Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 7 lipca 2022
w Esensji w Esensjopedii

Aleksander Sokurow
‹Samotny głos człowieka›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSamotny głos człowieka
Tytuł oryginalnyОдинокий голос человека
Dystrybutor Add Media Entertainment
ReżyseriaAleksander Sokurow
ZdjęciaSiergiej Jurizdicki
Scenariusz
ObsadaTatiana Goriaczewa, Andriej Gradow, Władimir Diegtiariew, Ludmiła Jakowlewa, Nikołaj Koczegarow, Siergiej Szukajło, Władimir Gładyszew, Wiktoria Jurizdicka, Iwan Nieganow
MuzykaKrzysztof Penderecki, Aleksandr Burdow, Otmar Nussio
Rok produkcji1978
Kraj produkcjiZSRR
Czas trwania83 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Aleksander Sokurow: Człowiek – istota nieznana
[Aleksander Sokurow „Samotny głos człowieka” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
1 2 »
Krytycy mają z Aleksandrem Sokurowem poważny problem. Jednych zachwyca jego minimalistyczny styl, innych zniesmacza sposób narracji. Jednych reżyser z miejsca kupuje klimatem swoich filmów, inni zarzucają mu przeestetyzowanie. Wydany właśnie przez 35mm czteropłytowy box Rosjanina na pewno pozwoli dokładnie przeanalizować argumenty obu stron. Otwiera go debiut filmowy twórcy – nakręcony w końcu lat 70. ubiegłego wieku „Samotny głos człowieka”.

Sebastian Chosiński

Aleksander Sokurow: Człowiek – istota nieznana
[Aleksander Sokurow „Samotny głos człowieka” - recenzja]

Krytycy mają z Aleksandrem Sokurowem poważny problem. Jednych zachwyca jego minimalistyczny styl, innych zniesmacza sposób narracji. Jednych reżyser z miejsca kupuje klimatem swoich filmów, inni zarzucają mu przeestetyzowanie. Wydany właśnie przez 35mm czteropłytowy box Rosjanina na pewno pozwoli dokładnie przeanalizować argumenty obu stron. Otwiera go debiut filmowy twórcy – nakręcony w końcu lat 70. ubiegłego wieku „Samotny głos człowieka”.

Aleksander Sokurow
‹Samotny głos człowieka›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSamotny głos człowieka
Tytuł oryginalnyОдинокий голос человека
Dystrybutor Add Media Entertainment
ReżyseriaAleksander Sokurow
ZdjęciaSiergiej Jurizdicki
Scenariusz
ObsadaTatiana Goriaczewa, Andriej Gradow, Władimir Diegtiariew, Ludmiła Jakowlewa, Nikołaj Koczegarow, Siergiej Szukajło, Władimir Gładyszew, Wiktoria Jurizdicka, Iwan Nieganow
MuzykaKrzysztof Penderecki, Aleksandr Burdow, Otmar Nussio
Rok produkcji1978
Kraj produkcjiZSRR
Czas trwania83 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Nazwisko Aleksandra Nikołajewicza Sokurowa ponownie stało się głośne w ostatnich miesiącach z powodu przyznania mu na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji Złotego Lwa za „Fausta” (2011). Łatwo więc zrozumieć, dlaczego 35mm postanowiło właśnie tego reżysera przybliżyć wielbicielom kina rosyjskiego nad Wisłą, sięgając przy tym po filmy, które wcześniej w naszym kraju nie były – zbyt albo i ogóle – znane: „Samotny głos człowieka” (1978/1987), „Smutną obojętność” (1986), „Dni zaćmienia” (1988) oraz „Cielca” (2001). Sokurow przyszedł na świat w 1951 roku we wsi Podorwicha w obwodzie irkuckim na Syberii. Ciekawostką może być fakt, że miejsce jego urodzenia dzisiaj już… nie istnieje. Gdy przyszły reżyser miał pięć lat, obszar ten został zatopiony w związku z budową wielkiej hydroelektrowni na Angarze. Ojciec Saszy był zawodowym wojskowym, z tego też powodu często zmieniał miejsce zamieszkania – w zależności od tego, dokąd skierowano go do służby. Przez jakiś czas rodzina Sokurowów mieszkała nawet w Polsce (gdzie Aleksandr rozpoczął naukę w szkole dla dzieci Rosjan) i Turkmenii. Jako siedemnastolatek znalazł się w miejscowości Gorki (wcześniejszym i dzisiejszym Niżnym Nowogrodzie), gdzie podjął studia historyczne na miejscowym uniwersytecie; dyplom uzyskał w 1974 roku. W czasie studiów związał się z lokalną telewizją – realizował dla niej reportaże, programy publicystyczne oraz transmisje sportowe. Właśnie wtedy łyknął bakcyla i postanowił zostać filmowcem z prawdziwego zdarzenia.
Rok po ukończeniu uniwersytetu Aleksandr Nikołajewicz przeniósł się do Moskwy, aby zostać studentem wydziału reżyserii Wszechzwiązkowego Państwowego Instytutu Kinematografii (WGIK). To okres, który ukształtował go na całe życie. Sokurow był uważany za jednego z najzdolniejszych adeptów sztuki filmowej w tym czasie na uczelni, o czym świadczą między innymi przyznanie mu stypendium imienia Siergieja Eisensteina oraz nawiązanie przyjaźni z Andriejem Tarkowskim. Nie ze wszystkimi było mu jednak po drodze. Młody reżyser popadł w konflikt z administracją WGIK-u oraz urzędnikami Państwowego Komitetu Kinematografii (Goskino); zakończył się on przerwaniem przezeń studiów w 1978 roku. Głównym powodem była niezgoda decydentów na przyjęcie „Samotnego głosu człowieka” jako obrazu dyplomowego Sokurowa; film uznano bowiem za „formalistyczny” i propagujący „nastroje antyradzieckie”. Tuż po zakończeniu prac podjęto więc decyzję o odłożeniu go na półkę, a następnie – jego zniszczeniu. Legenda mówi, że gdy Aleksandr Nikołajewicz dowiedział się o tym, postanowił działać i wraz ze swoim przyjacielem, scenarzystą Jurijem Arabowem, pod osłoną nocy włamał się do archiwum i wykradł oryginalną taśmę, a na jej miejsce podłożył inną. Dyplom Sokurow zdobył rok później, eksternistycznie, przedstawiając komisji dokumentalny obraz „Maria” (nad którym pracował od 1974 roku). Wcale to jednak nie poprawiło jego sytuacji zawodowej.
W trudnym dla wciąż jeszcze młodego, bo zaledwie trzydziestoletniego, twórcy momencie pomocną dłoń wyciągnął Tarkowski, który w 1980 roku załatwił Sokurowowi etat w leningradzkiej wytwórni Lenfilm (choć sam Aleksandr Nikołajewicz optował raczej za Mosfilmem). Tam powstały kolejne jego filmy – dokumentalne („Sonata dla Hitlera”, 1979-1989; „Sonata na skrzypce. Dmitrij Szostakowicz”, 1980; „I nic więcej”, 1982-1987; „Żertwa wieczierniaja”, 1984-1987”, „Cierpienie. Praca”, 1985-1987; pierwsza z licznych „Elegii”, 1984-1986) oraz fabularne (krótkometrażówki „Razżałowannyj”, 1980; „Ampir”, 1986; pełnometrażowa „Smutna obojętność”, 1983-1987). Ich droga na ekrany była jednak, z powodu niechęci władz partyjnych oraz Goskina, długa i wyboista. Dopóki Związkiem Radzieckim rządzili Leonid Breżniew, Jurij Andropow i Konstantin Czernienko, Sokurow w zasadzie nie mógł nawet marzyć o tym, by któreś z jego dzieł trafiło do szerszego grona widzów. Wręcz przeciwnie – twórca żył w ciągłej obawie, iż wyląduje w łagrze (jak Siergiej Paradżanow) albo zostanie zabity przez „nieznanych sprawców”. Tarkowski, który w tym czasie znalazł się na emigracji (nie wrócił do Kraju Rad po zakończeniu pracy nad włoską „Nostalgią”) zorganizował nawet Aleksandrowi Nikołajewiczowi wyjazd za granicę, ale ten nie wyobrażał sobie egzystencji w kraju, w którym nie mówi się po rosyjsku, i w mieście, w którym nie ma… Ermitażu.
Wybawieniem od większości kłopotów – zarówno życiowych, jak i zawodowych – była dla Sokurowa śmierć Czernienki i przejęcie stanowiska sekretarza generalnego partii komunistycznej przez Michaiła Gorbaczowa, który rozpoczął pierestrojkę. Oznaczała ona także zelżenie cenzury oraz dopuszczenie do publikacji i dystrybucji książek i filmów, które do tej pory uważane były za nieprawomyślne. Dla Aleksandra Nikołajewicza wiązało się to ze zdjęciem zakazu z „Samotnego głosu człowieka”, możliwością dokończenia filmu i – wreszcie – pokazania go publice. W 1987 roku obraz zgarnął też kilka laurów w kraju i poza jego granicami, między innymi nagrodę przyznaną przez Leningradzkie Kluby Filmowe na przeglądzie „Młode Kino Leningradu” oraz Brązowego Lamparta na 40. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w szwajcarskim Locarno. Niestety, chwili tej nie doczekał już Andriej Tarkowski, zmarły rok wcześniej w Paryżu z powodu raka płuc. Sokurow nie zapomniał jednak pomocy, jakiej przez lata doświadczał od twórcy „Andrieja Rublowa” i „Stalkera”, jemu bowiem zadedykował swoje debiutanckie dzieło.
„Samotny głos człowieka” powstał na podstawie kilku tekstów Andrieja Płatonowa (rocznik 1899) – prozaika, dramaturga, poety, dziennikarza, korespondenta wojennego i scenarzysty filmowego, którego za wroga ludu uważał sam Józef Stalin. Opowiadania i powieści pisarza uznawano za antyradzieckie, tolerowano go jednak z uwagi na talent, który można było wykorzystywać dla celów propagandowych podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Gdy jednak w 1946 roku opublikował on opowiadanie „Powrót” (znane także jako „Rodzina Iwanowa”), na podstawie którego sześćdziesiąt lat później Iwan Sołowow nakręcił znakomity dramat psychologiczny „Ojciec”, miarka się przebrała. Prasa partyjna, a innej tak naprawdę w tamtym czasie w Sowietach nie było, rozpętała prawdziwą nagonkę na Płatonowa; nazwisko pisarza objęto zakazem druku, który – jak się okazało – obowiązywał do jego śmierci w 1951 roku. Po jego teksty filmowcy mogli sięgnąć dopiero w latach 60. XX wieku. Najpierw Gruzin Rezo Esadze przeniósł na ekran opowiadanie „Fro” (1964), później Łarisa Szepitko zrealizowała nowelę „Rodina elektricziestwa” (1967), która przeleżała jednak na archiwalnych półkach dwadzieścia lat, z kolei Turkmen Bułat Mansurow nakręcił dramat „Barynia” (1968); później nastąpiła zaś dziesięcioletnia cisza… Choć tak naprawdę była ona znacznie dłuższa, biorąc pod uwagę fakt, że „Samotny głos człowieka” mógł zaistnieć w szerszej skali dopiero w 1987 roku. W tym czasie na bazie prozy Płatonowa powstały dwa filmy poza granicami Związku Radzieckiego: Francesco Rosi zekranizował we Włoszech opowiadanie „Trzeci syn” („Trzej bracia”, 1981), a Andriej Konczałowski za amerykańskie pieniądze dokonał – prawda, że niezbyt wiernej – adaptacji „Rzeki Potudań” („Kochankowie Marii”, 1984). Ciekawe, że to samo opowiadanie stało się kanwą scenariusza wcześniejszego o kilka lat „Samotnego głosu człowieka”…
Jurij Arabow („Półtora pokoju, czyli Sentymentalna podróż do ojczyzny”, „Dzień w Juriewie”, „Cud”) – autor i współautor scenariuszy do w sumie dwunastu filmów Sokurowa – wykorzystał zresztą nie tylko „Rzekę Potudań” (opublikowaną oryginalnie przez Płatonowa w 1937 roku), ale również wątki z opowiadań starszych o dekadę: „Człowieka – istoty nieznanej” (1927), „Rodowodu majstra” (1928) oraz „Czewengura” (1929). Akcja filmu – notabene dedykowanego Andriejowi Tarkowskiemu – rozgrywa się na początku lat 20. ubiegłego wieku, tuż po zakończonej zwycięstwem bolszewików wojnie domowej. Nikita Firsow, były już czerwonoarmista, wraca do rodzinnego domu położonego gdzieś nad rzeką Potudań niedaleko Woroneża (w którym zresztą urodził się Płatonow). Niewiele ma ze sobą – jedynie plecak, który trudno byłoby uznać za wypchany. Wojna nie przyniosła mu więc żadnych profitów. Ojciec chłopaka, stolarz, nie wita go wylewnie; interesuje go głównie to, czy wszyscy wrogowie – burżuje i obszarnicy – zostali wytłuczeni. Bo jeśli tak, to będzie jakaś szansa na lepsze życie. Tak przynajmniej twierdzi radziecka propaganda. Tymczasem Firsowowie żyją w biedzie, choć i tak można odnieść wrażenie, że powodzi im się odrobinę lepiej, niż innym, którzy cierpią straszliwy głód. Jak chociażby Lubow Kuzniecowa, dziewczyna, w której Nikita podkochiwał się jeszcze przed wojną. Teraz spotyka ją przypadkiem podczas spaceru. Dowiaduje się od niej, że mieszka sama – matka zmarła pół roku temu, a brat wstąpił do Armii Czerwonej i poszedł z nią na południe. Ciekawe są zresztą przesłanki, którymi kierował się, przywdziewając mundur – zrobił to „dla kaszy”.
1 2 »

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Bohater na przekór
Sebastian Chosiński

2 VI 2022

„Cudak” – drugi z trzech obrazów powstałych w ramach projektu „Kto ratuje jedno życie, ten ratuje cały świat” – wyreżyserowała Anna Kazejak. To jej pierwsze dzieło, które opowiada o wojennej przeszłości Polski. Jeśli ktoś obawiał się, że autorka specjalizująca się w filmach i serialach o współczesności nie poradzi sobie z tematyką Zagłady, może odetchnąć z ulgą!

więcej »

Epizod epizodu
Sebastian Chosiński

21 IV 2022

Tak, takie filmy powinny powstawać. Tak, powinny pokazywać pełne spektrum zachowań Polaków w czasie drugiej wojny światowej i ich reakcji na Zagładę Żydów: od mniej lub bardziej świadomego bohaterstwa, poprzez „umywanie rąk”, aż po współpracę z okupantem. Tylko, na Boga!, niech one mają odpowiednią do wagi tematu wartość artystyczną. Nie jak w przypadku „Ciotki Hitlera” Michała Rogalskiego.

więcej »

„Milczeć nie mogę…”
Sebastian Chosiński

12 IV 2022

Ileż jeszcze jest w naszej historii takich postaci, jak Szmul Zygielbojm, którym należy się upamiętnienie w formie filmowej! Nie ma jednak co przesadnie narzekać. Dobrze, że chociaż co parę lat powstają na ich temat obrazy biograficzne. „Śmierć Zygielbojma” Ryszarda Brylskiego to zresztą drugie podejście do tematu. W 2000 roku powstał bowiem tak samo zatytułowany dokument Dżamili Ankiewicz.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Kwiecień 2014 (1)
— Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

Odmalować diabła
— Izabela Ozga

Trwaj chwilo, jesteś piękna? Nie według Sokurowa
— Marta Chojnacka

Świat ułomny
— Magdalena Stefaniak

Homo fader
— Przemysław Ćwik

Na ekranach: Marzec 2004
— Tomasz Kujawski, Jacek Łaszcz, Eryk Remiezowicz, Konrad Wągrowski

Chyłkiem, boczkiem
— Jacek Łaszcz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.