Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: Spiski, wszędzie spiski

Esensja.pl
Esensja.pl
Czy duch może mieć coś wspólnego z demonami, kontrolą umysłu i przybyszami z obcej planety? Ależ oczywiście! W końcu wszystko to są… dżiny. Czy jakoś tak.

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Spiski, wszędzie spiski

Czy duch może mieć coś wspólnego z demonami, kontrolą umysłu i przybyszami z obcej planety? Ależ oczywiście! W końcu wszystko to są… dżiny. Czy jakoś tak.
Zdawałoby się, że nawet najbardziej ześwirowani miłośnicy teorii spiskowych nie będą próbowali wmawiać innym i sobie nawzajem, że duchy, ufoki, reptilianie i przedludzie to w zasadzie ten sam byt. Trafia się jednak film, w którym można przyuważyć pokazaną na krótką chwilę kartkę z wykresem dowodzącym, że powyższe byty – wraz ze zmiennokształtnymi, poltergeistami i przedwiecznymi – nawet nie wywodzą się, a po prostu są dżinami. Wróg więc został jednoznacznie sklasyfikowany, choć akurat dziwne, że na wykresie nie znaleźli się także cykliści, naziści i elfy. Gdyby powstała druga część filmu, możliwe, że przeoczenie to zostałoby naprawione, jednak produkcja nie była przesadnie wystrzałowa i nikt nie zdecydował się nakręcić jej kontynuacji.
Film, o którym mowa, to nakręcony w 2016 roku brytyjski thriller rzekomo SF, zatytułowany „Abduct”, czyli „Uprowadzenie”. Gdzieś na amerykańskiej prowincji prowadzi sobie własną, niezbyt legalną radiostację spec od dokonywanych przez kosmitów porwań, tajnych eksperymentów rządowych i generalnie spisków. Współpracują z nim podobnie ześwirowany Indianin (ma dwa naukowe stopnie, a jego konikiem jest rządowy program badań jonosfery, ochrzczony mianem HARPP) i Rosjanka (napisała książkę o uprowadzeniach). Pewnego dnia przyjeżdża do „siedziby” radia (czyli campera) wariująca ze strachu młoda kobieta, która od dzieciństwa ma poważne luki w pamięci, obejmujące m.in. zabicie rodziców czy jakiegoś przygodnego kierowcę, który dopiero co ją podwoził. Za nią zaś ściąga na farmę, na której stoi zaparkowany camper, tajemniczy facet w kapeluszu. Co prawda udaje się go przepłoszyć, ale zaczynają się zakłócenia w sygnale telewizyjnym, przekładające się na zaburzenia w odczuwaniu czasu u kobiety. Wkrótce z jej szyi udaje się wyjąć jakiś implant, ale z kolei Rosjanka, która na jakiś czas wsiąkła, wchodzi w tryb zabójczyni, bo… od dzieciństwa poddawano ją tzw. sex slave beta programmingowi (sukcesywne jej gwałcenie powodowało wytworzenie drugiej, posłusznej osobowości, aktywowanej np. piosenką). A to dopiero początek kłopotów, wśród których trafia się m.in. regularne UFO i lokalni obcy, którzy w skomplikowany sposób próbują się na Ziemi rozmnażać.
„Abduct” to klasyczny przykład grochu z kapustą, do którego wrzucono zbyt dużo obcych składników, czyniąc potrawę formalnie niestrawną. Kłopot w tym, że film jest zrobiony na tyle zręcznie, że jako tako daje się oglądać. Być może spory w tym udział mają zupełnie zwariowane pomysły i rozmaite spiskowe teorie, których natężenie jest tak duże, że aż dziw, iż nie wyszła z tego regularna komedia. Bo to chyba niemożliwe, żeby ktokolwiek brał na serio tak nonsensownie naplątany wywód, uwidoczniony na dzisiejszym kadrze…
koniec
13 września 2021

Komentarze

14 IX 2021   19:29:43

Widocznie duży udział w tworzeniu miał djin, z bardzo małą dawką toniq

15 IX 2021   20:18:02

Aby odróżnić nazwę trunku od nazwy gościa, który siedzi w butelce z ręcznikiem na głowie, można zastosować podwójne n.
Dżin jest do picia. Dżinn do spełniania życzeń.

W islamie dżinny są traktowane jak najbardziej poważnie jako kategoria istot potężniejszych od ludzi, ale w hierarchii bytów stojąca niżej od aniołów. We współczesnych krajach arabskich wiara w te istoty nie jest niczym dziwnym. Zrzucenie na dżinny odpowiedzialności za różne nadprzyrodzone i osobliwe zjawiska też niczym dziwnym nie jest. W Maroku zdarzyło mi się, że berberyjsko-arabska rodzina z którą spędzałem czas zmieniła plan na weekend i wyjechała z miejsca, gdyż uznała, że działają tam dżinny.

Zatem dla spiskowej teorii z filmu znaleźć można religijne uzasadnienie. Podobnie zresztą niektórzy chrześcijanie interpretują porwania przez UFO jako diabelskie manifestacje.

16 IX 2021   11:12:45

@El Lagarto
Zaiste. Jak się przyjrzeć np. tureckiej kinematografii, to ich horrory w lwiej części są oparte na straszeniu właśnie dżinami/dżinnami. To dość odświeżająca wobec europejskiego i amerykańskiego kina idea, gdy opętanie przebiega tak samo, ale stojący za nim byt jest formalnie odmiennej natury. Parę filmów tego typu - z cyklu "D@bbe" - chyba wciąż można złowić na Netflixie.

18 IX 2021   13:12:54

Doskonale odróżniam dżin z tonikiem (q już ci umknęło? ;-p) od dżina w turbanie. To była moja drobna sugestia, że twórcy filmu zamiast sięgnąć do źródeł (Baśnie z 1000 i Jednej nocy, Opowieści Hodży Nassredina itp.) sięgnęli do źródełka. Dodatkowo w tradycji arabskiej częściej przebywają one w lampkach oliwnych, czyli takich imbryczkach z knotem w dzióbku, u nas kagankami zwanymi, niż w krzemionkowych i/lub szklanych opakowaniach. W tych drugich prędzej możesz spotkać ducha w stanie płynnym, zwanego z łaciny "Spiritus rectificus".

19 IX 2021   19:29:47

@freynir W klasycznej baśni o dżinnie, który zostaje wyłowiony przez rybaka, nie ma lampy, za to jest zapieczętowana butelka. Gdyby ów dżinn mieszkał w lampie zalałoby mu mieszkanie i to nie dżinem, lecz słoną wodą.
Nad spiritus rectificus przedkładam Spiritus movens.

@Jale Nigdy nie oglądałem tureckiego horroru (oprócz serialu "Wspaniałe stulecie";-).. Wygooglowałem jakieś oceny "D@bbe" i są takie sobie. Warto to obejrzeć?

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Trochę nam nie wyszło
Jarosław Loretz

18 X 2021

Dzisiaj trochę grozy. W kwestii efektów specjalnych.

więcej »

Z filmu wyjęte: Polecieć sobie po kulki
Jarosław Loretz

11 X 2021

Można nakręcić „Ad Astra” z gwiazdorską obsadą za 90 milionów dolarów, ale można podobną historię zaserwować też w cenie wakacji na Balearach. Oczywiście niski budżet niesie za sobą łatwo zauważalne konsekwencje…

więcej »

Z filmu wyjęte: Duchy na dorobku
Jarosław Loretz

4 X 2021

W dalekiej Tajlandii duchy też muszą zarobić jakoś na swoje utrzymanie. Szczególnie łatwo mają te posiadające wyuczony (za życia) zawód – na przykład dentyści.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Trochę nam nie wyszło
— Jarosław Loretz

Polecieć sobie po kulki
— Jarosław Loretz

Duchy na dorobku
— Jarosław Loretz

Więzienie marzeń
— Jarosław Loretz

Czternaście lat po zniszczeniu Los Angeles
— Jarosław Loretz

Jubileusz w złocie
— Jarosław Loretz

Meandry amerykańskiego budownictwa
— Jarosław Loretz

Westchnienie za starymi kamienicami
— Jarosław Loretz

Pożeglować ku obłokom
— Jarosław Loretz

Przekąska
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Danie w średnim stanie
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2020 (4/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2020 (3/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2020 (2/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2020 (1/4)
— Jarosław Loretz

Podboje i wyboje
— Jarosław Loretz

Wątpliwa reklamówka
— Jarosław Loretz

Krok w dobrą złą stronę
— Jarosław Loretz

Zabiedzona flota: Nielotny
— Jarosław Loretz

Kryminalna grabież czasu
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.