Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

25. godzina (25th Hour)

Spike Lee
‹25. godzina›

WASZ EKSTRAKT:
90,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Tytuł25. godzina
Tytuł oryginalny25th Hour
Dystrybutor Forum Film
Data premiery19 września 2003
ReżyseriaSpike Lee
ZdjęciaRodrigo Prieto
Scenariusz
ObsadaEdward Norton, Philip Seymour Hoffman, Rosario Dawson, Brian Cox, Barry Pepper, Anna Paquin
MuzykaTerence Blanchard
Rok produkcji2002
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania135 min
WWW
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Monty Brogan zostaje skazany na siedem lat więzienia za handel narkotykami i postanawia uczcić ostatnie chwile na wolności spędzając szaloną noc z przyjaciółmi...
Inne wydania

Teksty w Esensji
Filmy – Recenzje      

Filmy – Publicystyka      



Utwory powiązane
Filmy (8)       [rozwiń]






Tetrycy o filmie [6.67]

PD – Piotr Dobry [9]
Z filmów Spike’a Lee jedynie „Do the Right Thing” wywarło na mnie równie silne wrażenie. Po serii kilku słabszych obrazów mistrz wraca do formy w wielkim stylu, serwując uniwersalną opowieść o ludzkich dramatach, w którą dodatkowo wpleciono pean na cześć Nowego Jorku. Podobało mi się właściwie wszystko: reżyseria, stylowe zdjęcia Prieto, genialna muzyka Blancharda, kreacje Nortona, Peppera, Hoffmana, Paquin. Wielkie kino.

KS – Kamila Sławińska [3]
Spike Lee to jeden z tych twórców, którym najwyraźniej zaszkodziło zbyt wiele pochwał i nagród - chłopak po prostu zjada własny ogon. W najnowszym filmie na próżno by szukać trafnej obserwacji dyskretnych międzyludzkich napięć, która niegdyś była jego znakiem firmowym i zyskała mu miano najwybitniejszego twórcy kina społecznego w swoim pokoleniu. Spike już nie kłuje jak dawniej - a nie mogąc znaleźć lepszej metody, by poruszyć widza swoją opowieścią, łapie go za serducho widoczkiem Twin Towers, pokazywanym chyba przez 5 minut bez cięcia. A w dodatku oczekuje, że widz będzie rozczulał się nad handlarzem narkotyków tylko dlatego, że gra go Edward Norton?! To ja przepraszam.

KW – Konrad Wągrowski [8]
Być może gdyby nie rola Edwarda Nortona, którego uwielbiam i przejmująca, znakomita muzyka Terrence Blancharda, nie oceniłbym tego filmu tak wysoko. Ale te dwie rzeczy, ale także dobre aktorstwo pozostałych wykonawców i powolna narracja, czynią ten film sugestywną opowieścią o winie i (słusznej!) karze, o życiowych wyborach, a także o ponoszeniu ich konsekwencji. Mocno zapadają w pamięć trzy sceny - bezsilny protest Brogana przeciw otaczającemu go światu, będący protestem przeciw samemu sobie, prowokowanie Slaughtery'ego i alternatywna wizja przyszłości głównego bohatera. Powolny spacer po mieście i rozmowy przywodziły mi na myśl 'Przed wschodem słońca', ale oczywiście w dużo bardziej ponurej i pesymistycznej wersji.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2021 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.