Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 7 lipca 2022
w Esensji w Esensjopedii

Martin Campbell
‹Bez granic›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBez granic
Tytuł oryginalnyBeyond Borders
Dystrybutor ITI
ReżyseriaMartin Campbell
ZdjęciaPhil Meheux
Scenariusz
ObsadaAngelina Jolie, Clive Owen, Teri Polo, Linus Roache, Noah Emmerich, Yorick van Wageningen, Timothy West, John Bourgeois, Kate Ashfield
MuzykaJames Horner
Rok produkcji2003
Kraj produkcjiNiemcy, USA
Czas trwania127 min
ParametryDolby Digital 5.1; format 2,35:1
WWW
Gatunekdramat, wojenny
EAN5903570127175
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

DVD: Bez granic
[Martin Campbell „Bez granic” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Film Campbella ma nieodpowiedni tytuł. Nie chodzi tutaj o polskie tłumaczenie, które niezbyt wiernie oddaje znaczenie angielskiej nazwy, ale o emocje, jakie film wzbudza w widzu. Ani bezgranicznie nie zachwyca, ani nie odpycha. Bez granic nie może również działać główna bohaterka, poddająca się wciąż narzucanym barierom w życiu i miłości. Ładnie zrealizowany obrazek, trochę poruszający, z dobrym Clivem Owenem i nominowaną do Złotej Maliny Angeliną Jolie. Niedawno ukazał się na DVD w dystrybucji ITI Home Video.

Ewa Drab

DVD: Bez granic
[Martin Campbell „Bez granic” - recenzja]

Film Campbella ma nieodpowiedni tytuł. Nie chodzi tutaj o polskie tłumaczenie, które niezbyt wiernie oddaje znaczenie angielskiej nazwy, ale o emocje, jakie film wzbudza w widzu. Ani bezgranicznie nie zachwyca, ani nie odpycha. Bez granic nie może również działać główna bohaterka, poddająca się wciąż narzucanym barierom w życiu i miłości. Ładnie zrealizowany obrazek, trochę poruszający, z dobrym Clivem Owenem i nominowaną do Złotej Maliny Angeliną Jolie. Niedawno ukazał się na DVD w dystrybucji ITI Home Video.

Martin Campbell
‹Bez granic›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBez granic
Tytuł oryginalnyBeyond Borders
Dystrybutor ITI
ReżyseriaMartin Campbell
ZdjęciaPhil Meheux
Scenariusz
ObsadaAngelina Jolie, Clive Owen, Teri Polo, Linus Roache, Noah Emmerich, Yorick van Wageningen, Timothy West, John Bourgeois, Kate Ashfield
MuzykaJames Horner
Rok produkcji2003
Kraj produkcjiNiemcy, USA
Czas trwania127 min
ParametryDolby Digital 5.1; format 2,35:1
WWW
Gatunekdramat, wojenny
EAN5903570127175
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Łączenie łzawego melodramatu ze społecznym przesłaniem wymaga od reżysera talentu i wyczucia, aby nie popadł w zbytni sentymentalizm. Takie filmy mają widza poruszyć, a nie znudzić i wywołać niesmak przesłodzonym, banalnym ujęciem miłości. Niestety, Martin Campbell wydaje się być pośrodku drogi między interesującym twórcą a scenarzystą oper mydlanych. Ciekawie buduje opowieść, aby w pewnym miejscu zapaść się w grząskim gruncie fabularnej przeciętności i łopatologii. Niepotrzebnie wysuwa na pierwszy plan nie uwiarygodniony psychologicznie wątek romansu, traktowany przez widza często obojętnie, kiedy porusza przede wszystkim pokazując przesycone okrucieństwem kraje Afryki. W obraz wkrada się także obłuda. W końcu, chcąc zwrócić uwagę widza na materializm wszechobecny w dzisiejszym świecie, gdy ludzie z drugiej półkuli chcą po prostu godnie żyć, twórcy nie powinni kreować pięknie skomponowanego dziełka, napiętnowanego patosem. A tak, okazuje się, że Campbell użył interesującego, choć trudnego tematu jako tła dla związku głównych bohaterów. Wycyzelowana realizacja znajduje swoje uzasadnienie, ale jednocześnie w opozycji do tematu staje się wadą.
Główna bohaterka, Sarah, jest jedną z wielu bogatych egoistek, które zważają tylko na swoje najbliższe otoczenie. Nastawienie Sarah gwałtownie się zmienia na balu charytatywnym, podczas którego porywczy lekarz Nick atakuje bogaczy o bezlitosność i egocentryzm. Wystąpienie Clive’a Owena jako Nicka działa elektryzująco. Zapowiada drapieżny film, obnażający współczesną bezduszność, poruszający, nietuzinkowy. Tym większe rozczarowanie, kiedy nagle odmieniona Sarah postanawia wszystko rzucić w celu pomagania biednym i chorym w Afryce, oczywiście w towarzystwie wybuchowego lekarza. Każdy zorientuje się, że między nimi już wkrótce zaiskrzy, mimo że więcej ich dzieli niż łączy. Według scenarzysty romans okraszony trudną pracą w krajach skrajnej biedy nie wystarczy, aby utrzymać uwagę widza. Dorzucony zostaje wątek policyjny z agentem CIA i wymuszona końcówka, której nie powstydziłaby się żadna telenowela.
Mimo mielizny, na jaką trafia reżyser, “Bez granic” ogląda się nieźle, a po seansie pozostaje po tej produkcji jakiś ślad. Zapamiętujemy ją ze względu na nieco wygładzone, ale nadal wstrząsające obrazy upadku tysięcy ludzi cierpiących od licznych chorób i głodu. Wyróżnia się tu Clive Owen. Wciąż jeszcze mało znany brytyjski aktor kreuje postać zdesperowanego lekarza w sposób pełen pasji. Wierzymy mu, podczas gdy nagła chęć niesienia pomocy u Sarah, granej przez Angelinę Jolie, trąci nieprawdopodobieństwem. Czyściutka i ułożona w każdym kadrze Jolie nie wygląda na osobę, która zna ból obcowania ze śmiercią i chorobą. Laureatka Oscara prezentuje, zwłaszcza w pierwszej połowie, wyjątkową aktorską sztuczność, co nie idzie w parze z pełnioną przez nią prywatnie funkcją Ambasadora Dobrej Woli. Może nie jest to amatorszczyzna na miarę Złotej Maliny (Angelina zdecydowanie przebiła samą siebie w “Tomb Raider 2”), ale rola plasująca się na poziomie przeciętności.
Trudno doprawdy zorientować się, jakie intencje miał Campbell, jeżeli postanowił skoncentrować się na wątku miłosnym, a o uczuciu między bohaterami można mówić dopiero w drugiej połowie historii. W pierwszej reżyser trochę chce nas zszokować, tylko nie za bardzo! W końcu masowy widz nie ogląda filmu, żeby zastanowić się nad sytuacją Trzeciego Świata. Campbell jawi się tu jako hipokryta, a nawet odrobinę eskapista. Wmawia nam, że Europejczycy i Amerykanie to bezduszni egoiści, wśród których tylko kilku przejmuje się losem bliźnich, by za moment uciec od szorstkiej, okrutnej rzeczywistości, w peanie na cześć poświęcenia w miłości między kobietą i mężczyzną. Wszystko to piękne, szkoda tylko, że nie przekonujące i porwane, jakby scenarzysta miał pomysł na dwie fabuły, ale musiał skupić się na jednej. Na szczęście, oszczędzono nam koniecznego w Hollywood happy endu. Chociaż ostatnie sceny, wspomagane pompatyczną muzyką Jamesa Hornera, raczej nie zaskakują w kategoriach łzawego, nieszczęśliwego zakończenia, udaje się im wzbudzić w widzu coś w rodzaju współczucia dla głównych bohaterów. Zaskakujący wybryk Campbella, który przez większość filmu przygotowuje nas na typowe, suche i banalne pożegnanie z postaciami dramatu. Widać twórcy nie mogli się powstrzymać od skomplikowania fabuły, przez co ostatnie kadry napełniają pogardą dla tanich chwytów a la tasiemiec telewizyjny.
Między kolejne fragmenty “Bez granic” wkradły się tematy warte podjęcia w dzisiejszym nastawionym na popcornową publiczność kinie. Daleko posunięty altruizm, ofiarność, nie tylko w miłości, ale także w przyjaźni. Mechanicznie przychodzi zastanowienie nad obecnym stanem świata i cywilizacji. Przemyślenia może nieco płonne, bo tyle zjawisk obecnie wzbudza oburzenie, że trudno cokolwiek zmienić pod wpływem jednej myśli. Podobne stwierdzenie może brzmieć cynicznie, ale dzisiejszy świat nie jest dla romantyków. Warto jednak zauważyć nie do końca udaną próbę zgłębienia współczesnych problemów w produkcji Campbella, który przestraszył się tego, co mógłby powiedzieć, dlatego z radością wpada w tory pospolitego romansu.
Historia Sarah i Nicka rozgrywa się w różnorodnych sceneriach, często magnetyzujących swoją egzotyką czy nawet dzikością. Słusznie skontrastowano dwa różne uniwersa: szary, bogaty, industrialny Londyn z rozpaloną słońcem Etiopią lub zniszczoną, nieprzyjazną Czeczenią (wprawdzie obszary te zostały “zagrane” przez inne miejsca, ale praca scenografów robi wielkie wrażenie). Uzyskano w ten sposób podkreślone rozgraniczenie, które silniej wpływa na odbiór filmu i historii w nim opowiadanej. W dwie godziny mamy okazję odwiedzić rzadko pokazywane na ekranie miejsca kuli ziemskiej. Taka sposobność niewątpliwie łagodzi irytację wywołaną bojaźliwością reżysera w wyborze odpowiedniej konwencji. Raz oglądamy film społeczny, raz melodramat. Brak zdecydowania odciska ślad na nietuzinkowym pomyśle, który mógł zaowocować oskarowym obrazem.
“Bez granic” nie pojawiło się w polskich kinach, chociaż miało swoje miejsce w planach dystrybutorów. Dopiero niedawno ITI wydało film na DVD, w zachęcającej, niskiej cenie, typowej dla produkcji nie goszczącej wcześniej na ekranach. Dysk prezentuje się zaskakująco dobrze tak w sferze technicznej, jak i w kwestii materiałów dodatkowych. Dobre wrażenie robi już ilość wersji językowych. Do wyboru mamy trzy wersje dźwiękowe i około trzynastu wersji napisowych. Bogaty zestaw jak na drugoligowe wydanie nieznanego polskim widzom filmu. Dodatki może nie są zbyt liczne, ale umożliwiają poznanie wielu szczegółów produkcji.
Dodatki (80%)
W dokumentach o kręceniu filmu, podzielonych ze względu na scenerię, zamieszczono wiele interesujących wypowiedzi ekipy, ciekawostek i informacji na temat trudów tworzenia scenografii czy scen masowych. W pierwszej części dokumentu oglądamy starą cukrownię na obrzeżach Montrealu w Kanadzie, która została przeobrażona w stolicę targanej wojną w 1995 roku Czeczeni. Lokacja zostaje szczegółowo omówiona z każdej strony: operator Phil Meheux opowiada o specjalnym, nerwowym stylu kręcenia kamerą ręczną w celu wydobycia atmosfery zagrożenia, Angelina Jolie podkreśla jak realność scenerii wzbudzała uczucia przygnębienia w ekipie i statystach. Po obejrzeniu starań scenografów w Montrealu, przenosimy się do śnieżnych terenów północnego Quebecu, gdzie kręcono ostatnie sceny filmu. Tym razem głównym tematem wypowiedzi twórców stają się trudne warunki pogodowe. Ostatnim miejscem, do którego przenosi nas materiał “Making of”, jest upalne Wybrzeże Kości Słoniowej czyli filmowa Etiopia.
Druga część dokumentu kontynuuje wątek pustynnej Afryki. Porównana zostaje praca aktorów na planie z efektem końcowym w gotowym obrazie. Martin Campbell okazuje się niezwykle zdeterminowanym i dbałym o detale reżyserem, jeżeli wierzyć słowom Clive’a Owena. Oprócz Afryki, obserwujemy jeszcze zmagania ekipy w filmowej Kambodży. Oba dokumenty są rzetelnie zrealizowane, trwają w sumie około czterdziestu minut. Pokaźna porcja informacji dla wielbicieli oglądania pracy twórców “od kuchni”.
Pięciominutowy materiał o Angelinie Jolie jako Ambasadorze Dobrej Woli ma dopełnić zadanie samego filmu: poruszyć nasze sumienie. Aktorka mówi o cierpieniach i silnej woli uchodźców. Opisuje, jak jej życie zmieniło się po spotkaniu skrajnego okrucieństwa.
Komentarz twórców został opatrzony jedynie angielskimi i niemieckimi napisami, więc nie znającym języka będzie udaremnione jego wysłuchanie. Pozostały wywiad z Caspianem Tredwell-Owenem, scenarzystą “Bez granic”, stanowi przykład krótkiego i średnio wciągającego bonusa, robionego dla zapełnienia dysku.
Nieco niewyważony film Campbella otrzymał udane wydanie DVD. Doskonały obraz i dźwięk pozbawiony zakłóceń, nadaje fabule drapieżności. Szkoda, że “Bez granic” nie zostało wprowadzone do polskich kin. Generalne wrażenie uległo by spotęgowaniu dzięki srebrnemu ekranowi.
koniec
19 grudnia 2004

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Bohater na przekór
Sebastian Chosiński

2 VI 2022

„Cudak” – drugi z trzech obrazów powstałych w ramach projektu „Kto ratuje jedno życie, ten ratuje cały świat” – wyreżyserowała Anna Kazejak. To jej pierwsze dzieło, które opowiada o wojennej przeszłości Polski. Jeśli ktoś obawiał się, że autorka specjalizująca się w filmach i serialach o współczesności nie poradzi sobie z tematyką Zagłady, może odetchnąć z ulgą!

więcej »

Epizod epizodu
Sebastian Chosiński

21 IV 2022

Tak, takie filmy powinny powstawać. Tak, powinny pokazywać pełne spektrum zachowań Polaków w czasie drugiej wojny światowej i ich reakcji na Zagładę Żydów: od mniej lub bardziej świadomego bohaterstwa, poprzez „umywanie rąk”, aż po współpracę z okupantem. Tylko, na Boga!, niech one mają odpowiednią do wagi tematu wartość artystyczną. Nie jak w przypadku „Ciotki Hitlera” Michała Rogalskiego.

więcej »

„Milczeć nie mogę…”
Sebastian Chosiński

12 IV 2022

Ileż jeszcze jest w naszej historii takich postaci, jak Szmul Zygielbojm, którym należy się upamiętnienie w formie filmowej! Nie ma jednak co przesadnie narzekać. Dobrze, że chociaż co parę lat powstają na ich temat obrazy biograficzne. „Śmierć Zygielbojma” Ryszarda Brylskiego to zresztą drugie podejście do tematu. W 2000 roku powstał bowiem tak samo zatytułowany dokument Dżamili Ankiewicz.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Szybciej. Głośniej. Więcej zębów
— Ewa Drab

Samochody (nie) latają
— Ewa Drab

Kreacja automatyczna
— Ewa Drab

PR rządzi światem
— Ewa Drab

(I)grać i (wy)grać z czasem
— Ewa Drab

Llewyn Davis jest palantem
— Piotr Dobry, Ewa Drab, Grzegorz Fortuna

Wszyscy jesteśmy oszustami
— Ewa Drab

Rzut kośćmi i sekrety Freuda
— Ewa Drab

Kto się boi Vina Diesla?
— Ewa Drab

Duch z piwnicy
— Ewa Drab

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.