dzisiaj: 2 września 2010
w Esensjopedii w Esensji w Google
Zobacz koniecznie: Książki są odlotowe!  –  Esensja

Na Księżyc nie tylko rakietą, czyli jak to drzewiej bywało

Podróże na Księżyc to wbrew pozorom nie tylko literatura i kino science fiction ostatniego wieku. Wcześniej też opowiadano niestworzone historie o podróżach na Srebrny Glob.

Rakietowy fotel pana Wan Hu
Rakietowy fotel pana Wan Hu
Pierwsze opowieści o podróży na Księżyc pojawiały się już w starożytności, ale do czasu wynalezienia teleskopów pozwalających podglądać – oczywiście bardzo pobieżnie, co sprzyjało imaginacjom – był to mało popularny temat. Jeszcze w 1546 roku John Heywood w swoich „Proverbs” wspominał o Księżycu zrobionym z zielonego sera, ale już od XVII wieku pomysły na księżycowe podróże, a tym samym faunę, florę i obcych zaludniających Księżyc, zaczęły pojawiać się jak grzyby po deszczu.
Czasem zresztą nawet nie chodziło o fantastykę – „Somnium” Johannesa Keplera opublikowane w 1634 r. już po jego śmierci, ale napisane około 30 lat wcześniej, było okazją, by naukowiec przemycił swoje teorie astronomiczne pod postacią fikcji.
Co prawda sama podróż była już czysto fantastyczna – bohater dostał się na Lunę za pomocą… powietrznych demonów. Jeszcze ciekawszy sposób został zaprezentowany w „The Man in the Moone” Francisa Godwina z 1638 roku, w którym pewien Hiszpan dostaje się na Srebrny Glob za pomocą… zaprzęgu ciągniętego przez gęsi. Pozornie wielką inwencją wykazał się Cyrano de Bergerac, który w „Voyage dans la Lune” (1657 r.) wystrzelił się na Księżyc za pomocą fajerwerków. Nie był w tym pomyśle oryginalny – już 200 lat wcześniej pewien urzędnik chiński, Wan Hu, chcąc zostać pierwszym astronautą, wystrzelił się w powietrze na krześle, do którego były przytwierdzone dziesiątki fajerwerków. Legenda stała się na tyle sławna i charakterystyczna dla kultury chińskiej, że nawiązuje się do niej w bajkach („Kung Fu Panda”), bada się ją doświadczalnie w „Pogromcach mitów”, a imieniem niefortunnego podróżnika nazwano krater na Księżycu.
Cyrano de Bergerac nie był jedynym, który chełpił się fikcyjnymi lotami na Księżyc – dwie takie podróże, podczas których dokładnie opisał jego florę i faunę, odbył też Baron Münchhausen, co znalazło odzwierciedlenie w jego „Niezwykłych przygodach” (1786 r.). O podróży na Księżyc pisał też Daniel Defoe w „The Consolidator” (1705) – bohater odbywa przejażdżkę z Chin na Lunę za pomocą tajemniczego tytułowego silnika. Inną drogą poszedł Washington Irving – jego „The Conquest of the Moon” (1809 r.) był opowieścią o inwazji, która miała być alegorią traktowania Indian przez przybywających z Europy osadników. O podróży za pomocą gigantycznego balonu pisał słynny Edgar Allan Poe w „The Unparalleled Adventure of One Hans Pfaall” (1835 r.), a trochę mniej znany, współczesny Vernemu pisarz francuski Paschal Grousset wysyłał swoich bohaterów na Księżyc za pomocą… góry zbudowanej z żelaza, którą przekształcono w gigantyczny elektromagnes („Les Exilés de la Terre”, 1887 r.). Co ciekawe, opowiadanie Poego było opublikowane w formie reportażowej w gazecie i wywołało niemałe zamieszanie, bo niektórzy brali je za poważne doniesienia o życiu na Księżycu – podobnie jak późniejsze o kilka miesięcy niesławne artykuły w „New York Sun”.
Wreszcie podróże na Księżyc były też doskonałą przygodą, którą można było opowiadać słuchającym z wypiekami na twarzy dzieciom. Na przykład „Łazikanty” został w 1925 roku napisany przez J.R.R. Tolkiena dla syna, który opłakiwał ukochanego psa-zabawkę. W tej opowiastce żywy pies zostaje zamieniony w zabawkę przez wrednego czarodzieja, po czym szuka sprawcy – by się odczarować – w głębinach morskich i na Księżycu, gdzie przeżywa niezwykłe przygody. Podobnie jak większość utworów bajkowych, historyjka zyskała uznanie i możliwość publikacji już po wielkich sukcesach „Władcy Pierścieni” (swoją drogą w mitologii Śródziemia, jako opartej na istniejących mitologiach nordyckich, nie mogło zabraknąć nawiązań do Księżyca – choćby w postaciach Isila i Tiliona). I to dużo później – opublikowano ją dopiero w 1998 roku. Na Księżycu znalazł się także doktor Dolittle w książeczce „Doktor Dolittle na Księżycu” (1928 r.). Hugh Lofting wysłał tam swojego rozmawiającego ze zwierzętami bohatera na grzbiecie gigantycznej ćmy, a żeby Dolittle się nie nudził i mógł wykorzystywać swoją niezwykłą zdolność, pisarz zaludnił Srebrny Glob fantastycznymi stworzeniami. Spotkać tam można było między innymi olbrzymie owady (większe od tamtejszych ptaków), inteligentne rośliny, z którymi doktor również potrafi się porozumiewać, a także człowieka… prehistorycznego, który żyjąc na Księżycu, dzięki tamtejszej diecie urósł do gigantycznych rozmiarów (co przydarza się również doktorowi). Powieść miała być ostatnią z serii, ale ostatecznie – co prawda w kilkuletnich odstępach – ukazały się jeszcze cztery książeczki.
koniec
20 lipca 2009
dodajdo

Komentarze

W chwili obecnej nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Do księgarni marsz: Wrzesień 2010
Esensja

1 IX 2010

W księgarniach i w redakcji powakacyjne ożywienie. Spośród propozycji wydawców na wrzesień wybraliśmy – i opisaliśmy! – okrągłe dwa tuziny pozycji.

więcej »

Książki są odlotowe!
Esensja

30 VIII 2010

Zaprawdę powiadamy Wam – takiej akcji w „Esensji” jeszcze nie było! W odpowiedzi na dramatyczne raporty na temat stanu czytelnictwa (choć wiemy, że owe raporty niewiele mają wspólnego z naszymi czytelnikami) postanowiliśmy przypomnieć wszystkim, że z książkami nie tylko można się kształcić, rozwijać, poszerzać horyzonty, ale przede wszystkim – doskonale bawić! Książki są po prostu odlotowe.

więcej »

Punkt krytyczny: Kongres lemologiczny albo fiasko, czyli podróż czwarta
Michał Cetnarowski, Michał Foerster

26 VIII 2010

W czwartej rozmowie w ramach Punktu krytycznego mierzymy się ze Stanisławem Lemem. Niedawno minęły cztery lata od śmierci autora "Solaris" i "Doskonałej próżni". Warto krytycznie przyjrzeć się twórczości jednego z największych pisarzy fantastycznych. Co zostało dzisiaj z Lema? Jakie książki są nadal czytane, a które odeszły już do lamusa?

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Z tego cyklu

Droga na Księżyc, część 3 – Na Srebrnym Globie
— Jakub Gałka

Prawdziwa historia podboju kosmosu
— Jakub Gałka

Droga na Księżyc, część 2 – Orbita (2)
— Jakub Gałka

Ah, la luna la luna…
— Jakub Gałka, Mieszko B. Wandowicz

Droga na Księżyc, część 2 – Orbita (1)
— Jakub Gałka

Literackie podróże na Księżyc
— Jakub Gałka, Joanna Słupek, Konrad Wągrowski

Filmowe podróże na Księżyc
— Jakub Gałka, Konrad Wągrowski

Wielka księżycowa ściema
— Jakub Gałka

Droga na Księżyc, część 1 – Rakiety (2)
— Jakub Gałka

Droga na Księżyc, część 1 – Rakiety (1)
— Jakub Gałka

Tegoż twórcy

Dzień Dziecka: Książki naszego dzieciństwa
— Esensja

Do księgarni marsz: Listopad 2009
— Esensja

Weekendowa Bezsensja: Streszczenia lektur (1)
— Agnieszka Szady

Konkurs wiedzy o „Dwóch Wieżach” Tolkiena
— Krakowskie Biuro Festiwalowe

Książki kwartału: Jesień 2008
— Esensja

Esensja czyta: IV kwartał 2008
— Artur Chruściel, Ewa Drab, Jakub Gałka, Daniel Gizicki, Anna Kańtoch, Paweł Sasko, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Do księgarni marsz: Listopad 2008
— Esensja

Esensja na wakacje: Najmroźniejsze sceny w literaturze
— Esensja

Legenda
— Marcin Zwierzchowski

Mała Esensja: Psiejsko czarodziejsko
— Joanna Słupek

Tegoż autora

Ten film to barok
— Jakub Gałka, Michał Kubalski, Marcin T.P. Łuczyński, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Kwiecień-czerwiec 2010
— Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Joanna Słupek, Konrad Wągrowski

Co nam w kinie gra: „Czwarty stopień” i „Kobieta na Marsie, mężczyzna na Wenus”
— Krzysztof Czapiga, Jakub Gałka

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (17)
— Jakub Gałka

Weekendowa Bezsensja: 10 najbardziej twardzielskich wcieleń Matta Damona
— Jakub Gałka, Konrad Wągrowski

Ktoś tu kręci: Przegląd przyszłych filmów (56)
— Jakub Gałka

Subiektywny Przegląd Premier (4), czyli co nam latem w kinach zagra
— Jakub Gałka

Ktoś tu kręci: Przegląd przyszłych filmów (55)
— Jakub Gałka

Henri Rozpruwacz
— Jakub Gałka

Ktoś tu kręci: Przegląd przyszłych filmów (54)
— Jakub Gałka

Copyright © 2000-2010 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.