Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 sierpnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Ronny Yu
‹Narzeczona laleczki Chucky›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNarzeczona laleczki Chucky
Tytuł oryginalnyBride of Chucky
Dystrybutor SPI
ReżyseriaRonny Yu
ZdjęciaPeter Pau
Scenariusz
ObsadaJennifer Tilly, Brad Dourif, Katherine Heigl, Nick Stabile, John Ritter, Kathy Najimy
MuzykaGraeme Revell
Rok produkcji1998
Kraj produkcjiUSA
CyklLaleczka Chucky
Czas trwania89 min
ParametryDTS, Dolby Digital 5.1; format: 1,85:1
WWW
Gatunekgroza / horror, komedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Laleczków dwóch
[Ronny Yu „Narzeczona laleczki Chucky”, Don Mancini „Laleczka Chucky: Następne pokolenie” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Laleczka Chucky” to jeden z cykli, na których obejrzenie w całości polski widz najwyraźniej nie zasłużył. W sprzedaży można znaleźć jedynie część pierwszą, czwartą i piątą (w identycznej sytuacji są miłośnicy cyklu „Armia Boga”). Słodką tajemnicą dystrybutora pozostaje przyczyna, dla której poniechano wydania dwóch środkowych filmów. I tak dobrze, że wyszedł choć zalążek serii, bo takie np. „Zdjęcia Ginger”, „Pumpkinhead” czy „Anatomia” do dziś nie mogą się tego doczekać.

Jarosław Loretz

Laleczków dwóch
[Ronny Yu „Narzeczona laleczki Chucky”, Don Mancini „Laleczka Chucky: Następne pokolenie” - recenzja]

„Laleczka Chucky” to jeden z cykli, na których obejrzenie w całości polski widz najwyraźniej nie zasłużył. W sprzedaży można znaleźć jedynie część pierwszą, czwartą i piątą (w identycznej sytuacji są miłośnicy cyklu „Armia Boga”). Słodką tajemnicą dystrybutora pozostaje przyczyna, dla której poniechano wydania dwóch środkowych filmów. I tak dobrze, że wyszedł choć zalążek serii, bo takie np. „Zdjęcia Ginger”, „Pumpkinhead” czy „Anatomia” do dziś nie mogą się tego doczekać.

Ronny Yu
‹Narzeczona laleczki Chucky›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNarzeczona laleczki Chucky
Tytuł oryginalnyBride of Chucky
Dystrybutor SPI
ReżyseriaRonny Yu
ZdjęciaPeter Pau
Scenariusz
ObsadaJennifer Tilly, Brad Dourif, Katherine Heigl, Nick Stabile, John Ritter, Kathy Najimy
MuzykaGraeme Revell
Rok produkcji1998
Kraj produkcjiUSA
CyklLaleczka Chucky
Czas trwania89 min
ParametryDTS, Dolby Digital 5.1; format: 1,85:1
WWW
Gatunekgroza / horror, komedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Filmów z morderczymi laleczkami było już całkiem sporo. Mordowały zarówno kukiełki zbudowane celowo jako maszynki do zabijania („Władca lalek”), ożywiane zwykłe zabawki („Szatańskie zabawki” oraz pierwsza, rewelacyjna nowelka serii „Nightmares and Dreamscapes”), jak i zmniejszeni, ubezwłasnowolnieni ludzie („Lalki” i „Blood Dolls”). Niektóre z obrazów doczekały się nawet mniej lub bardziej licznych kontynuacji. Wciąż jednak – przynajmniej jeśli chodzi o pojedynczą, kojarzoną z imienia laleczkę-mordercę – prym wiedzie Chucky, pucołowaty „Dobry Chłopiec”, za sprawą voodoo wzbogacony o duszę zimnego, bezwzględnego mordercy. Mordercy, który na powrót chce stać się człowiekiem.
Cykl filmów o Chuckym liczy sobie już 5 części. Co zaskakujące, wszystkie z nich stoją na dość równym, umiarkowanie wysokim poziomie. Znacznie wyższym, niż w przypadku innych cykli grozy, gdzie amplituda wahań jakości poszczególnych odcinków przypomina niekiedy wykres sejsmicznych wstrząsów. W pierwszej części Chucky jest zwykłą laleczką, która powoli staje się śmiertelna. Żeby zapobiec kompletnej przemianie i ugrzęźnięciu na wieki w gumowym korpusiku, Chucky musi dopaść pierwszą osobę, której wyjawił swoje prawdziwe nazwisko – czyli dzieciaka o imieniu Andy – i przeprowadzić obrzęd voodoo, który pozwoli mu zamienić się z tą osobą ciałem. W części drugiej, odrestaurowana w fabryce laleczka nadal ściga Andy’ego, który tuła się po kolejnych rodzinach zastępczych (matka siedzi w psychiatryku, bo upierała się, że próbowała ją zabić ożywiona zabawka). W „Laleczce Chucky 3” Andy jest już nastolatkiem. Chucky, pierwszy „Dobry Chłopiec” wyprodukowany na uruchomionej po latach linii produkcyjnej, trafia do akademii wojskowej Andy’ego, ale po krótkim namyśle za cel podmiany ciała obiera sobie czarnoskórego brzdąca.
To, co zostało z Chucky’ego po finałowej walce w lunaparku, zgarnięto szufelką i wrzucono do worka, który trafił do policyjnego magazynu mieszczącego na swych półkach m.in. rękawicę Freddy’ego Krugera („Koszmar z ulicy Wiązów”), piłę łańcuchową Leatherface’a („Teksańska masakra piłą mechaniczną”) oraz maski Jasona („Piątek trzynastego”) i Michaela Myersa („Halloween”). Kradzież wspomnianego worka to właśnie początek „Narzeczonej laleczki Chucky”. Mały morderca tym razem zostaje pracowicie pozszywany i ożywiony przez Tiffany (Jennifer Tilly), byłą dziewczynę Charlesa Lee Raya, którego dusza zamieszkuje laleczkę. Tiffany chce za pomocą „Voodoo for Dummies” przywrócić narzeczonemu ludzkie ciało i stanąć z nim na ślubnym kobiercu. Chucky z miejsca rozwiewa jej marzenia – pierścionek był łupem z morderstwa, a nie zaręczynowym podarkiem. W związku z rozbieżnością zdań dziewczyna szybko zostaje zgładzona, a jej dusza ląduje w drugiej, żeńskiej laleczce. Odtąd Tiffany musi – chcąc nie chcąc – towarzyszyć Chucky’emu w drodze na odległy cmentarz, gdzie zakopany jest amulet potrzebny do reinkarnacji.
„Narzeczona...” to zupełnie nowa jakość. Chucky nie jest tu już wyłącznie przedmiotem straszącym, wredną laleczką, która pojawia się w kluczowych momentach, by zasiać terror i rzucić zjadliwym grepsem, po czym ustąpić pola Andy’emu, rzeczywistej głównej postaci trzech pierwszych filmów. Tu Chucky jest prawdziwym, pełnoprawnym bohaterem posiadającym własne życie, własne rozterki (rozmiarów – oczywiście – adekwatnych do swojej wielkości), i to na nim i na jego narzeczonej koncentruje się akcja. Reszta postaci – tych z krwi i kości – stanowi wyłącznie tło dla historii Chucky’ego i Tiffany. Taka zmiana bardzo korzystnie wpłynęła na historię, przełamując irytujący schemat uparcie wracającego do życia przedmiotu, zwierzęcia czy demona, który nieodmiennie poluje na Bogu ducha winnych ludzi, by na koniec ulec sprytowi ostatnich niedobitków obsady filmu. Naturalnie nie znaczy to, że w „Narzeczonej...” nikt nikogo nie morduje. Parę osób traci życie w całkiem krwawy i wymyślny sposób. Nie są to jednak osoby szczególnie istotne dla fabuły, a ich zejście z ekranu jest traktowane zarówno przez twórców filmu, jak i same laleczki, raczej jako rozrywka, niż usuwanie przeszkód stojących na drodze do osiągnięcia konkretnego celu.

Don Mancini
‹Laleczka Chucky: Następne pokolenie›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLaleczka Chucky: Następne pokolenie
Tytuł oryginalnySeed of Chucky
Dystrybutor SPI
ReżyseriaDon Mancini
ZdjęciaVernon Layton
Scenariusz
ObsadaBrad Dourif, Jennifer Tilly, Billy Boyd, Redman, John Waters, Jason Flemyng, Nicholas Rowe
MuzykaPino Donaggio
Rok produkcji2004
Kraj produkcjiRumunia, USA
CyklLaleczka Chucky
Czas trwania87 min
ParametryDTS, Dolby Digital 5.1; format: 1,85:1
WWW
Gatunekgroza / horror, komedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Takie odświeżenie wizerunku Chucky’ego było zbawienne z jeszcze jednego powodu. Ciągnięcie historyjki w stylistyce kina lat 80. byłoby już z pewnością mało atrakcyjne dla widza, który przyzwyczaił się do komputerowych efektów i którego wymagania odnośnie siekanej rozrywki ostro poszybowały w górę. Dzisiejszy widz (przynajmniej wedle producentów horrorów) uważa, że film bez wbitego w czaszkę szpikulca, sikającego krwią kikuta jakiejś kończyny bądź wijącej się po posadzce okrężnicy jest filmem nieudanym. Siłą rzeczy więc i w „Narzeczonej...” znalazło się trochę śmiertelnych konwulsji podlanych paroma wiadrami czerwonej farby. Mimo to filmowi bardzo, bardzo daleko jest do slashera i spokojnie można w nim odnaleźć, między chluśnięciami posoki i przedśmiertnymi drgawkami, nienajgorzej obmyślaną i poprowadzoną fabułę.
Nie mają racji też ci, którzy twierdzą, że zaprezentowany w tej części humor zabija radość z oglądania Chucky’ego. Żaden z filmów o Chuckym nie był obliczony wyłącznie na straszenie. Każda z części miała mniejszą lub większą dawkę dość cynicznego humoru, i być może właśnie dzięki temu filmy z gumowym mordercą były tak znośne, w przeciwieństwie do wielu śmiertelnie poważnych horrorów, które wykładały się na traktowaniu serio morderczych zapędów żab, komarów, bądź ożywionych ciężarówek. Jeśli ktoś jeszcze tego nie zauważył – cykl o Chuckym od początku była parodią filmów o seryjnych zabójcach, z przymrużeniem oka traktującą koncepcję grasującej po mieście i zabijającej przypadkowo napotkane osoby zabawki. Jak na serio zrobić film o morderczych laleczkach, wystarczy popatrzeć na coraz słabsze odcinki telenoweli „Władca lalek”. Owszem, w „Narzeczonej laleczki Chucky” humoru jest może nieco więcej, niż zwykle, ale należy zaliczyć to filmowi wyłącznie na plus. Polecam zwłaszcza wyborną scenę seksu laleczkowego.
Niestety, nie ma tego dobrego, co by na złe nie wyszło, bowiem piąta i jak na razie ostatnia część cyklu, „Laleczka Chucky – następne pokolenie”, jest w pewnym sensie niewypałem. Chucky i Tiffany, ponownie pozlepiani do kupy nie wiadomo przez kogo i nie wiadomo jak, stają w obliczu macierzyńskiej katastrofy. Okazuje się bowiem, że ich dojrzewający, spłodzony w poprzednim odcinku dzieciak (Shitface, a według tłumacza – Pokurcz), jest w sumie bezpłciowy. Rodzice zgodnie ze swoim widzimisię dają mu imię „Glen lub Glenda”, co jest bezpośrednim odniesieniem do tytułu jednego z kultowych filmów Eda Wooda. Co gorsza – dzieciak absolutnie nie ma instynktu zabójcy. Chucky próbuje więc nakłonić Glena do zasmakowania w morderstwach, a Tiffany usiłuje porzucić krwawe rzemiosło i pokazać Glendzie, że jednak można żyć bez zabijania.
Owszem, rozterki Tiffany szukającej drogi do wyjścia z nałogu, jakim jest żądza krwi, problemy emocjonalne Glena/Glendy oraz autoironiczna rola Jennifer Tilly warte są uwagi. Podobnie jak ewidentnie już poprawiana komputerowo animacja laleczek, solidne zdjęcia i wcale pomysłowa scenografia (zwłaszcza wyposażenie zaplecza studia filmowego). Nie da się jednak ukryć, że coś tutaj szwankuje. Przede wszystkim denerwuje humor. Pal licho, że część grepsów jest niezrozumiała bez dogłębnej znajomości hollywoodzkich ploteczek, bądź życiorysu Jennifer Tilly. Gorzej, że trafiają się prostackie, niesmacznie bezpośrednie „dowcipy” – że wspomnę scenę masturbacji nad numerem „Fangorii”, czy filmowane z detalami momenty, kiedy Glen/Glenda moczy się w spodnie. To zdecydowana zniżka jakości w stosunku do części poprzedniej cyklu, w której twórcy jeszcze wiedzieli, gdzie jest granica, której przekraczać nie warto. Znacznie większym problemem jest natomiast początek filmu, który po dwakroć zapowiada krwawe widowisko, i po dwakroć okazuje się, że pokazane morderstwa są fikcją, i nie mają praktycznie żadnego związku z fabułą. Co więcej – sama fabuła zaczyna zawiązywać się w sposób bardziej zrozumiały dopiero po kwadransie. Do tego czasu w ogóle nie wiadomo, o co w filmie chodzi.
W tej sytuacji spokojnie mogę polecić „Narzeczoną laleczki Chucky” nawet tym, którzy nie widzieli poprzednich odsłon dramatu zlalczałego przestępcy. Jest to lekka, miła i miejscami całkiem dowcipna rozrywka wykonana bardzo solidnie zarówno pod względem wizualnym, jak i dźwiękowym (muzykę do filmu robił Graeme Revell, a swoją cegiełkę dołożył Rob Zombie), a i scenariusz nie poraża jakoś specjalnie głupotą czy drętwymi dialogami. Natomiast, co do „Laleczki Chucky - następne pokolenie” – będę zalecał pewną wstrzemięźliwość. Jeśli nie istnieje silna potrzeba zaznajamiania się z tym filmem, to proponuję odpuścić sobie jego oglądanie.
koniec
15 listopada 2007

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Bohater na przekór
Sebastian Chosiński

2 VI 2022

„Cudak” – drugi z trzech obrazów powstałych w ramach projektu „Kto ratuje jedno życie, ten ratuje cały świat” – wyreżyserowała Anna Kazejak. To jej pierwsze dzieło, które opowiada o wojennej przeszłości Polski. Jeśli ktoś obawiał się, że autorka specjalizująca się w filmach i serialach o współczesności nie poradzi sobie z tematyką Zagłady, może odetchnąć z ulgą!

więcej »

Epizod epizodu
Sebastian Chosiński

21 IV 2022

Tak, takie filmy powinny powstawać. Tak, powinny pokazywać pełne spektrum zachowań Polaków w czasie drugiej wojny światowej i ich reakcji na Zagładę Żydów: od mniej lub bardziej świadomego bohaterstwa, poprzez „umywanie rąk”, aż po współpracę z okupantem. Tylko, na Boga!, niech one mają odpowiednią do wagi tematu wartość artystyczną. Nie jak w przypadku „Ciotki Hitlera” Michała Rogalskiego.

więcej »

„Milczeć nie mogę…”
Sebastian Chosiński

12 IV 2022

Ileż jeszcze jest w naszej historii takich postaci, jak Szmul Zygielbojm, którym należy się upamiętnienie w formie filmowej! Nie ma jednak co przesadnie narzekać. Dobrze, że chociaż co parę lat powstają na ich temat obrazy biograficzne. „Śmierć Zygielbojma” Ryszarda Brylskiego to zresztą drugie podejście do tematu. W 2000 roku powstał bowiem tak samo zatytułowany dokument Dżamili Ankiewicz.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Nowości: Sierpień 2003
— Artur Długosz, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

W Indiach też straszy
— Jarosław Loretz

Jak dobrze nam mutantem być
— Jarosław Loretz

Danie w średnim stanie
— Jarosław Loretz

Podboje i wyboje
— Jarosław Loretz

Wątpliwa reklamówka
— Jarosław Loretz

Krok w dobrą złą stronę
— Jarosław Loretz

Zabiedzona flota: Nielotny
— Jarosław Loretz

Kryminalna grabież czasu
— Jarosław Loretz

Anioł w zielonych kaloszach
— Jarosław Loretz

Nazwobójca
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.