dzisiaj: 2 września 2010
w Esensjopedii w Esensji w Google
Zobacz koniecznie: Książki są odlotowe!  –  Esensja

Książki

Magazyn XCVIII

Konkursy

Podręcznik

Nasz profil na Facebooku Podążaj za nami na Twitterze Informujemy na Blipie Nasz profil na Naszej-klasie Czytaj nasze wiadomości w Cafe News Students.pl

Nowości

książkowe

więcej »

Zapowiedzi

książkowe (wybrane)

więcej »

Niespodziewana szansa

Szczerze mówiąc, nie jestem zagorzałym fanem twórczości Stephena Kinga. Jednak nie trzeba nim być, żeby w pełni docenić mistrzostwo, które osiągnął w „Bastionie” – powieści, którą śmiało można nazwać amerykańską epopeją postapokaliptyczną.

Stephen King
‹Bastion›

EKSTRAKT:90%
TytułBastion
Tytuł oryginalnyThe Stand
AutorStephen King
PrzekładRobert P. Lipski
WydawcaAlbatros – Andrzej Kuryłowicz
ISBN978-83-7359-958-1
Format1168s. 120×195mm
Cena43,90
Data wydania11 września 2009
Wyszukaj wSkąpiec.pl
W wyniku awarii w jednej z baz wojskowych na terenie Stanów Zjednoczonych uwolniony zostaje śmiertelnie groźny wirus supergrypy, ochrzczony później mianem „kapitana Tripsa”. Błyskawicznie rozprzestrzeniający się niewidzialny zabójca nie daje ludzkości szans na obronę – ponad 99% populacji Ziemi umiera w mękach. Równocześnie ujawniają się moce, które w tym Dniu Sądu rozegrają ostateczną bitwę o losy tych, którzy przeżyli.
Zagłada ludzkości jest dla Kinga pretekstem do przyjrzenia się bliżej ocalałym. Paradoksalnie bowiem otwiera ona dla odpornych na zabójczego wirusa nowe perspektywy, szansę nowego początku. Pojawia się możliwość budowy społeczeństwa w sytuacji, gdy znane są błędy popełnione na tym polu w przeszłości. Pytanie, które zdaje się tutaj stawiać King, brzmi: czy ludzkość zdolna jest do wkroczenia na inną od dotychczasowej ścieżkę rozwoju, czy może taki, a nie inny jego przebieg jest po prostu wpisany w naszą naturę? Oprócz tego przed każdym z ocalałych z osobna staje szansa na zmianę swojej roli odgrywanej w społeczeństwie. Wyrwani z ról, które zostały im przydzielone w „starym” świecie, mogą zacząć nowe życie. Otrzymują możliwość zrzucenia starej maski i zyskania nowej, mając w pamięci wszystkie błędy, które doprowadziły do przywdziania poprzedniej. Nie jest to jednak tak proste, jak mogłoby się wydawać. Co zrobić, jeśli to, co było maską nadaną przez społeczeństwo, wrosło głęboko w naszą duszę i sami nie potrafimy już postrzegać siebie w inny sposób? Z tym wyzwaniem przyjdzie się zmagać bohaterom „Bastionu”.
Ważnym motywem powieści jest również powrót do naszego świata pierwiastka duchowego. W wyniku rozwoju technicznego ludzie utracili zdolności swych przodków, pozwalające na intensywniejsze odczuwanie świata i sygnałów płynących od innych osób. Teraz, po zagładzie „starego” świata, bohaterowie „Bastionu” odkrywają na nowo te zapomniane umiejętności. Niebagatelne znaczenie ma tutaj fakt, że w tych przełomowych dla ludzkości czasach Dobro i Zło ingerują w jej losy w bardziej namacalny niż do tej pory sposób. Powstają dwa bastiony skupione wobec dwóch postaci, reprezentujących te przeciwstawne siły. Wszystko zmierza w stronę ostatecznej konfrontacji, w wyniku której losy ludzkości ostatecznie zostaną przesądzone.
Stephen King bardzo starannie i szczegółowo buduje tło wydarzeń rozgrywających się w „Bastionie”, za co należą mu się duże brawa. Sugestywnie opisuje wymarłe miasta, autostrady pełne porzuconych samochodów, a także grasujących w tej scenerii wszelkiego rodzaju degeneratów, uwolnionych z krępującego ich zapędy systemu prawnego. Jednak największym atutem powieści są wyraziści bohaterowie i sposób, w jaki przedstawiono ich wewnętrzne przemiany. Dużą zasługę mają w tym względzie świetnie prowadzone dialogi.
Temat zagłady ludzkości był już poruszany niejednokrotnie – w literaturze, filmach czy komiksach była ona unicestwiana na najprzeróżniejsze sposoby. Najciekawsze z tych dzieł nie skupiały się jednak na jak najbardziej widowiskowym przedstawieniu tych wydarzeń, ale na szczęśliwcach (czy może raczej pechowcach), którzy przetrwali zagładę tylko po to, by zmierzyć się z beznadzieją „nowego” świata. „Bastion” jest właśnie jednym z tych dzieł, w których apokalipsa jest pretekstem do bliższego przyjrzenia się ludzkiej naturze. To powieść, po którą naprawdę warto sięgnąć – choćby po to, aby przekonać się, że rzemieślnik (jak nawet King sam siebie nazywa) potrafi osiągnąć mistrzostwo.

Recenzja nadesłana na konkurs „Esensji”
koniec
4 listopada 2009
dodajdo

Komentarze

W chwili obecnej nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Telenowela z wampirami w tle
Miłosz Cybowski

2 IX 2010

„Miasto kości” Cassandry Clare do złudzenia przypomina kiepską, brazylijską telenowelę. Bohaterowie bez przerwy toczą puste dyskusje, dowiadując się co jakiś czas o zaskakujących związkach, jakie ich ze sobą łączą (wraz z nieśmiertelnym, gwiezdnowojennym „Luke, I’m your father”). Tło opowieści, Nowy Jork pełen wampirów, wilkołaków, magów i demonów, tylko w niewielkim stopniu ratuje całą książkę.

więcej »

Co wolno pisarzowi w Iranie?
Daniel Markiewicz

1 IX 2010

Jeśli wydaje wam się, że życie powieściopisarza jest usłane różami, a jedyne ograniczenia, na jakie natrafia, to jego własna wyobraźnia, lektura „Irańskiej historii miłosnej. Ocenzurowano” powinna zmienić nieco wasz pogląd.

więcej »

Najmroźniejsza zima w historii
Sebastian Chosiński

31 VIII 2010

„Nie zawracajcie sobie głowy Stiegiem Larssonem, Mons Kallentoft jest lepszy” – takim hasłem szwedzki krytyk Magnus Utvik zachęca czytelników do sięgnięcia po „Ofiarę w środku zimy”, pierwszy kryminał z komisarz Malin Fors w roli głównej. Jego słowa przedrukował na okładce książki jej polski wydawca. Czy są prawdą – można mieć jednak wątpliwości; przynajmniej po lekturze pierwszej odsłony serii. Nie ma w niej bowiem nic, do czego skandynawscy autorzy nie przyzwyczailiby nas już wcześniej.

więcej »
Copyright © 2000-2010 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.