Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: Więzienie marzeń

Esensja.pl
Esensja.pl
Któż by pomyślał, że część ludzi uważa za szczyt luksusu zamieszkanie w prywatnej placówce penitencjarnej…

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Więzienie marzeń

Któż by pomyślał, że część ludzi uważa za szczyt luksusu zamieszkanie w prywatnej placówce penitencjarnej…
Dzisiejszy kadr przedstawia… luksusową willę w stolicy Nigerii – Lagos. Z jednej strony rezydencja przypomina polskie wymarzone gniazda rodzinne, w których najwyższą estymą darzone są wille z gipsowymi kolumnami, plastikowym dachem (no dobrze, blaszanym, ale wyglądającym jak plastik) i schodami w średnio dopasowanej kolorystycznie terakocie. Całość uzupełnia podwórko szczelnie wyłożone „elegancką” kostką bauma, i to tak, żeby widoku nie psuło żadne drzewo czy krzak, a w skrajnych wypadkach i kępka trawy. W końcu zielone na jesieni robi się żółte, a potem trzeba dużo sprzątać. Znacznie rozsądniej jest się smażyć w pełnym słońcu, z betonową brytfanną kumulującą błogie ciepełko.
Nigeryjczycy dodali jednak sporo własnych pomysłów – jak choćby gruby, wysoki mur (u nas jak na razie mało kto wykracza poza sztachety), stalową bramę rodem z więzień o zaostrzonym rygorze oraz gęste zwoje drutu kolczastego, który nie tylko wieńczy mur, ale też okala… symboliczny trawniczek ze smętnym krzakiem paproci. Wciąż się zastanawiam, po cóż chronić zasiekami symboliczny trawniczek na własnym podwórku. Jaką to ma funkcję? Obronną? Ale przed kim? Dekoracyjną? Całość założenia architektonicznego uzupełnia domek służby – raczej nie ogrodnika, sądząc po liczbie nasadzeń. Może strażnika. Aż dziw, że nie ma tu żadnej wieżyczki strzelniczej. Chyba że da się zamontować jakiś zgrabny, chromowany ckm w oknie sypialni…
Jeśli więc ktoś chce poczuć się w Nigerii panem życia, funduje sobie własne, gustowne więzienie. Oczywiście nie wynika to ze zwichrowanych gustów tamtejszych obywateli. To raczej swego rodzaju konieczność, bo w Nigerii luksus ma swoją cenę – ktoś, kto obnosi się z pieniędzmi (a duża, droga willa jest swego rodzaju latarnią morską w tej kwestii), musi się liczyć z tym, że prędzej czy później zjawi się rodak pragnący zniwelować nierówność społeczną. Być może jest to zjawisko o znacznie mniejszej skali niż w RPA, ale ewidentnie Lagos nie jest od niego wolne.
Powyższy kadr pochodzi z nakręconego w 2018 roku „Mothers of Sacrifice” (na nasze z grubsza „Matki poświęcenia”), jednego z tysięcy nigeryjskich filmów, które przelatują przez rynek jak meteory, częstokroć nie zostawiające po sobie najmniejszego śladu tak w sieci, jak i w życiu codziennym. Tak zresztą było i w przypadku tego filmu, próżno bowiem szukać o nim konkretniejszej informacji. Jego fabuła jest dość prosta. Trzy kobiety doświadczone w różnym stopniu przez los i pragnące przy okazji polepszenia warunków bytowych, decydują się wziąć udział w pewnym rytuale, który da im bogactwo – choć za cenę życia bliskich osób. Każda bowiem musi wybrać, kto straci życie, żeby mogły pojawić się pieniądze. Oczywiście potem się okazuje, że umowa ma pewne strony uboczne, których istnienia nikt kobietom nie uświadomił.
Film trwa dwie godziny i jest klasyczną produkcją nigeryjską – z romansem w tle, z lekkim akcentem grozy (bo pojawiają się tu duchy), i z dużą dawką nauk moralnych, przede wszystkim dotyczących nie igrania z siłami zła. Naturalnie całość jest nakręcona jak dla obcego, czyli niechlujnie, z pisanymi na kolanie dialogami, dychawiczną akcją, umownym aktorstwem i tragicznym udźwiękowieniem, objawiającym się tym, że z jednego głośnika idzie idiotyczna, plumkana muzyka, z drugiego zaś znacznie ciszej nagrane dialogi, od czasu do czasu niemal zupełnie zanikające. A ponieważ w słownictwo angielskie wplatane są niekiedy słowa z lokalnych języków, pełne zrozumienie fabuły jest praktycznie niemożliwe. I zbyteczne, tak po prawdzie, bo film jest rozwleczonym, nudnym kluchem.
A – i drobna uwaga. Widoczna na zdjęciu postać w niebieskich gaciach nie jest ofiarą ani słonecznego udaru, ani drutu na trawniku.
koniec
27 września 2021

Komentarze

29 IX 2021   21:12:36

Krzakiem PAPROCI???

29 IX 2021   23:24:45

Zainspirowana komentarzem sobie powiększyłam.
W sumie to może być sagowiec :>
A właściwie to jak wygląda młoda palma...
Po namyśle optowałabym za sagowcem.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Trochę nam nie wyszło
Jarosław Loretz

18 X 2021

Dzisiaj trochę grozy. W kwestii efektów specjalnych.

więcej »

Z filmu wyjęte: Polecieć sobie po kulki
Jarosław Loretz

11 X 2021

Można nakręcić „Ad Astra” z gwiazdorską obsadą za 90 milionów dolarów, ale można podobną historię zaserwować też w cenie wakacji na Balearach. Oczywiście niski budżet niesie za sobą łatwo zauważalne konsekwencje…

więcej »

Z filmu wyjęte: Duchy na dorobku
Jarosław Loretz

4 X 2021

W dalekiej Tajlandii duchy też muszą zarobić jakoś na swoje utrzymanie. Szczególnie łatwo mają te posiadające wyuczony (za życia) zawód – na przykład dentyści.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Trochę nam nie wyszło
— Jarosław Loretz

Polecieć sobie po kulki
— Jarosław Loretz

Duchy na dorobku
— Jarosław Loretz

Czternaście lat po zniszczeniu Los Angeles
— Jarosław Loretz

Spiski, wszędzie spiski
— Jarosław Loretz

Jubileusz w złocie
— Jarosław Loretz

Meandry amerykańskiego budownictwa
— Jarosław Loretz

Westchnienie za starymi kamienicami
— Jarosław Loretz

Pożeglować ku obłokom
— Jarosław Loretz

Przekąska
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Danie w średnim stanie
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2020 (4/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2020 (3/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2020 (2/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2020 (1/4)
— Jarosław Loretz

Podboje i wyboje
— Jarosław Loretz

Wątpliwa reklamówka
— Jarosław Loretz

Krok w dobrą złą stronę
— Jarosław Loretz

Zabiedzona flota: Nielotny
— Jarosław Loretz

Kryminalna grabież czasu
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.