dzisiaj: 2 września 2010
w Esensjopedii w Esensji w Google
Zobacz koniecznie: Książki są odlotowe!  –  Esensja

Największa zagadka

Po latach ciszy wreszcie doczekaliśmy się pierwszej opartej na faktach biografii najsłynniejszego detektywa. „Sherlock Holmes. Biografia nieautoryzowana” dostarcza wyczerpujących wiadomości na temat życia i dokonań mistrza dedukcji z Baker Street. A poza tym książka Nicka Rennisona to dawka kapitalnej rozrywki.

Nick Rennison
‹Sherlock Holmes. Biografia nieautoryzowana›

EKSTRAKT:80%
TytułSherlock Holmes. Biografia nieautoryzowana
Tytuł oryginalnySherlock Homles: The Unauthorized Biography
AutorNick Rennison
PrzekładAnna Bartkowicz
Wydawca W.A.B.
ISBN978-83-7414-731-6
Format320s. 123×205mm; oprawa twarda, obwoluta
Data wydania13 stycznia 2010
WWWPolska strona
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Jorge Luis Borges mawiał, że o ile w postać Sherlocka Holmesa jest w stanie uwierzyć, o tyle w jego przygody – już niespecjalnie. Nic dziwnego, z biografii Rennisona dowiadujemy się, że J.H. Watson, kronikarz dokonań Holmesa, przeinaczał wiele faktów. O prawdziwych zdarzeniach (jak choćby udział detektywa w zwalczaniu irlandzkich terrorystów) milczał, inne z kolei fałszował (np. prawdziwa tożsamość „czeskiego króla” z tekstu „Skandal w Czechach”). Pomagał mu w tym jego agent literacki, postać mało znana, Arthur C. Doyle. Na szczęście Rennison postanowił odkryć zagadkę prawdziwej kariery Holmesa.
W swoich badaniach autor dogłębnie zbadał nie tylko dokumenty z epoki, rządowe pisma czy pamiętniki znanych podówczas osób. Dotarł do nieznanych dotychczas (acz, niestety, nie wszystkich) papierów spisanych przez Watsona, a nawet do nielicznych żyjących jeszcze osób, które mogły mieć jakiś związek z Holmesem. Efektem pracy Rennisona jest wspaniała, choć niepozbawiona wad, biografia wiktoriańskiego detektywa-doradcy.
Autor przedstawia szczegółowy życiorys Holmesa, począwszy od jego narodzin w Hutton Hall w 1854 roku, aż do śmierci, która miała miejsce 23 czerwca 1929 roku. Czytelnik poznaje zresztą nie tylko biografię detektywa i jego bliskich (Watsona, Mycrofta, Doyle’a), ale także badania genealogiczne rodu Holmesów sięgające trzynastego stulecia.
Jednak trzon książki stanowi kariera Holmesa, która – jeśli wierzyć autorowi – przebiegała nieco inaczej, niż znamy ją z opowiadań Watsona. Zarówno Sherlock, jak i jego starszy brat, Mycroft, byli poważnie zaangażowani w pomoc brytyjskiemu rządowi, o czym poczciwy doktor po prostu nie mógł wiedzieć. Dlatego wiele wydarzeń, o których Holmes ledwie wspomina w opowiadaniach Watsona (albo wcale – np. pomoc w tworzeniu MI6), było w rzeczywistości głównym zajęciem detektywa, podczas gdy zagadki kryminalne stanowiły jedynie, by tak rzec, przerywnik.
Tak jest ze wspomnianym zwalczaniem irlandzkiego ruchu terrorystycznego, który rozwinął się w Anglii pod koniec XIX wieku, czy też słynną Wielką Przerwą, podczas której uznany za zmarłego Holmes podróżował po świecie – od Tybetu po Watykan. Dowiadujemy się też, że profesor Moriarty, „Napoleon zbrodni”, jak opisuje go Watson, nie był jedynie wielkim londyńskim kryminalistą. To on stał za pozornie podzielonymi i skłóconymi grupami terrorystów i to on najprawdopodobniej zaplanował zamach na królową Wiktorię.
Ponieważ autor skupia się na, skądinąd fascynującej, karierze Holmesa, sprawy osobiste bohatera zostają, ku naszemu żalowi, odsunięte na bok. Czytelnik co prawda dowiaduje się o przyczynach mizoginii detektywa, trudnych relacjach z Doyle’em czy romansie z Ireną Adler, którego nie było. Wszelako to, co w biografii najważniejsze, czyli pikantne szczegóły z życia bohatera, jest ledwie zarysowane. Holmes Rennisona przypomina świętych z hagiografii, dla których liczył się wyłącznie Bóg. Dla bohatera biografii liczy się tylko zbrodnia.
Mam nadzieję, że pewne niedomówienia, które można znaleźć w „Sherlocku…”, zostaną wyjaśnione w kolejnych wydaniach biografii. Życzę też czytelnikom i sobie, aby po pionierskiej publikacji Rennisona zaczęły wreszcie ukazywać się kolejne prace poświęcone detektywowi wszech czasów. Dotychczasowy brak takowych publikacji na rynku to prawdziwy skandal. I nie tylko jemu – jest przecież cała masa wybitnych postaci, nie wiedzieć czemu, zupełnie pomijanych przez biografów. Brakuje prac na temat Jana Zagłoby, Stanisława Wokulskiego, nie wspominając już o Herkulesie Poirot czy Philipie Marlowe. Panowie biografowie – do roboty!
koniec
26 stycznia 2010
dodajdo

Komentarze

26 I 2010   14:22:15

O Herkulesie coś się ukazało: "Herkules Poirot - życie i czasy. biografia według Agaty Christie" Anne Hart. Ta sama autorka napisała biografię panny Marple. A po ksiażkę o Holmesie sięgnę. Tylko wolałabym, aby autor trzymał się ściśle tego, co Doyle zawarł w swoich książkach i ew. notatkach.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Telenowela z wampirami w tle
Miłosz Cybowski

2 IX 2010

„Miasto kości” Cassandry Clare do złudzenia przypomina kiepską, brazylijską telenowelę. Bohaterowie bez przerwy toczą puste dyskusje, dowiadując się co jakiś czas o zaskakujących związkach, jakie ich ze sobą łączą (wraz z nieśmiertelnym, gwiezdnowojennym „Luke, I’m your father”). Tło opowieści, Nowy Jork pełen wampirów, wilkołaków, magów i demonów, tylko w niewielkim stopniu ratuje całą książkę.

więcej »

Co wolno pisarzowi w Iranie?
Daniel Markiewicz

1 IX 2010

Jeśli wydaje wam się, że życie powieściopisarza jest usłane różami, a jedyne ograniczenia, na jakie natrafia, to jego własna wyobraźnia, lektura „Irańskiej historii miłosnej. Ocenzurowano” powinna zmienić nieco wasz pogląd.

więcej »

Najmroźniejsza zima w historii
Sebastian Chosiński

31 VIII 2010

„Nie zawracajcie sobie głowy Stiegiem Larssonem, Mons Kallentoft jest lepszy” – takim hasłem szwedzki krytyk Magnus Utvik zachęca czytelników do sięgnięcia po „Ofiarę w środku zimy”, pierwszy kryminał z komisarz Malin Fors w roli głównej. Jego słowa przedrukował na okładce książki jej polski wydawca. Czy są prawdą – można mieć jednak wątpliwości; przynajmniej po lekturze pierwszej odsłony serii. Nie ma w niej bowiem nic, do czego skandynawscy autorzy nie przyzwyczailiby nas już wcześniej.

więcej »
Copyright © 2000-2010 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.