Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 5 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Odważna (The Brave One)

Neil Jordan
‹Odważna›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOdważna
Tytuł oryginalnyThe Brave One
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery5 października 2007
ReżyseriaNeil Jordan
ZdjęciaPhilippe Rousselot
Scenariusz
ObsadaJodie Foster, Terrence Howard, Naveen Andrews, Mary Steenburgen, Nicky Katt, Jane Adams, Carmen Ejogo, Brian Tarantina
MuzykaDario Marianelli
Rok produkcji2007
Kraj produkcjiAustralia, USA
Czas trwania119 min
WWW
Gatunekthriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Bohaterką opowieści jest kobieta, która próbuje dojść do siebie, fizycznie i psychicznie, po brutalnej napaści. Czeka ją długa i trudna droga, jednak na jej końcu znajduje się odwet i sprawiedliwość. W jej życiu pojawia się policjant, który decydując się pomóc kobiecie, musi dokonać kilku trudnych wyborów.
Teksty w Esensji
Filmy – Recenzje      

Utwory powiązane
Filmy (14)       [rozwiń]






Tetrycy o filmie [4.67]

DA – Darek Arest [7]
A mnie się film Jordana podoba i nie wydaje mi się, by rościł pretensje do bycia czymkolwiek innym niż jest. A jest – jak to u Jordana często – dość oryginalnie przepracowanymi kliszami. Oryginalność polega na perspektywie – nie to, czy Charles Bronson dopadnie gnojków i w jaki sposób ich załatwi, jest tu najważniejsze, tylko to, co dzieje się w jego głowie i żołądku. Dajcie spokój z realizmem – Nowy Jork jest tu mroczny albo słoneczny w zależności od tego, jak widzi go bohaterka, a romans kwitnie albo więdnie, w zależności od wymagań scenariusza. Erica nie tropi przecież swoich oprawców – dostaje na nich namiar dzięki instrumentalnemu, scenariuszowemu przypadkowi. Czyli zasadzie, która organizuje cały skrypt. Wszystko sprowadza się do tego, jak czytacie zakończenie filmu. W klasycznym wariancie widz zostałby rozgrzeszony ze „słusznej moralnie” przemocy aresztowaniem albo śmiercią głównej bohaterki. Jordan daje nam sadystyczną przyjemność finałowej egzekucji i pozornego uniknięcia odpowiedzialności. Ale kiedy kibicujemy Erice w kolejnym mordzie, „optymizm” zakończenia i sączącej się łagodnie piosenki „Angel” wydają się co najmniej ironicznym kontrapunktem.

PD – Piotr Dobry [5]
Twórcy filmu usilnie próbują stworzyć pozory głębi, której tu zwyczajnie nie ma. Nie wystarczy bowiem artystyczny sztafaż w postaci ponadprzeciętnej reżyserii Jordana, mistrzowskich zdjęć Rousselota, znakomitego aktorstwa Foster i Howarda czy efektownego montażu Lawsona. To wszystko, owszem, przykuwa do ekranu, a nawet niekiedy angażuje emocjonalnie, ale w sumie warte jest tyle, co nieświeże jajko przyozdobione fikuśnie na potrzeby wielkanocnego koszyka – czar pryska, gdy zbijemy skorupkę. Tym bardziej że pod skorupką „Odważnej” kryją się cokolwiek naciągane chwyty fabularne, jak na przykład platoniczny romans między Eriką a detektywem, zaś w głupawym, ambiwalentnym moralnie zakończeniu film schodzi wręcz na niższy poziom – godzien nawet nie „Życzenia śmierci”, a jego czterech beznadziejnych sequeli. Ale i to dałoby się zapewne przełknąć, gdyby tylko film nie udawał mądrzejszego, niż w rzeczywistości jest. A że udaje, i to w dodatku dość nieporadnie, to i ocena niższa, niż mogłaby być w przypadku uczciwego postawienia sprawy: tak, jestem prostym thrillerem.

KS – Kamila Sławińska [4]
Ktoś z amerykańskich krytyków podsumował, że to mieszanka „Życzenia śmierci” z „Godzinami”, co sugeruje, że koncept narodził się … z braku oryginalnego pomysłu. Jordan chciał chyba zrobić z tego „Taksówkarza” ery feministycznej – ale jakoś nie wyszło. Może dlatego, że Foster nie do końca wierzy we własną postać, może dlatego, że temu cenionemu przeze mnie reżyserowi tym razem zabrakło pomysłu, jak z przeciętnego scenariusza zrobić niezapomniany film. Dość, że wyszedł przeciętny – a miejscami nieznośnie pretensjonalny – thriller „mścicielski”. Komu innemu bym odpuściła, ale od takiej ekipy oczekiwałam dużo więcej.

JS – Jakub Socha [3]
W „Odważnej” – prymitywnym, populistycznym gniocie – retrospekcje brutalnego ataku przeplatają się ze scenami seksu, a zabity ukochany powraca, grając na gitarze. „Czy to Ameryka?” – pyta w pewnym momencie przejechana przez samochód nastolatka. Ależ tak, tyle że unurzana w estetycznej tandecie i etycznej głupocie. Jordan przeszedł samego siebie. Zupełnie nie kleję tego, że ktoś, kto nakręcił „Odważną”, stoi za filmem tak lekkim i mądrym jak „Śniadanie na Plutonie”.

MW – Michał Walkiewicz [4]
Jeśli to thriller, nie trzyma w napięciu, jeśli moralitet, to o wyjątkowo błahym przesłaniu. W każdym z nas drzemie Charles Bronson. Ano drzemie, w to nie wątpię. Mój Charlie nie byłby jednak w połowie tak pretensjonalny jak bohaterka, Erica. Jej rozwleczone monologi pogrążają film Jordana. Podobnie jak łatwość, z jaką autor „Gry pozorów” podmienia Wielkie Jabłko na robaczywą śliwkę. Naraz w każdym sklepie jest napad, przejażdżka metrem równa się samobójstwu, a co dwa metry stoi samochód ze stręczycielem i szesnastoletnią filipińską dziwką. Erika powinna dziękować siłom wyższym, że jej narzeczonemu udało się przeżyć tak długo. Duży plus dla Terrence’a Howarda. Wszystkie sceny z jego udziałem wybijają się ponad przeciętność.

KW – Konrad Wągrowski [5]
Thriller udający, że jest czymś więcej niż thrillerem. Być może ze względu na udział Jodie Foster – ona jest tak zaangażowana, tak sugestywna, że trudno uwierzyć, że ogląda się po prostu kolejną historię o przezwyciężaniu traumy przez zemstę. Paradoksalnie – gdyby nie było Foster, pewnie nikt nie pisałby o pretensjonalności tego filmu.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2021 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.