Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 czerwca 2022
w Esensji w Esensjopedii

Mike Mills
‹Debiutanci›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDebiutanci
Tytuł oryginalnyBeginners
Dystrybutor Gutek Film
Data premiery15 lipca 2011
ReżyseriaMike Mills
ZdjęciaKaren Tuxen
Scenariusz
ObsadaMélanie Laurent, Ewan McGregor, Christopher Plummer
MuzykaRoger Neill, Dave Palmer, Brian Reitzell
Rok produkcji2011
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania105 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Pochłonie nas mrok, jeśli nie zdarzy się nic drastycznego
[Mike Mills „Debiutanci” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Debiutanci” Mike’a Millsa to film pod pewnymi względami rewolucyjny, a dla tych, którzy poddali się wizji Larsa von Triera z „Melancholii”, wręcz obowiązkowy.

Łukasz Gręda

Pochłonie nas mrok, jeśli nie zdarzy się nic drastycznego
[Mike Mills „Debiutanci” - recenzja]

„Debiutanci” Mike’a Millsa to film pod pewnymi względami rewolucyjny, a dla tych, którzy poddali się wizji Larsa von Triera z „Melancholii”, wręcz obowiązkowy.

Mike Mills
‹Debiutanci›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDebiutanci
Tytuł oryginalnyBeginners
Dystrybutor Gutek Film
Data premiery15 lipca 2011
ReżyseriaMike Mills
ZdjęciaKaren Tuxen
Scenariusz
ObsadaMélanie Laurent, Ewan McGregor, Christopher Plummer
MuzykaRoger Neill, Dave Palmer, Brian Reitzell
Rok produkcji2011
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania105 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Bohater filmu Oliver (Ewan McGregor) pracuje jako grafik. Jedno z jego zleceń polega na zaprojektowaniu okładki zespołu o wymownej nazwie The Sads. Członkom zespołu nie przypada do gustu jego ambitna koncepcja dołączenia do płyty ilustrowanej historii smutku - zamiast tego chcą zwyczajnych zdjęć portretowych. „Debiutanci” to w dużej mierze film autobiograficzny i zespół The Sads istnieje naprawdę, a ich współpraca z reżyserem filmu Mike′em Millsem przebiega dużo lepiej niż przypadku Olivera. Wśród prac Millsa szczególną uwagę zwraca okładka, na której widnieje wyłącznie napis: „I was feeling sad. I went shopping. I bought this record. I still feel sad”. Po drobnych poprawkach mogłoby to starczyć za całą, wydawałoby się niezachęcającą, recenzję „Debiutantów”. Nie po to w końcu ogląda się filmy i słucha płyt, aby wywoływały smutek – wręcz przeciwnie. Mills rozmyślnie polemizuje z takim przeświadczeniem, bo też smutek w jego rozumieniu znaczenie odbiega od powszechnego wyobrażenia na ten temat.
Sławomir Mrożek w jednym z „Małych Listów” zauważa, że słowo „smutek” zostało zastąpione przez „depresja”, i zapytuje: „Dlaczego wymieniliśmy słowo bogate na ubogie?”. Depresja przywodzi na myśl szpital, lekarzy i lekarstwa. I słusznie, bo jest chorobą i jako taka wymaga leczenia. Jest czymś obcym człowiekowi, a nie immanentną częścią jego duszy. Współczesna kultura, która pragnie uchodzić za krainę wiecznej szczęśliwości nie mogłaby się pogodzić z myślą, że dla człowieka smutek jest równie naturalny, co radość. Dlatego też uczyniła z niego chorobę, którą trzeba leczyć. „Kto nam odebrał prawo do smutku? - pyta Mrożek – Kto sprawił, że nie umiemy już być smutni, musimy zaś mieć depresję? Z naturalnego przejawu życia zrobił chorobę jałową i wstydliwą?(…) Kto był tym zwrotniczym? Doktor Freud?” Nieprzypadkowo Oliver na przyjęcie przebiera się właśnie za ojca psychoanalizy. To on wyposażył nas w instrumenty dzięki, którym jesteśmy w stanie zdiagnozować własne lęki. I choć trudno obwiniać jednego doktora psychiatrii o całe zło, to trzeba przyznać, że zbyt zawierzyliśmy jego metodom. W fantastycznej scenie terapii Oliver parodiuje zachowanie przeciętnego psychoanalityka: z udawanym zainteresowaniem przepytuje swoich „pacjentów”, co do ich relacji z matką i ojcem, a koniec sesji wieńczy sakramentalnym „na dziś to już koniec”. W ten sposób Mills obnaża pustkę rytuału psychoanalizy. Seria standardowych pytań prowadzi donikąd, jest częścią kostiumu, jak starodawny garnitur, czy sztuczna broda. Dopiero Anna (Melanie Laurent) zmusi bohatera do zrzucenia przebrania i przyznania się, że skrywa pod nim nic innego, jak smutek. Oliver jest zmuszony go ukrywać, ponieważ współczesna kultura wymaga od niego bycia wyłącznie szczęśliwym. On i Anna buntują się przeciwko takiemu dogmatowi. Wymykają się prostym kryteriom i stanowiliby dla psychoanalityków niezłe wyzwanie. On to wrażliwy mężczyzna, który nie boi się okazywać swoich uczuć. W oczach znajomych jest ponurakiem, który kiedyś był zabawny. Mało kto wie, jak mocno przeżył stratę ojca. Ona jest pełna miłości i poświęcenia, dla tych których kocha. Jako aktorka, podróżuje po całym świecie i niejedna osoba pragnęłaby takiego życie, jakie przypadło jej w udziale. Kto by podejrzewał, że ciągłe podróże służą jej do zamaskowania własnego zagubienia. Czy są pogrążeni w depresji? Nie, zwyczajnie nie odczuwają szczęścia, co nie jest jednoznaczne z byciem nieszczęśliwym. Pod tym względem przypominają mi bohaterów Godarda, którzy zasmakowali każdego odcienia smutku i samotności. Mimo to nie poddają się apatii, ale zachowują siłę konieczną do tego, aby cieszyć się życiem. Podobnie, jak Ferdynand zwany Pierrotem i Marianne z „Szalonego Piotrusia” poszukują w życiu autentyczności. Stąd w ich relacjach tyle żartu, odgrywania przed sobą cudzych roli, aby uciec od sztucznej powagi. Inaczej pochłonąłby ich mrok.
Wzajemne spotkanie otwiera przed bohaterami Nieznane, oferuje przygodę, której tak pragnęli. Mills subtelnie pokazuje początkowe fazy zakochania – od fascynacji drugą osobę po odzywające się coraz głośniej wątpliwości. Kiedy zauroczenie ustępuje prawdziwemu uczuciu w bohaterach budzi się strach. Oboje uciekają wtedy we własne lęki, w to co znają najlepiej. Choć są w sobie zakochani, nie potrafią obronić swojej miłości. Reżyser portretuje ludzi, których przed szczęściem powstrzymuje strach przed ryzykiem. W świadomości Olivera pokutuje pamięć związku jego rodziców – chłodny i pozbawiony miłości. Przeszłość nieustannie rzutuje na jego życie. W pamięci pojawiają się sceny z dzieciństwa i opieki na umierającym ojcem (Christopher Plummer). Ten jest znaczącą figurą w życiu bohatera - miał odwagę, aby podjąć ryzyko i w wieku 75 lat przyznał się otwarcie do bycia gejem. Dzięki temu ostatnie lata życia spędził w zgodzie z sobą. Co takiego powstrzymuje Olivera przed tym samym? Strach przed tym, że skończy jak rodzice w martwym związku. Wizja ta spełnia się, kiedy zamieszkuje z Anną. Przerażony ucieka. Uczucie nie wytrzymało postępującej erozji.
Olivera ratuje ojciec. Jego przykład każe bohaterowi znaleźć w sobie siłę, aby przeciwstawić się strachowi. Ale to również i zasługa samego bohatera. Nigdy nie poddał się w poszukiwaniu prawdziwej miłości, a przede wszystkim pielęgnował w sobie smutek. Z punktu widzenia innych mógł się wydawać pogrążonym w depresji ponurakiem, a nawet dziwakiem. Historia smutku, jaką stworzył jest bowiem historią odmienności pisaną przez ludzi gotowych podjąć ryzyko i żyć zgodnie z sobą. Mills na naszych oczach rehabilituje smutek, jako naturalne i wartościowe uczucie. Nie oznacza on nieszczęścia, nie jest równoznaczny z depresją. Oto jak definiuje go Mrożek: „Smutek był ojcem refleksji. Fazą ewolucji. O ile nie staczał się w melancholię, a melancholia w pozę – był stanem przejściowym między końcem, a początkiem. Stanem likwidacji i przygotowania, zwolnienia i opustoszenia, w którym - w równej odległości od tego, co było, i od tego, co będzie – rodziła się refleksja. Gdy nagromadziło się w duszy nowe, jeszcze nie znane, kiedy ewolucja dokonała znowu jakiejś potajemnej pracy – smutek sygnalizował, że nasze dotychczasowe kształty, formy, wcielenia umierają. Że czas się przerodzić, żal przychodzący „nie wiadomo skąd” był pożegnaniem.” Mills hołduje właśnie takiemu rozumieniu smutku. Dzięki temu jego film jest najlepszym lekarstwem na wszechobecną depresję.
„Debiutanci” są pełni autentyzmu, energii i fantazji. Film Millsa jest poniekąd przeciwieństwem niedawnej „Melancholii”. Von Trier stworzył film wysmakowany pod względem wizualnym, eksplorującym uczucie chorobliwej tęsknoty i niespełnienia w nim upatrując choroby cywilizacyjnej naszych czasów. U Millsa miejsce depresji zastępuje triumfalnie smutek, jako narzędzie zmiany i ewolucji. U von Triera nie ma katharsis, cały świat jest już zbyt mocno przeżarty chorobą. Można go już tylko uśmiercić. W „Debiutantach” świat wciąż trwa, przeszłość miesza się z przyszłością i jest w nim wciąż miejsce na coś nowego. Rację ma von Trier mówiąc, że wszyscy cierpimy na depresję, ale wystarczy obejrzeć film Millsa, aby poczuć na twarzy ożywcze muśnięcie smutku.
koniec
26 lipca 2011

Komentarze

26 VII 2011   17:07:10

Wspaniała recenzja - i chyba zmobilizuje mnie do napisania o jeszcze jednej pozycji traktującej o smutku- książce Juli Zeh, "Corpus Delicti". Dzięki za impuls.

06 VIII 2011   02:59:50

Naprawdę świetna recenzja. Teraz tylko pozostaje obejrzeć film.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Reacher: Odc. 5. Zemsta ważniejsza od sprawiedliwości
Marcin Mroziuk

27 VI 2022

Nie mamy wątpliwości, że kończąca poprzedni odcinek śmierć Molly Beth to dotkliwy cios dla Jacka Reachera, ale równie bolesna jest utrata przewożonych przez nią dokumentów z dochodzenia prowadzonego przez zabitego brata głównego bohatera. Po powrocie do Margrave trzeba będzie więc wrócić do starych tropów, ale problem tkwi w tym, że czekają tam już kolejne kłopoty.

więcej »

East Side Story: Sportsmenka na rozdrożu
Sebastian Chosiński

26 VI 2022

„Olga” Elie Grapego to historia młodej ukraińskiej sportsmenki, której świetnie zapowiadająca się kariera gimnastyczna staje pod wielkim znakiem zapytania z powodu zaangażowania jej matki-dziennikarki w tropienie przekrętów ekipy prezydenta Janukowycza. Chcąc wystartować na mistrzostwach Europy, dziewczyna musi opuścić Ukrainę – i to niemal w tym momencie, kiedy w Kijowie rozpoczyna się Euromajdan.

więcej »

Wychowane przez wilki: Sez. 2, Odc. 7. Sojusze ponad podziałami
Marcin Mroziuk

24 VI 2022

Początkowo Marcus i Paul sądzą, że pojawienie się ogromnego drzewa stanie się początkiem odrodzenia mitraistów, ale wkrótce ich wiara zostaje poddana ciężkiej próbie. Przekonamy się, że zdecydowanie trafniej sytuację ocenia Matka, ale nawet ona nie jest w stanie powstrzymać niekorzystnego rozwoju wydarzeń.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Pozamiatane
— Łukasz Gręda

Ręce opadły
— Łukasz Gręda

Lost
— Łukasz Gręda

Dni jak ścięte wąsy
— Łukasz Gręda

Strzelają się
— Łukasz Gręda

Gumowe kule
— Łukasz Gręda

W ciemność
— Łukasz Gręda

Zaczęło się
— Łukasz Gręda

Słowiańska pełnia
— Łukasz Gręda

Pod wulkanem, czyli potworne kino Wesa Andersona
— Łukasz Gręda

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.