Nowe zasady dotyczące cookies

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej „Polityce Cookies”.

 
 
dzisiaj: 21 maja 2013
w Esensjopedii w Esensji w Google
Zobacz koniecznie: Esensjomania – księgarnia Esensji!  –  Esensja

20 lat później

Esensja.pl
Esensja.pl
„Kawaler de Lagardère” to chyba jeden z najdłuższych „półkowników” polskiego komiksu. Album Tadeusza Raczkiewicza aż 20 lat czekał na publikację.

Tadeusz Raczkiewicz
‹Kawaler de Lagardere - edycja kolekcjonerska›

EKSTRAKT:60%
TytułKawaler de Lagardere - edycja kolekcjonerska
Scenariusz
Data wydaniamaj 2011
RysunkiTadeusz Raczkiewicz
Wydawca ONGRYS
ISBN978-83-61596-18-9
Cena79,00
Gatunekhistoryczny, przygodowy
Wyszukaj wEsensjomania.pl
Zobacz w
Najciekawsza w przypadku „Kawalera de Lagardère” jest chyba historia powstania tego komiksu. Dzieło Tadeusza Raczkiewicza, twórcy znanego przede wszystkim z publikacji na łamach „Świata Młodych” (adaptacje powieści Juliusza Verne’a, kultowa w niektórych kręgach seria przygód Tajfuna) od blisko 20 lat czekało na swą publikację. Adaptacja klasycznej powieści „płaszcza i szpady” autorstwa Paula Févala (swoją drogą dziwne, że nazwisko autora pierwowzoru literackiego nie pojawia się nigdzie w tym albumie) została stworzona z myślą o prezentacji na legendarnej ostatniej stronie „Świata Młodych”. Komiks został złożony w redakcji… na tydzień przed upadkiem pisma. Raczkiewiczowi zostały same kadry – nawet dialogi przepadły w otchłani znikającej redakcji. Po 20 latach trzeba było odtworzyć większość tekstu, nałożyć nowe kolory. Leszek Kaczanowski wspólnie z Tadeuszem Raczkiewiczem dokonali nie tylko tego, ale nieco zmodyfikowali istniejący komiks i wreszcie zaprezentowani w ładnym, ekskluzywnym wydaniu.
W „Kawalerze de Lagardère” znajdujemy to, czego oczekiwalibyśmy od francuskiej opowieści płaszcza i szpady – charyzmatycznego bohatera, będącego jednocześnie mistrzem szermierczym, zdradę i zemstę, tajemnicę sprzed lat, miłość i piękne kobiety. Niestety, przeniesienie obszernej, wielowątkowej powieści, z niemałą liczbą bohaterów na karty 44-planszowego komiksu ma małe szanse na powodzenie – wyraźnie czuje się skróty poczynione przez autora, by domknąć tę historię na założonej liczbie stron. Takie skróty niespecjalnie bolały w przypadku publikacji odcinkowych „Świata Młodych” (tam uzupełniane było streszczeniami poprzednich odcinków), w całym albumie jednak wyraźnie rzucają się w oczy. I nie chodzi nawet o trudności ze zrozumieniem tej opowieści – historia jest pokazana całkiem przejrzyście – ale raczej o problemy w emocjonalnym wydźwięku całości. Miejsca, w których mamy silne uczucia i ważne wydarzenia kwitowane są nierzadko jednym prostym rysunkiem – podczas lektury przechodzi się nad nimi z obojętnością.
Przyznam, że nie przepadam za kreską Raczkiewicza, choć jest z pewnością na swój sposób przemyślana. Jednak lekka nonszalancja, brak rozbudowanego tła i szczegółów mogąca sprawdzić się w przygodowej fantastyce w stylu „Tajfuna”, w przypadku romansu kostiumowego nieco rażą (zwłaszcza, że rzucają się w oczy oczywiste problemy z proporcjami postaci, czy utrzymaniem jednolitego rysowania twarzy bohatera). Zostałem tak rozpieszczony przez „Wojnę Sambrów”, że chyba w tym gatunku nie mogę sobie wyobrazić innej konwencji niż hiperrealistyczna. Cóż, jest przecież co pokazywać w opowieściach z XVIII stulecia.
Reasumując, „Kawaler de Lagardère” jest przede wszystkim pozycją dla komiksowych koneserów. Legendarny album jednego z klasyków polskiego komiksu, opublikowany nareszcie po latach w bardzo ładnym wydaniu w sztywnej oprawie, uzupełniony rozmową na temat historii powstawania albumu, uzupełniony obszernym zestawem szkiców, niedokończonych plansz, projektów okładek to ładnie ukazany kawałek historii polskiego komiksu.
koniec
26 kwietnia 2012
dodajdo

Komentarze

27 IV 2012   07:09:06

Nazwisko Paula Fevala pojawiło się w opisie na tylnej stronie okładki, natomiast faktycznie pominięcie go na stronie tytułowej bądź w stopce to nasze niedopatrzenie.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Historia w obrazkach: Pokochać zbrodniarza?
Sebastian Chosiński

17 V 2013

W połowie V wieku po Chrystusie jego imię wzbudzało w Rzymie i Konstantynopolu strach i przerażenie. O jego pobratymcach historycy rzymscy pisali rzeczy tak niestworzone, że dzisiaj, czytając ich relacje, można wątpić, czy na pewno ich bohaterami są ludzie, a nie potwory z piekielnych otchłani. Jakby na przekór temu, dwaj francuscy autorzy – scenarzysta Jean-Yves Mitton i rysownik Franck Bonnet – swoją serię komiksową zatytułowali „Attyla… moja miłość”.

więcej »

Historia w obrazkach: Tak zdychają zbrodniarze!
Sebastian Chosiński

10 V 2013

Dwóch znanych w Europie, ale praktycznie nieznanych w Polsce autorów francuskich – scenarzysta Fabien Nury i rysownik Thierry Robin – zdecydowało się przedstawić w formie komiksowej jeden z najdramatyczniejszych momentów w powojennych dziejach Związku Radzieckiego. Pierwszy tom „Śmierci Stalina” opowiada o wydarzeniach, które rozegrały się w daczy w podmoskiewskim Kuncewie na przełomie lutego i marca 1953 roku.

więcej »

Komiksy z przemytu: O klucz od sukcesu
Miłosz Cybowski

3 V 2013

„Crown of Shadows”, trzeci zeszyt serii „Locke and Key”, fabularnie podąża tą samą drogą co „Head Games”: pojawia się nowy klucz, który sprawia mnóstwo kłopotu rodzeństwu Locke, ale przy odrobinie szczęścia udaje się im po raz kolejny wybrnąć z nieprzyjemnej sytuacji. Dodajmy do tego coraz bardziej bezwzględny czarny charakter, kilka wartych zapamiętania scen i zręczny rozwój kilku wątków, a otrzymamy porządny ciąg dalszy wciągającej historii.

więcej »

Polecamy

Pokochać zbrodniarza?

Historia w obrazkach:

Pokochać zbrodniarza?
— Sebastian Chosiński

Tak zdychają zbrodniarze!
— Sebastian Chosiński

Wszystkie drogi prowadzą do Dublina
— Sebastian Chosiński

Komiks wojenny sprzed sześćdziesięciu lat
— Sebastian Chosiński

Tito-Raj, czyli Okrutna baśń z bałkańskiego kotła
— Sebastian Chosiński

Serbia czasów wojny od A(leksandar) do Z(ograf)
— Sebastian Chosiński

W czym tkwi istota męskości?
— Sebastian Chosiński

Bohaterowie na rozdrożu
— Sebastian Chosiński

Nienawiść i miłość, zbrodnia i nadzieja
— Sebastian Chosiński

Na krańcu świata pod gradem kul
— Sebastian Chosiński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Wyobraźnia podpowiada…
— Konrad Wągrowski

Mała Esensja: Równolegle z Kajkiem i Kokoszem
— Wojciech Gołąbowski

Po komiks marsz: Maj 2012
— Esensja

Prezenty świąteczne 2011: 21 komiksów pod choinkę
— Esensja

Kuśmider i Filo

Siła nostalgii
— Konrad Wągrowski

Tegoż autora

To nie jest „Drive 2”
— Konrad Wągrowski

Czy jesteście skutecznym zespołem?
— Konrad Wągrowski

Smoleńsk alternatywny
— Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Kwiecień 2013
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Tomasz Kujawski, Małgorzata Steciak, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Marzec 2013
— Kamil Armacki, Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Joanna Kapica-Curzytek, Alicja Kuciel, Jarosław Loretz, Paweł Micnas, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Marzec 2013 (3)
— Jarosław Loretz, Małgorzata Steciak, Konrad Wągrowski

Cykl wiedźmiński to więcej niż kanon
— Miłosz Cybowski, Agnieszka Hałas, Magdalena Kubasiewicz, Beatrycze Nowicka, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Znaleźć i zabić
— Konrad Wągrowski

Para Żbików znowu w akcji
— Konrad Wągrowski

Pan i Pani Hitch
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000-2013 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.