Nowe zasady dotyczące cookies

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej „Polityce Cookies”.

 
 
dzisiaj: 19 maja 2013
w Esensjopedii w Esensji w Google
Zobacz koniecznie: Esensjomania – księgarnia Esensji!  –  Esensja

Przy herbacie: Jak pisać nie o seksie

Wbrew pozorom nie będzie to kolejny poradnik ani antyporadnik. Niniejszym otwieramy nowy cykl: Achika poleca. Konkretnie, poleca fanfiki. Jeżeli kogoś nie przeraża Holmes z telefonem komórkowym, zapraszamy do lektury.
Komcionauci pod poprzednim felietonem wyrazili zapotrzebowanie społeczne na recenzje dobrych fanfików zamiast wykpiwania tych złych. No i proszę – jak na zamówienie trafiłam w sieci na dwie nowelki autorki znanej jako Toroj, będące hołdem złożonym serialowi „Sherlock”. Akcja filmu toczy się w naszej współczesności, co dla bardziej hardkorowych holmesofilów może być szokiem, natomiast ja potraktowałam ten pomysł jako ciekawe urozmaicenie. Serialu nie oglądałam (jeszcze…), ale może to i lepiej, bo dzięki temu mogę ocenić, jak opowiadania te sprawdzają się jako dzieła czysto literackie. A sprawdzają się nieźle. Swoją drogą, umiejętność napisania fanfiku w pełni zrozumiałego dla niefanów, to jest coś!
Często pojawia się pytanie, po co w ogóle pisać fanfiki zamiast „czegoś własnego”. No, ale tak to właśnie jest, że niektórzy ludzie chcą przebywać w ulubionym świecie – czy będzie to Śródziemie, czy Bardzo Odległa Galaktyka – i nie przeszkadza im, że korzystają z cudzych pomysłów. Albo to nie świat jest dla nich najważniejszy, lecz bohaterowie, a czy istnieje bliższe i bardziej osobiste obcowanie z ulubioną postacią niż pisanie o niej? Ewentualnie rysowanie, jeśli ktoś ma taki talent.
Zwykli ludzie” i „Kotwica” mnie urzekły. Do tego stopnia, że wydrukowałam je sobie, aby móc napawać się nimi również analogowo. Tak, ja nie przeczę, że Holmes i Watson zachowują się w nich „trochę kobieco”. Tak, ja też ten kawałek z zapachem płaszcza uważam za niezbyt realistyczny. I co z tego? Reszta tak bardzo mi się podoba, że z premedytacją kołek do zawieszania niewiary osadziłam w ścianie wyobraźni na mur i jeszcze zabetonowałam. Cementem portlandzkim.
W ostatnim odcinku drugiego sezonu serialu Sherlock popełnia samobójstwo, rzucając się z dachu. Oczywiście łatwo się domyśleć, że nie zginął naprawdę (w końcu w opowiadaniach Conan Doyle’a też wrócił po „śmierci”), na razie nie wiemy jednak, jak zostanie to rozwiązane. Toroj, rezygnując z roztrząsania problemów technicznych, skupiła się na reakcji doktora na nagły powrót jego najlepszego przyjaciela. „Zwykli ludzie” to miniaturka na mniej niż 5000 znaków: opisuje tylko scenę ocknięcia się Watsona z omdlenia – należy się domyślać, że stracił przytomność nagle zobaczywszy „ducha”, choć w tekście dokładne okoliczności nie są wyjaśnione. Autorka bardzo przejmująco opisuje koszmary nękające Johna; przy scenie jego przebudzenia czytelnik nie jest do końca pewien, czy przypadkiem również nie jest to sen (szczególnie że tak właśnie myśli bohater). No a potem następuje reakcja typowo męska… to znaczy, typowa dla mężczyzn z literatury, w realnym życiu nigdy nie zetknęłam się z zachowaniem „najpierw dać w zęby, a potem uściskać”, natomiast w książkach owszem.
Bezpośrednia kontynuacja „Zwykłych ludzi”, „Kotwica”, jest już tekstem dłuższym – jakieś pięć stron w Wordzie – i pisanym tym razem w pierwszej osobie, co pozwala zgrabnie przedstawić targające Watsonem emocje. Toroj zwięźle i zarazem znakomicie przedstawiła jego rozbicie psychiczne po utracie przyjaciela, a zdanie opisujące wyjście Johna z powojennej depresji (…ze ślepej komórki bez drzwi i okien wyciągnął mnie na światło i powietrze, w swój wielki, niebezpieczny, cudowny świat) uważam za niezwykle trafne. Zaś na koniec wpakowała obu panów do łóżka. Nie, nie w TYM sensie. Z notek na blogu wnioskuję, że była to przewrotna reakcja na komentarze tych czytelników, którzy w poprzedniej nowelce dopatrzyli się soft yaoi1). Odebrałam to jako „nie podobało Wam się obejmowanie, no to macie, teraz są w łóżku i nadal nie ma w tym nic erotycznego”. Oczywiście niektórzy czytelnicy i tak dopatrzą się tam wątku gejowskiego, bo w zachodnioeuropejskiej kulturze jedynym dozwolonym kontaktem fizycznym między mężczyznami jest uściśnięcie dłoni ewentualnie poklepanie po plecach (ciekawa jestem, jaka była reakcja czytelników współczesnych Tolkienowi na sceny, w których Sam całuje i tuli Froda. Tuli pocieszająco, ale jednak). Zresztą trudno winić czytelników, skoro większość pisarzy fanfikowych też nie umie się powstrzymać przed umieszczaniem w opowiadaniu choćby sugestii slasha. Autorka o pseudonimie MadLon napisała przejmujący tekst „Alone on the Water” (w polskim tłumaczeniu można go przeczytać tutaj) , w którym Holmes umiera na guza mózgu na rękach wiernego Watsona. Najpierw wzruszająco ukazała ich ostatnie wspólne dni od momentu postawienia diagnozy do pogłębienia się objawów chorobowych, czytelnicy sięgnęli po chusteczki, a ona bach! i wstawiła scenę pocałunku, psując klimat całości.
Zanim skończyłam pisać ten felieton, zasherlockowanie Toroj zaowocowało kolejnymi opowiadaniami, w tym dyptykiem opisującym to samo zdarzenie najpierw z perspektywy Sherlocka, a potem Johna. Dość naturalistyczny biologicznie początek może być dla niektórych zniechęcający, ale warto się przezeń przedrzeć, bo w nagrodę otrzymujemy genialnie napisaną analizę relacji między dwiema osobami: relacji, która wymyka się wszelkim standardom. Na dodatek postaci są pogłębione psychologicznie w sposób, którego mogłaby pozazdrościć niejedna pełnowymiarowa saga. „Po prostu John” ukazuje nam genialnego detektywa, który zachowuje się jak rozpieszczone dziecko – i jak dziecko tęskni za swoim przyjacielem-opiekunem do tego stopnia, że szuka kontaktu z jego rzeczami. Nie jest to reakcja normalna dla dorosłego mężczyzny, ale Holmes w tych fanfikach zdecydowanie normalny nie jest. Cierpi na zaburzenie zwane syndromem Aspergera, który Toroj opisała tak celnie, że dostała gratulacje od osoby z autentycznym Aspergerem (patrz wpis na salonslytherin.blox.pl).
W „Po prostu Sherlock” możemy wczuć się w wewnętrzną szamotaninę Watsona, który niemal zwątpił we własną orientację seksualną, czemu trudno się dziwić, bo ludzie na ogól nie są przyzwyczajeni do nawiązywania z osobą tej samej płci tak ścisłej emocjonalnie relacji, jaka przydarzyła się tym dwóm. I tutaj dobrze zagrały zniesmaczające część odbiorców wzmianki o masturbacjach i erekcjach: one są krępujące, bo właśnie cała ta sytuacja (szczególnie Holmes zasypiający ze swetrami Watsona jak z pluszowym misiem) jest dla obu stron szalenie krępująca! Na szczęście Toroj lubi happy endy, więc wszystko daje się wyjaśnić i zrozumieć. A radość Johna, kiedy zdaje sobie sprawę, jak ważną postacią jest dla swego współlokatora, jest niesamowicie wzruszająca. W ogóle w tych dwóch tekstach świetnie przedstawiona została samotność bohaterów i gigantyczna wprost potrzeba akceptacji. Watson w tym związku pełni rolę bardziej rodzica niż przyjaciela, co nasuwa trochę przerażające podejrzenia, że relacja z egocentrycznym podopiecznym w końcu pożre go żywcem, ale mam nadzieję, że Toroj jakoś ich z tego wydobędzie.
A na deser jeszcze miniaturka „Przedmioty”, smutna i piękna. Polecam.
Z podziękowaniami dla Cranberry za inspirującą dyskusję.
koniec
18 marca 2012
1)Yaoi – określenie wywodzące się z fandomu mangi i anime, oznaczające utwór o treści gejowskiej. Utwór o treści lesbijskiej to yuri.
dodajdo

Komentarze

18 III 2012   18:04:11

Do ewentualnych komentatorów: oczywiście personalia Toroj są mi doskonale znane, ale ponieważ prosiła, żeby ich nie podawać, mam nadzieję, że Wy również tego nie zrobicie.

19 III 2012   09:07:14

Bardzo się Cieszę, że postanowiłaś ulec moim sugestiom i wrzucić coś pozytywnego!
Co prawda bloga Toroj czytam regularnie i już natknęłam się na jej ficki o Sherlocku (z przeczytaniem części czekam aż obejrzę drugi sezon), ale również mogę je gorąco polecić kolejnym czytelnikom.

19 III 2012   12:23:11

Dla kogoś, kto chce obejrzeć serial niezbyt przyjemny będzie spoiler w 4 akapicie...

19 III 2012   20:51:09

No weź. Nakręcenie trzeciego sezonu jest już oficjalnie ogłoszone, to o kim on miałby być, o pani Hudson?

21 III 2012   18:50:00

Jaki spoiler, no daj spokój. To tak, jakbyś się obruszył, że ktoś ci zespoilerował samobójstwo Ofelii. Ten Sherlock jest dość luźną, ale jednak, adaptacją oryginału (rozwalił mnie "Geek interpreter" zamiast "Greek interpreter" - taki drobny szczegół :)).

21 III 2012   18:55:29

Poza tym życie dopisało tej polecajce zabawny morał, który szybko dostrzegą osoby śledzące fanfiki Toroj.
Otóż cykl wydawniczy Esensji swoje, a autorka swoje i jednak postanowiła pogłębić relację obydwu panów. 18+.
I tym razem niezły instruktaż, jak pisać o seksie. Z zastrzeżeniem, że nie nie jest to relacja męsko-damska.

21 III 2012   19:00:05

W sumie racja. :)

22 III 2012   08:46:53

Tak, niestety. I pomyśleć, że miałam w feletonie dać stwierdzenie, że opisywanie bliskiej relacji nie-seksualnej wymaga dużej dojrzałości psychicznej. W sumie może lepiej, że nie napisałam, bo wyszłoby niezbyt grzecznie.

23 III 2012   20:17:58

Fan fiction Toroj jest powszechnie znane. Wiadomo, że ona świetnie pisze,w końcu jest zawodową pisarką.Może zajmiecie się kimś, kto tym się zawodowo nie zajmuje, a i tak świetnie mu to wychodzi.
Na przykład Bastet, czy Ida Lowry.

21 VII 2012   23:49:45

Zgadzam się z Aną, zwłaszcza że jak na możliwości tej pisarki, to jej johnlocki są takie sobie. Jeśli już sięgać do jej ficków, to lepiej do Slytherinady.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Esensjomania – księgarnia Esensji!
Esensja

6 V 2013

Chcielibyśmy zaprosić Was dziś do nowo otwartej księgarni – Esensjomania.pl.

więcej »

Do księgarni marsz: Maj 2013
Esensja

1 V 2013

W maju w księgarniach zapowiada się znaczne ożywienie z okazji Warszawskich Międzynarodowych Targów Książki. Korzystajcie, bo już wkrótce czeka nas wakacyjny przestój…

więcej »

Do księgarni marsz: Kwiecień 2013
Esensja

2 IV 2013

Z okazji świąt przesunęliśmy publikację kwietniowych polecanek ksiązkowych o jeden dzień. Dodatkowa korzyść jest taka, że nikt nie będzie musiał się zastanawić czy nie zaplątała się w nich jakaś pozycja primaaprilisowa.

więcej »

Polecamy

10 najlepszych opowiadań o wiedźminie

Wiedźmin 2013:

10 najlepszych opowiadań o wiedźminie
— Esensja

Cykl wiedźmiński to więcej niż kanon
— Miłosz Cybowski, Agnieszka Hałas, Magdalena Kubasiewicz, Beatrycze Nowicka, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Wiedźmin Geralt: Podróż na wschód
— Władimir Arieniew

Wiedźmin w Esensji
— Esensja

Zobacz też

Z tego cyklu

Refleksje zajdlowe
— Agnieszka Szady

Bohater sponiewierany
— Agnieszka Szady

Zawartość cukru w cukrze
— Agnieszka Szady

Jak mieć Saurona za szefa i przeżyć
— Agnieszka Szady

Nie mirmiłuj, kasztelanie, czyli jak pisać o rzeczach strasznych
— Agnieszka Szady

Dla dorosłych o dzieciach
— Agnieszka Szady

Bycie szczurem zmienia punkt widzenia
— Agnieszka Szady

Wolnoć Tomku w swoim opku
— Agnieszka Szady

Moja sąsiadka hoduje smoki
— Agnieszka Szady

Grzeszne przyjemności z pisania
— Agnieszka Szady

Tegoż autora

Esensja czyta: Kwiecień 2013
— Miłosz Cybowski, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Alicja Kuciel, Paweł Micnas, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Agnieszka Szady

Esensja ogląda: Kwiecień 2013
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Tomasz Kujawski, Małgorzata Steciak, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Cykl wiedźmiński to więcej niż kanon
— Miłosz Cybowski, Agnieszka Hałas, Magdalena Kubasiewicz, Beatrycze Nowicka, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Marzec 2013 (2)
— Grzegorz Fortuna, Alicja Kuciel, Małgorzata Steciak, Agnieszka Szady

Subiektywny Przegląd Prasy: Górki i dołki
— Agnieszka Szady

Esensja czyta: Styczeń 2013
— Miłosz Cybowski, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Alicja Kuciel, Daniel Markiewicz, Agnieszka Szady

Jak pokonać w sobie ulnika
— Agnieszka Szady

Esensja ogląda: Styczeń 2013 (Kino)
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Piotr Dobry, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Alicja Kuciel, Beatrycze Nowicka, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Robinson transoceaniczny
— Agnieszka Szady

Intrygi w lukrowanym światku
— Agnieszka Szady

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000-2013 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.