
– kanał informacyjny ogólny [pomoc…]
– kanał informacyjny działu [więcej…]
– kanał informacyjny blogu
książkowe (wybrane)
książkowe (wybrane)
Hoho zaraz się zacznie, ale o to tez chodzi w tej zabawie
Dziwi mnie już niskie miejsce Fiaska dla wielu pewnie powieści lepszej od Solaris. Mam nadzieje, że autorzy rankingu zaskoczą np. wysokim miejscem Pamiętnika znalezionego w wannie"oprócz "obowiązkowego" Solaris i Edenu.
A największa burza rozpęta się po publikacji top 10, gdy zacznie się wojna o (wielkich) nieobecnych.
Stawiam, że wielka trójka Esensji to:
Inne pieśni
Solaris/Eden
Gniazdo światów/ Limes Inferior
Narrenturm na 50 pozycji? Dziękuję. Dobranoc. Nie ma takiej zabawy. Wiem że to subiektywne, rozrywkowe zestawienie etc itp ale są granice przyzwoitości. Są sceny w N. które wbijaja w fotel - sama jedna scena pościgu przez targ ma pod sobą wszystkie pozostałe książki tej częsci zestawienia. Ehh, zagotujecie tym rankingiem wielu ludzi. Ale taki był cel, nie?
Typuję pierwszą piątkę: :)
1) Inne pieśni
2) Solaris
3) Cykl wiedźmiński
4) Limes inferior
5) Saga o Zbóju Twardokęsku
a ja stawiam, że:
1. Solaris
2. Limes inferior
3. "Robot" Snerga albo "Lód" Dukaja
4. "Wiedźmin" cykl
a moja prywatna trójka:
1. "Dzienniki Gwiazdowe"
2. "Wiedźmin" i "Narrenturm"
3. "Xavras Wyżryn" - chociaż to mikropowieść
"Dzienniki gwiazdowe" nijak nie kwalifikują się jako powieść. To zbiór opowiadań, który uwzględnialiśmy we wcześniejszych rankingach krótkich form.
W porównaniu do cyklu Yggdrasill Podrzuckiego, Narrenturm zdecydowanie wgniata. Po pierwszym tomie nie miałem już ochoty na kolejne, a jest o 10 oczek wyżej niż Lux Perpetua i Perfekcyjna niedoskonałość. Szczerze powiedziawszy dla mnie osobiście te dwie dziesiątki można zamienić miejscami.
Oczywiście, że "Narrenturm" wymiata. Zapewne na niską popularnośc wpływa to, że "najprawdziwsi Polacy" pokazywni są tu często jak chamy bez kultury, a zawisza czarny puszcza bąki. Nie ma polskiego bohatera rębajły, który łoiłby husytów w pojedynkę, to i miejsce w rankingu kiepskie. A na np. sceny miłosne nikt nie zwraca uwagi. A te są pierwszoklaśne!
Aha - typuję Limesa w 1 trójce. Dukaja i Lema (solaris?)też.
sorry za flooda.
No to zestawienie wygląda coraz ciekawiej, skoro Czarne Oceany są dopiero na 27 miejscu.
Czekamy na ostatnie 20 powieści
A dlaczego cykl wiedźmiński wśród "najprawdziwszych Polaków" jest bardziej od "Narrenturmu" lubiany, choć akcentuje krzywdę Nilfgaardczyków wypędzonych za Odrę?
Sceny miłosne w sadze i opowiadaniach też były lepsze. I te liryczne, i humorystyczne.
@ marcholt
Trafnie odgadłeś, Esensja jest bastionem prawdziwopolackości i nie zdzierży poniewierania Zawiszy Czarnego!
Zawiszę Czarnego wypadałoby jednak pisać wielką literą, jak już coś. Natomiast sam "Narrenturm" nie jest arcydziełem chociażby z tego powodu, że Sapkowskiemu nie chciało się zadbać o stronę językową w takim stopniu, jak to zrobił w przypadku "Wiedźmina". Momentami książka jest napisana po prostu niechlujnie.
O ile wiem, to Maciej Żerdziński powoli pisze kolejną książkę... W swoim czasie trafiłem na jego wypowiedź na jakimś forum, gdzie przyznawał się do mozolnego procesu powstania powieści. Czy ktoś wie może coś więcej?
Niestety, poza dwoma postami w Zaginionej Bibliotece sprzed mniej więcej roku nic więcej nie znalazłam…
To ja pozwolę sobie powtórzyć za innymi
Pierwsza trójka
- Inne pieśni
- Powrót z gwiazd
- Limes Inferior
A potem pewnie Wiedzmin, Miasto pod skałą, Solaris i Fiasko, Agent dołu, Mord założycielski....
Narrenturm? Przecież Sapokwskiego już się prawie nie da czytać. Te same chwyty, te same od lat "barwne opisy" będące kolejnym autoplagiatem... Kiedyś to było jeszcze dość świeże, a i pomysły jakieś miał, zwłaszcza w opowiadaniach. Teraz poza tymi "pierwszoklaśnymi scenami" pozostaje nędzna fabuła pt. zabili go i uciekł (i tak ze 20 razy). Dotrwałem do końca wyłącznie z resztek szacunku do klasyka.
Paradyzja na 16? W d*pe mnie pocalujcie z takim rankingiem (i nie zmieni tego nawet wrzucenie Limes Inferior gdzies wysoko na liscie)
Lysy, weź głęboki oddech i wróć do nas, jak się nauczysz kulturalnie dyskutować o książkach. W Esensji dyskusji w stylu onetu mieć nie chcemy. I szczerze powiedziawszy, niespecjalnie mnie interesuje w takim przypadku wolność wypowiedzi.
Dobrze, że "Gniazdo światów" nie jest w ścisłej czołówce, bo, szczerze mówiąc, zupełnie nie spodobała mi się ta książka. Owszem, Huberath miał genialny wręcz pomysł, ale wykonanie, tak fabularne jak i stylistyczne pozostawia bardzo dużo do życzenia. Ciekawe, czy ktoś się ze mną zgodzi... :)
No spokojnie, to nie byla propozycja ad persona tylko takie zagajenie, jak najdalszy jestem od obrazania kogokolwiek. IMHO zajdlowski duet (Paradyzja i LI) zamieszal b. mocno, mowiono o nim jako o przelomie, wyjsciu z Lemowego cienia. W takim obrazie na pewno trylogia Zulawskiego powinna byc tez wyzej, ale akurat Paradyzja sie nie zestarzala pod wzgledem atrakcyjnosci - Zajdel pisal z duza dyscyplina.
At Borys
Ja się zgodzę. Wielu ta książka zachwyca, ale mnie jakoś nie porwała. Owszem - pomysł świetny - zarówno jeśli chodzi o koncepcję światów zagnieżdżonych, jak i kwestię zwrotu do czytelnika pod koniec.
Ale poza tym: te kolejne światy - w sumie niewiele o nich jest napisane, to tylko takie przebłyski a ten książkowy "najbardziej zewnętrzny" może i bardziej - za to mam wrażenie, że cały tchnie wspomnieniami poprzedniego ustroju: szare miasta, blokowiska. Jestem w stanie wyobrazić sobie ten pomysł rozpisany na inne światy, bardziej barwne.
Natomiast co do zwrotu do czytelnika. Tak, to miałoby sens (sama zakończyłam czytanie sagi o Twardokęsku na "Żmijowej harfie", gdyż mam wrażenie, że Wężymord umrze i nie mam ochoty do tego doczytać ;P), tyle że, aby tak było potrzeba, by bohaterowie wzbudzali w czytelniku sympatię. Tymczasem bohaterowie Huberatha przeważnie są tak samo bezbarwni jak ich otoczenie, ponadto są też moim zdaniem mało prawdopodobni - np. którymś momencie główna bohaterka mówi do męża całkiem beznamiętnie, że w salonie leży trup z rozbryzganym mózgiem i trzeba posprzątać. Właśnie - główna bohaterka: Ra Mahleine jest tak antypatyczna, że ja osobiście doczytałam książkę z mściwą satysfakcją i myślami "zdychaj wreszcie wstrętna babo". Moja matka miała to samo wrażenie, więc nie jestem sama w takim odbiorze tej postaci. A chyba nie o to chodziło?
No i cos jeszcze o Zajdlu. Pamietam jak jako dzieciak czytalem "stare" Fantastyki - Galeria (ten cud prl-owskiej poligrafii na papierze z ktorego dzisiaj by nie zrobiono nawet srajtasmy), komiks, opowiadania zagraniczne, odcinek powiesci, publicystyka/nauka/recenzje no i na koncu - MEH! - opowiadania polskie. No i dorwalem LI, Pradyzje i tam tego tego MEH (nie ma dewiz dla zgnilozachodnich autorow wiec wydrukujemy cos polskiego) nie bylo - czytalo sie to jak fajna zachodnia powiesc z ciekawym przeslaniem.
BTW - w ktorejs z fantastyk byly konspekty nienapisanym powiesci Zajdla (opatrzone swietnymi czarno-bialymi grafikami) - rewelacja, gdyby nie przedwczesna smierc pisarza mielibysmy chyba kilka niezlych killerow na tej liscie.
Guzek i Brzozowska/Wiśniewski tak wysoko? Parafrazując Marka Oramusa - nie podrzucajmy ich tak wysoko, żeby sobie głowy o sufit nie rozbili ;)
A co do Narrenturm - może i fabuła pozostawia wiele do życzenia, ale te postacie (Szarlej!) i język, jakim to jest napisane...
Lysy: Taką dyskusję to ja rozumiem, przepraszam za reakcję, ale bardzo mi zależy aby esensyjne dyskusje nie zamieniły się w typowe internetowe bagno. Co do Zajdla - wszystkie konspekty są zawarte w zbiorze "List pożegnalny" i rzeczywiście 3-4 tytuły wyglądają arcyciekawie, być może przenosząc Zajdla na nowe rejony. Ogromna szkoda, że tak się nie stało - to jeden z tych przypadków, gdy odchodzi twórca nawet jeszcze nie u szczytu sił twórczych. Co do pozycji "Paradyzji" - moim zdaniem jednak jest słuszna. To świetna konstrukcja, świetne pomysły i trochę w pośpiechu pisana literatura. Nie zdradzę chyba wielkiej tajemnicy, że to nie ostatni Zajdel w tym zestawieniu...
minuteman: Skoro fabuła w powieści awanturniczej pozostawia wiele do życzenia to czego od niej tak naprawdę oczekiwać. A postaci szarlejopodobne to w cyklu wiedźmińskim w drugim i trzecim planie siedzą więc to żaden krok do przodu dla twórcy.
Brzezińskiej natomiast z Guzkiem nie wkładaj do jednego worka, bo choć Guzek to raczej za pomysł i jego konsekwentną realizację miejsce dostał(nie zaś za treść, fabułę czy wartości w książce zawarte)to pisarek jak Brzezińska w polskiej literaturze ogółem szukać ze świecą.
No proszę Was, jakieś resentymenty to są chyba. krótko po husytach sięgnałem do wiedźmina - po 2 stronach zdało mi się to od strony jezykowej wybitnie pretensjonalne. Przy Husytach to po prostu dla dzieci i młodzieży literatura.
I nie imputować mi jakichś dziwnych sądów o esensji. Miałem na myśli rzecz (chyba) oczywistą - obecnie lepiej są przyjmowane przez ogół czytelników historie o przezajebiestych Polakach (z natury swej są one alternatywne), niż tak wzgledem histori "zdystasowane" jak Narrenturm. No i oskarżanie ASa o "wciaż te same chwyty" - zaiste, gdybyśmy byli na etapie 9 tomu "sagi" a nie na "Żmiji", może argument miałby sens. W literaturze rozrywkowej nie traci się czytelników przez wałkowanie non stop tego samego - raczej odwrotnie.
@marcholt: co do wałkowania tych samych chwytów… „Żmii” inie kupiłam właśnie z powodu wrażenia, które odniosłam po lekturze fragmentu udostępnionego przez wydawcę. A było to wrażenie „przecież te dialogi możnaby żywcem do »Wiedźmina« wstawić i nikt by nie mrugnął że coś nie pasuje”. Sama zmiana dekoracji niestety nie wystarcza.
Z trylogii husyckiej przeczytałam tom pierwszy i jakoś mnie nie wciągnęło. Ze wszystkiego najbardziej mnie od lektury odstręczyła głupota Reynewana. Maniera "a teraz popiszę się swoją rozległa wiedzą" też mnie jakoś nie zachęciła. Ze scen, które zapadły mi w pamięć były dwie: właśnie spotkanie z Zawiszą - tu trudno mi to opisać, bo i już niewiele pamiętam, w każdym razie chodziło o to, że pomimo owych bąków Zawisza był jednak człowiekiem honoru (podobne zagranie było w "Leju po bombie", gdzie wśród całego groteskowo-cyniczno-pozbawionego złudzeń opisu pojawia się list znaleziony w kieszeni litewskiego żołnierza oraz danie bohatera, że przecież koleżanką swoją zaopiekować się jakoś musi) i scena z Samsonem Miodkiem wynoszącym spośród zgliszczy spalonej wioski kotka z komentarzem, że kiedyś chciał ratować cały świat, a teraz po prostu próbuje ocalić to, co może.
Wiedźmin mnie poruszał dużo bardziej, miał większą ilość ciekawych bohaterów, napisany zaś był w sposób znacznie bardziej potoczysty.
Trochę "zawiodłem się" na niskiej pozycji "Perfekcyjnej niedoskonałości". To jedna z naprawdę niewielu polskich powieści z gatunku "Science-wykręcę-ci-mózg-na-drugą-stronę-Fiction", która na dodatek została porządnie napisana, bardzo ładnym językiem. To ostatnie jest już ewenementem na skalę światową, gdyż tego typu powieści są zwykle pisane bez polotu, inżynierskim językiem. W moim rankingu PN stoi wyżej i od Extensy, i od Czarnych Oceanów, a tym bardziej od Córki Łupieżcy. Ale wiadomo, każdy ma swój gust :)
Dzięki temu rankingowi wpisałem kilka nowych (porządnie się zapowiadających) na moją listę zakupów. Dziękuję.
Gratulacje. Dzięki za ranking, świetna sprawa. Szkoda, że tyle tutaj Lema -- "szkoda" w tym sensie, że w żadnym rankingu nie powinno być IMO zbyt dużo dzieł jednego autora. Wiadomo jednak, że kontynent lemowski dominuje mapę polskiej fantastyki, a zgrupowanie wszystkich dzieł tego autora pod jedną pozycją byłoby bezsensowne.
Dziwi mnie wysoka pozycja Szostaka. Smoczogóry zupełnie-mi-się-nie (chociaż muszę je przeczytać jeszcze raz). Może, tak jak w przypadku "Gniazda światów", i tu nie będę osamotniony. :)
Anyway, rozumiem, że czekamy teraz na ranking 100 najlepszych powieści fantastycznych anglosaskich...? :)
@Lysy: masz rację. Przeoczyłeś. Przewiń do początku i czytaj jeszcze raz :)
Esensja chyba nikogo nie zaskoczyła. 4 pierwsze pozycje to absolutny kanon. Szkoda, że nie pojawiła się jakaś mocno kontrowersyjna powieść w top 3. Gdybym jednak sam układał ten ranking, to wyglądałby bardzo podobnie, patrząc zresztą na typowania innych czytelników, nie ja jeden. Ciekawe skąd wynika ta jednomyślność - czy wszyscy jesteśmy skrzywieni czytaniem Lema od kołyski a Dukaj był pierwszą rzeczą, po której nie można było zakrzyknąć nihil novi?, czy może źli krytycy wyrobili w nas takie przekonania, że choć każdy skrycie kocha najbardziej Wiedźmina, to nikt publicznie nie będzie się zbytnio nim zachwycał? ;) Zresztą 8 pozycja Sagi to wybitnie dyplomatyczne rozwiązanie
Ale:
Katar/Śledztwo moim zdaniem są mimo wszystko w 100% kryminałami i trochę mi tu nie pasują. Zabierając je można byłoby odlemić ranking co trochę zmniejszyło by wrażenie, że polska fantastyka to Lem, Lem, Lem i pewnie on pod pseudonimami.
Eden jest dziwnie nisko, co jest małym szokiem, ale właściwie tu się zgadzam.
Zgadzam się też z Borysem - Szostak jest zbyt mdły by być wybitny, a 5 miejsce to znacznie za wysoko dla książki, którą miło się wspomina ale niewiele się z niej wynosi i pamięta.
Kontrowersyjna jest też 11 pozycja. Trzeci świat to niezłe czytadło, Guzek warsztatowo bardzo się rozwinął od Królikarni (imo lepszej) ale to ciągle, pomimo niezłych pomysłów i naprawdę wciągającego stylu, raczej średnia i przewidywalna literatura. Kategoria "nadzieja polskiej fantastyki - owszem", ale tu absolutnie nie!
Liczyłem na wysokie miejsce Snerga, zapomina się powoli o nim. Robot to rzecz bardzo dziwna, ale unikatowa i mimo wad wspaniała.
@ Borys - świetny pomysł z nowym rankingiem, obawiam się, że tam z kolei dominować będzie uczta wyobraźni obok kilku klasyków :) Nie ograniczajcie się jednak do literatury anglosaskiej tylko ambitnie stwórzcie ponadczasowy ranking globalny :) Może taki prezent dla nas na Gwiazdkę?
Ale tym czasem - dzięki za świetną zabawę, dobra robota :)
a, 22 miejsce:-) Przegapilem bo powinien byc IMO w pierwszej 10, ha ha... Jesli wywalic Dukaja, Szostaka i paru innych obecnie piszacych* mamy calkiem niezle zestawienie.
* niestety tutaj najbardziej widac osobiste sympatie - w takie zetawienia powinny trafiac ksiazki starsze niz 10 lat, wtedy jak przy noblach z nauk scislych widac prawdziwa wartosc a nie nastroj chwili:-)
Tak czy inaczej - mimo Waszych gromów, wyszedł nam chyba najmniej kontrowersyjny ranking, bo - jak widać - czołówkę odgadywaliście już kilka dni temu, a aż dwie osoby odgadły pierwsze miejsce. A myśleliśmy, że to będzie zaskoczenie! :)
Ranking powstawał dzięki głosowaniu 12 nieźle oczytanych redaktorów (w wieku od 20 do 40 lat :) ), jest mniej-więcej matematycznym wynikiem średniej głosów.
Jaki następny ranking chcecie? :) (propozycja Borysa jest obecnie rozważana, to chyba nie jest tajemnica)
A co do Lema... Nigdy nie ukrywaliśmy, że większość redakcji uważa go za skończonego geniusza. Trudno więc się dziwić, że w rankingu znajdziecie go tak dużo.
No wlasnie, jest sporo zestawien top 100 literatury sf/fantasy (z kilku nawet ostanio korzystalem, przy ustawianiu sobie listy ksiazek do czytania), ale to w praktyce top 100 lit. anglosaskiej. Moze zrobic liste "reszta swiata"? Boje sie tylko skrzywienia na regiony wschodnie (choc wiadomo ze Strugaccy itp musza byc).
Tylko tak mysle... Lista musialaby pewnie obejmowac pozycje ktore wyszly w Polsce... To zalatwia sprawe nawet jesli chodzi o ksiazki z kregu anglosaskiego, bo wielu wartych uwagii pozycji nigdy nie przetlumaczono (lub zarznieto w tlumaczniu:-).
Konrad: "Jaki następny ranking chcecie? :)"
50 genialnych książek fantastycznych, które jeszcze nie zostały wydane po polsku. I ja tam widzę np. serię Rudy'ego Ruckera "Ware" (Software, Wetware, Freeware, Realware), większość powieści Jacka Womacka itd.
btw. BARDZO zabrakło mi w tym zestawieniu Xavrasa Wyżryna i jeszcze kilku innych rzeczy
Mi zabrakło, chociaż niekoniecznie w ścisłej czołówce:
- "Agenta Dołu" (od biedy też "Psa w studni")
- "Verticala"
- "Całej prawdy o plancecie Ksi"
- "Drugiej jesieni"
- "Ducha czasu"
Poza tym jest całkiem OK.
"Agent Dołu", "Pies w studni", "Cała prawda", "Duch czasu" były tuż za 50-tką. Nie zmieściły się, niestety.
(Rzetelnego) rankingu globalnego nie da chyba rady zrobić, bo trzeba by założyć nie tylko że redaktorzy nie tylko są oczytani w fantastyce hinduskiej, japońskiej i kenijskiej, ale również że wszyscy są mniej więcej po równo oczytani. :)
Tak trochę z innej beczki: Przyszło mi teraz do głowy, że moglibyście wyszukać wśród swoich czytelników takie jednostki, które znają "niestandardowe" języki obce (i jednocześnie lubią fantastykę), a potem namówić ich do zrecenzowania dla "Esensji" jakichś wybitnych dzieł fantastycznych w danym języku napisanych (jeśli takowe są :)).
Myślę, że możemy podać Wam z kolejności alfabetycznej zestaw tytułów rozważanych, które nie zmieściły się w 50-tce, ale miały na tyle przyzwoite oceny, że można je brać pod uwagę do lektury. Kolejność w przypadku dalszych pozycji jest trudniejsza do ustalenia, dużo miejsc ex-equo. Puścilibyśmy to jakoś na dniach w newsie, lub na blogu.
Dzięki, właśnie o to chodziło. W tej 50-tce jest tylko kilka pozycji do przeczytania (czyli nieprzeczytanych do tej pory) ;)
Niezły ranking, znalazło się miejsce na kilka miłych niespodzianek i na kilka tych mniej miłych. Cieszy umieszczenie wszystkich powieści Huberatha(chociaż imo dziwna wydaje się decyzja o umieszczeniu Drugiej Podobizny przed Gniazdem Światów), wszystkich ważniejszych Lema(szkoda tylko, że Fiasko tak nisko). Dziwi mnie natomiast niska pozycja Robota i brak Według Łotra(dla mnie to spokojnie pierwsza 20) Snerga.
Moja TOP 5 wyglądała by tak:
5.Limes Inferior
4.Inne Pieśni
3.Robot
2.Gniazdo Światów
1.Solaris
Ranking sprawia wrażenie wyrywkowego. Brakuje paru ważnych pozycji. Dlaczego nie ma na przykład Kosika? Kolejność też dziwna. Słaby cykl smoczogórski Szostaka wylądował wyżej niż doskonałe Oberki.
@Pomysł na następny ranking - a może by tak "20 najlepszych powieści fantastycznych, o których nigdy nie słyszeliście"? ;)
mój ranking wyglądałby tak:
1. Inne Pieśni
2. Lód
3. Perfekcyjna Niedoskonałość
4. Extensa
5. Czarne Oceany
potem dopiero reszta :)
A i jeszcze jedno = czy aby przypadkiem nie zamieniliście miejscami Perfekcyjnej Niedoskonałości i Córki Łupieżcy? ;)
Nadreprezentacja Wita Szostaka, Ani Brzezińskiej i Łukasza Orbitowskiego. Mam wrażenie, że zbytnia znajomość przesłoniła autorom lepszy osąd przy dobieraniu pozycji do rankingu.
Lista przypomina mi najlepszą potrawę, której zapomniano przyprawić przez brak Pilipiuka. Po nakładach widać, że dystans do powagi świata przedstawionego chwycił wśród czytelników - dlaczego nie wśród twórców listy?
Nie jestem "wybitnym" znawcą fantasy jak wielu z was ale tu naprawdę rzuca się w oczy brak kilku autorów. Gdzie Grzędowicz i jego Pan Lodowego Ogrodu (Moim zdaniem bije na głowe wiedźmina), gdzie Kossakowska i jej angel fantasy?
Czyżby autorów tego rankingu zaślepił sentyment?
Nakłady nie były przesłanką do umieszczenia w rankingu (to miały być najlepsze, a nie najlepiej się sprzedające), sentyment - także nie. Natomiast brak sentymentu był przesłanką do niezamieszczania. :)
A gdzie w zestawieniu Kossakowska, Grzędowicz i jego "Pan Lodowego Ogrodu", czy Jakub Ćwiek? Ranking bez sensu, w oógole się z nim nie zgadzam. Pokażcie mi choć jedną młodą osobę czytającą takie smuty jak Reymont, czy Lem. Bez komentarza.
Brakuje mi Sawaszkiewicza (Metempsychoza/Kronika Akaszy itd.), z luźniejszej - cyklu o Kłamcy. Co do pozostałych wyborów, to cieszę się że nie znalazłem Pilipiuka :)
Gwoli ścisłości - mam lat 17, przeczytałem 14 książek Lema, 10 uwielbiam. Podobnie z Zajdlem, Huberathem i Dukajem. Jeśli tak wyglądają "smuty", to ja poproszę więcej.
@ Darchi Dziwi mnie chorobliwa niechęć wielu całkiem oczytanych osób do Soboty, tak jakby trudno było przeskoczyć jego nieco pretensjonalny styl by zauważyć świetną zabawę, w którą autor chce wciągnąć czytelnika. Co dziwne tym osobom często nie przeszkadzają równie słabe umiejętności pisarskie Huberatha czy paru innych pisarzy.
Fanem Orbitowskiego też nie jestem, ale uważam, że tworzy coś znacznie ciekawszego i lepszego od Grzędowicza, które popularności ja nie z kolei mogę pojąć. Jakiś tam warsztat ma, ale właściwie to nie napisał żadnej sensownej powieści.
A co do wytykania kierowania przez się autorów rankingu prywatnymi sympatiami - trudno zaprzeczyć, że pewne pozycje mogą o tym świadczyć. Tłumaczę to (mam nadzieje, że nie naiwnie), że skoro ta grupa osób stworzyła wspólny magazyn, łączyć je muszą podobne upodobania literackie (podobne tez moim), a nie potrzeba podlizania się czy dokuczenia innej opcji hmmm politycznej :)
Ale największą głupotą jest stwierdzenie, że nie ma dobrych 50 polskich powieści fantastycznych. Skąd taki wniosek?
malekhov, Włoch - jak wyście trafili na Esensję? To serwis jedynie dla psueudooldshoolowych nerdów, którzy uważają, że w idealny i unikalny sposób odnaleźli balans między literaturą piękną a popularną a magazyn czytają bo raz na pół roku napisze do niego coś Dukaj :) Nie warto się z takimi zadawać, niektórzy rzekomo w rozmowach wykorzystują tylko zdania z Lema a dzieci nazywają Ijon.
Faktycznie się nie znacie.
Ale macie szczęście, że przyznaliście się do subiektywizmu ;)
Osobiście zrobiłbym niezłe przetasowanie na tej liście.
Moje typy
1. Cykl Dominium solarne - Kołodziejczaka
2. Vertical - Kosik
3. Niezwyciężony - Lem
4. Opowiesci o pilocie Pirxie - Lem
5. Opowiesci z M
IMO Vertical ma bardzo ciekawy pomysł na świat, lecz bohaterowie są potwornie bezbarwni a wtrącane przy okazji podwodnych miast wynurzenia na temat ustrojów politycznych zbyt łopatologiczne i nachalne. Choć książkę niewątpliwie przeczytać warto.
Opowieści o pilocie zdaje się były w rankingu zbiorów opowiadań.
Ze sklasyfikowanych przeczytałem około 20 pozycji, więc nie mam pełnego obrazu, jednak "Perfekcyjna niedoskonałość" po ostatnim odświeżeniu zdecydowanie układa się na pierwszym miejscu.
a mnie dziwi, ze nie znalazl sie tam Grzedowicz... "Pan Lodowego Ogrodu" czy "Piołun i miód" to rewelacja, fakt, że wielu z tych ksiazek nie czytałem ale nieco bym pozmnienial
Wow, są wszystkie najważniejsze pozycje Dukaja, Zajdla i Lema więc chyba lista jest sensowna. Co znaczy, że muszę się zapoznać z tymi pozycjami, których jeszcze nie czytałam.
1) to, że ktoś jest klasykiem, nie oznacza, że uznaliśmy jego książki za aż tak dobre. Wiele utworów z lat 70. nie wytrzymało próby czasu, a młodzieżówki pominęliśmy w ogóle (mogły ew. wylądować w rankingu "Książki naszego dzieciństwa").
2) Z Grzędowicza bardziej podobały się nam opowiadania. Zajrzyj do rankingu linkowanego w zajawce.
A gdzie jest 'Zagubiona przyszłość', 'Proxima' i .Kosmiczni bracia' Krzysztofa Borunia i Andrzeja Trepki? Czy autor tej wyliczanki nie zna tej trylogii, czy może chce być poprawny politycznie?
AUTOR tej wyliczanki? Ty weź przeczytaj uważnie ten artykuł, co? Szczególnie wstęp. Lektura komentarzy też byłaby nie od rzeczy.
A tak z ciekawości: co ma do tego poprawność polityczna?
Chcielibyśmy zaprosić Was dziś do nowo otwartej księgarni – Esensjomania.pl.
więcej »W maju w księgarniach zapowiada się znaczne ożywienie z okazji Warszawskich Międzynarodowych Targów Książki. Korzystajcie, bo już wkrótce czeka nas wakacyjny przestój…
więcej »Z okazji świąt przesunęliśmy publikację kwietniowych polecanek ksiązkowych o jeden dzień. Dodatkowa korzyść jest taka, że nikt nie będzie musiał się zastanawić czy nie zaplątała się w nich jakaś pozycja primaaprilisowa.
więcej »
10 najlepszych opowiadań o wiedźminie
— Esensja
Cykl wiedźmiński to więcej niż kanon
— Miłosz Cybowski, Agnieszka Hałas, Magdalena Kubasiewicz, Beatrycze Nowicka, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski
Wiedźmin Geralt: Podróż na wschód
— Władimir Arieniew
Wiedźmin w Esensji
— Esensja
Błękitna szarfa
— Magdalena Kubasiewicz
Esensja czyta: Kwiecień-czerwiec 2010
— Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Joanna Słupek, Konrad Wągrowski
Smutek wieńczy dzieło
— Michał Kubalski
Esensja czyta: Luty-marzec 2010
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Daniel Markiewicz, Marcin Mroziuk
Historia z dawna zapowiadana
— Jakub Gałka
Esensja czyta: Styczeń 2010
— Anna Kańtoch, Paweł Laudański, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski
Esensja czyta: Grudzień 2009
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Marcin T.P. Łuczyński, Daniel Markiewicz, Beatrycze Nowicka, Monika Twardowska-Wągrowska, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski
Morskie opowieści o ciekawszej treści
— Miłosz Cybowski
Esensja czyta: Październik-listopad 2009
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Marcin T.P. Łuczyński, Joanna Słupek, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski, Krzysztof Wójcikiewicz
Kołatka w kształcie łba kota czyli o tym, że nic się nie kończy
— Karina Murawko-Wiśniewska
50 najlepszych polskich filmów wszech czasów
— Esensja
50 najlepszych filmów o miłości
— Esensja
50 płyt na 50-lecie polskiego rocka
— Esensja
100 najlepszych filmów grozy wszech czasów
— Esensja
10 najlepszych polskich zbiorów opowiadań fantastycznych
— Jakub Gałka, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski
100 najlepszych polskich opowiadań fantastycznych
— Esensja
50 najlepszych filmów wojennych wszech czasów
— Esensja
50 najbardziej obciachowych momentów polskiego hip-hopu
— Jacek Sobczyński
Panie Stanisławie, Mrogi Drożku!
— Marcin T.P. Łuczyński
Nominacje do Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego 2013
10 najlepszych opowiadań o wiedźminie
— Esensja
Cykl wiedźmiński to więcej niż kanon
— Miłosz Cybowski, Agnieszka Hałas, Magdalena Kubasiewicz, Beatrycze Nowicka, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski
Słowo i miecz
— Witold Jabłoński
Wszystkie opowieści życia ostatniego króla Polski
— Paweł Micnas
Babcia w kuchni lata nago, Józek goni ją z szufladą: o pisaniu scen miłosnych
— Agnieszka Hałas
Najlepsze książki roku 2012
— Esensja
Nominacje do Książki Roku 2012
— Esensja
Esensjomania – księgarnia Esensji!
— Esensja
Do księgarni marsz: Maj 2013
— Esensja
Do księgarni marsz: Kwiecień 2013
— Esensja
10 najlepszych opowiadań o wiedźminie
— Esensja
Do księgarni marsz: Marzec 2013
— Esensja
Do księgarni marsz: Luty 2013
— Esensja
Nominacje do Książki Roku 2012
— Esensja
Wybieramy książkę roku 2012!
— Esensja
Do księgarni marsz: Styczeń 2013
— Esensja
Kupuj w Selkarze, dostawaj prezenty od Esensji - podbijamy stawkę!
— Esensja
Kup w Esensjomania.pl:
‹Cylinder van Troffa› Janusz A. Zajdel - cena 23,00 zł
‹Król Bezmiarów› Feliks W. Kres - cena 35,00 zł
‹Fiasko› Stanisław Lem - cena 27,00 zł
‹Córka łupieżcy› Jacek Dukaj - cena 29,00 zł
‹Pani Dobrego Znaku. Tom I› Feliks W. Kres - cena 16,00 zł
‹Walc stulecia› Rafał A. Ziemkiewicz - cena 31,00 zł
‹Pamiętnik znaleziony w wannie› Stanisław Lem - cena 22,00 zł
‹Czarne oceany› Jacek Dukaj - cena 45,00 zł
‹Eden› Stanisław Lem - cena 22,00 zł
‹Powrót z gwiazd› Stanisław Lem - cena 22,00 zł
‹Krew elfów› Andrzej Sapkowski - cena 36,00 zł
‹Kongres Futurologiczny. Opowiadania Ijona Tichego› Stanisław Lem - cena 22,00 zł
‹Inne pieśni› Jacek Dukaj - cena 45,00 zł