dzisiaj: 2 września 2010
w Esensjopedii w Esensji w Google
Zobacz koniecznie:

Komiksy

Magazyn XCVIII

Podręcznik

Nasz profil na Facebooku Podążaj za nami na Twitterze Informujemy na Blipie Nasz profil na Naszej-klasie Czytaj nasze wiadomości w Cafe News Students.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe (wybrane)

więcej »

Pięć minut muchy

W rankingu najważniejszych much popkultury z pewnością owad z komiksu Lewisa Trondheima wysokiej pozycji nie zajmie, ustępując choćby „Musze” Davida Cronenberga. Przyznajmy jednak, że będzie miał swoje pięć minut.

Lewis Trondheim
‹Mucha›

EKSTRAKT:60%
TytułMucha
Scenariusz (komiks)Lewis Trondheim
RysunkiLewis Trondheim
WydawcaMroja Press
Cena32,00
Data wydaniapaździernik 2009
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Lewis Trondheim to twórca w Polsce coraz bardziej znany i ceniony (głównie ze względu na „A.L.I.E.E.N.”), nie dziwi więc wydanie jego kolejnego albumu. „Mucha”, podobnie jak większość dzieł Trondheima (czy to w roli scenarzysty, czy grafika) jest opowieścią pozbawioną „dymków”, gdzie treść jest niesiona przez same obrazki. Jest to z pewnością bardziej zrozumiałe w przypadku historii o irytującym, brzęczącym owadzie, niemającym zwykle wiele do powiedzenia, niż przy jakiejkolwiek innej.
Życie muchy do łatwych nie należy. Zaczyna się już zresztą niezbyt interesująco, od wyklucia się z jaja na dnie kuchennego kosza na śmieci. Potem pierwsze próby lotu, zakończone sukcesem wydostanie się ze śmietnika (czy mamy w tym doszukiwać się jakiejś głębszej treści?), bolesne poznawanie świata (te wkurzające powierzchnie szklane! ten cholerny kurz! te przeklęte lepkie ciecze!), większe zewnętrzne zagrożenia z pająkiem na czele (ale jabłkowy robak to też nie przelewki)... Na szczęście pojawi się też pierwsza przyjaźń z innym kuchennym roznosicielem zarazków.
W pewnym momencie zaczynamy oczekiwać, że całość skończy się jak w popularnym w Internecie filmiku animowanym z muchą w roli głównej. Wiecie, tym filmiku, który kończy się pointą „No to se, k…, polatałam!”. Ale jednak nie. Trondheim na koniec szykuje naprawdę zaskakujący zwrot akcji. Nie zdradzę oczywiście jaki, natomiast zaznaczę jedynie, że ów udowadnia, iż nawet mały, nędzny owad przy sprzyjającym splocie okoliczności (tu: związanych z instalacją elektryczną) może mieć swoich naprawdę WIELKICH pięć minut.
Trondheim rysuje to w sposób bardzo prosty, właściwie symboliczny (ale w pełni przejrzysty) kadrując filmowo – wszystkie ramki są identyczne, każda przedstawia scenę o chwilkę późniejszą niż poprzednia. Dzięki temu narracja jest płynna, treść, mimo braku jakichkolwiek pisemnych komentarzy, oczywista, a sam komiks czyta się błyskawicznie.
Całość w sumie jest prostą, sympatyczną groteską, która – o ile was nie rozbawi – z pewnością przynajmniej zachęci do większej aktywności na rzecz utrzymania czystości w kuchni.
koniec
26 października 2009
PS. Zważcie, że w tekście i tytule w pełni udało mi się uniknąć sformułowań „mucha nie siada”, „jak mucha w smole”, „hiszpańska mucha”, a także nawiązań do Anny i Joanny Muchy. Uznaję to za swój osobisty sukces.
dodajdo

Komentarze

W chwili obecnej nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Komiksy z przemytu: Taksówka Bruce’a Willisa
Marcin Osuch

31 VIII 2010

Każdy, kto zetknął się z serią „Valerian”, wie, że największym atutem tego komiksu jest Laurelina: wedle wszystkich subiektywnych kryteriów najbardziej seksowna bohaterka komiksowa. Ale jest też „Valerian” jedną z najważniejszych serii SF komiksu frankofońskiego. Szkoda, że w Polsce znany jest tylko z pięciu albumów, i to wydanych prawie dwadzieścia lat temu.

więcej »

Doskonałe „Niedoskonałości”
Konrad Wągrowski

26 VIII 2010

„Niedoskonałości” Adriana Tomine to znakomity komiks obyczajowy, przywołujący na myśl osiągnięcia Craiga Thompsona i Daniela Clowesa.

więcej »

Dobry komiks, po prostu
Marcin Osuch

23 VIII 2010

„Historia bez bohatera” to przede wszystkim możliwość zapoznania się z wcześniejszą twórczością Jeana van Hamme’a – nim stał się gwiazdą komiksu frankofońskiego. Jest też ciekawym eksperymentem, gdy autor postanawia po dwudziestu latach dopisać kontynuację, której wcześniej w ogóle nie planował.

więcej »

Polecamy

1410 #8

1410:

1410 #8
— Agata Nawrot

1410 #7
— Agata Nawrot

1410 #6
— Agata Nawrot

1410 #5
— Agata Nawrot

1410 #4
— Agata Nawrot

1410 #3
— Agata Nawrot

1410 #2
— Agata Nawrot

1410 #1
— Agata Nawrot

Zobacz też

Tegoż twórcy

Po komiks marsz…: Kwiecień 2009
— Esensja

Mister O! O ja cię sunę!
— Daniel Gizicki

W tym komiksie nie ma nic do czytania!
— Tomasz Kontny

Tegoż autora

Tetro w stylu retro
— Konrad Wągrowski

Mała Esensja: Abrakadabra!
— Konrad Wągrowski

Weekendowa Bezsensja: Terefere! Ty też terefere!
— Konrad Wągrowski

Salt ziemi czarnej
— Konrad Wągrowski

Doskonałe „Niedoskonałości”
— Konrad Wągrowski

Boys Are Back in Town
— Konrad Wągrowski

Ten film to barok
— Jakub Gałka, Michał Kubalski, Marcin T.P. Łuczyński, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Weekendowa Bezsensja: The Best of Oferma
— Konrad Wągrowski

Gdzież ta niegdysiejsza arogancka siła młodości?
— Konrad Wągrowski

ENH, czyli ponad pół setki filmów (2)
— Ewa Drab, Karol Kućmierz, Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Copyright © 2000-2010 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.