rozumiem ograniczenia budżetowe, ale, w takim wypadku, od czego chytrość scenarzysty? Gdzie ten pusty i nieprzyjazny las, po którym błądzą samotni ludzie - tak jak to było np. w Idź i Patrz Klimowa? Zamiast tego poszatkowano fabułę - zabieg sam w sobie ciekawy, o ile by było co szatkować, rzecz jasna, bo film rozgrywa się w ciągu dwóch niezbyt obfitych w wydarzenia dni.
W rezultacie zamiast dramatu wojennego z wątkiem demitologizująco-rozliczeniowym dostajemy momentami histeryczny ( a nawet hysterically funny w amerykańskim znaczeniu - patrz zaczytany spadochroniarz ) a momentami nudnawy thriller obyczajowy z przypiętą sceną akcji ala Rambo - Pierwsza Krew. Po prostu średni film, którego zasługą jest to, że po raz pierwszy starano się odbrązowić leśną walkę partyzancką. Pomysł i temat świetny, wykonanie już takie sobie porównując np z rosyjskim filmem "Nasi".

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Peryferia: Odc. 2. Nie ma ucieczki od przeznaczenia
Marcin Mroziuk

12 VIII 2022

Mogłoby się wydawać, że upadek w bezdenną przepaść powinien nieuchronnie zakończyć się śmiercią. Szybko przekonamy się jednak, że w przypadku dziury na polu Abbottów tak się nie dzieje. Nieco więcej na temat właściwości tego niezwykłego obiektu dowiadujemy się dopiero pod koniec odcinka.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Zdradzony koniokrad
Sebastian Chosiński

10 VIII 2022

Kirgiski reżyser Bołotbek Szamszyjew zasłynął jako jeden z najwybitniejszych ekranizatorów twórczości swego rodaka Czingiza Ajtmatowa. Mało kto jednak przy tym pamięta, że jego dwa pierwsze filmy pełnometrażowe były easternami. Zaczął od „Wystrzału na przełęczy Karasz” – opowieści o samotnym mścicielu Bachtygule.

więcej »

Lista śmierci: Odc. 5. Wszystko ma swoją cenę
Marcin Mroziuk

8 VIII 2022

Nie jest żadnym zaskoczeniem ani dla widzów, ani dla głównego bohatera, że Steve Horn jest naprawdę doskonale chroniony. Dobranie mu się do skóry wymaga więc długotrwałych przygotowań, a James Reece do ostatniej chwili nie może być pewny, czy jego plan się powiedzie.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja ogląda: Październik 2012 (kino)
— Sebastian Chosiński, Krystian Fred, Gabriel Krawczyk, Patrycja Rojek, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Na tropie Króla w Żółci
— Gabriel Krawczyk, Krzysztof Spór, Małgorzata Steciak, Konrad Wągrowski

Błyskotka
— Małgorzata Steciak

Bieda z nędzą
— Małgorzata Steciak

Z kamerą wśród zwierząt
— Małgorzata Steciak

Porażki i sukcesy A.D. 2012
— Sebastian Chosiński, Piotr Dobry, Grzegorz Fortuna, Jakub Gałka, Mateusz Kowalski, Gabriel Krawczyk, Małgorzata Steciak, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Dla dużych dzieci
— Małgorzata Steciak, Onet

Pobawmy się w reinterpretację
— Małgorzata Steciak

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.