dzisiaj: 2 września 2010
w Esensjopedii w Esensji w Google
Zobacz koniecznie:

Komiksy

Magazyn XCVIII

Podręcznik

Nasz profil na Facebooku Podążaj za nami na Twitterze Informujemy na Blipie Nasz profil na Naszej-klasie Czytaj nasze wiadomości w Cafe News Students.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe (wybrane)

więcej »

Ruszaj na podbój!

Chcieliście kiedyś podbić świat? Hm... kto nie chciał. Rob Osborne też chce. I robi to za pomocą własnego komiksu o podbijaniu świata właśnie.

«1000 steps to world domination»
«1000 steps to world domination»
A przynajmniej taki jest plan. O, przepraszam — to zaledwie cel (jak szybko zostałbym poprawiony przez jedną z postaci z dziwacznej galerii z „1000 steps to world domination”). A, jak wiadomo, od celu do planu droga daleka. Rob Osborne ma więc ambitny cel i najmniejszego pojęcia jak go osiągnąć. Prócz tego ma jeszcze pracę w hurtowni sprzętu kanalizacyjno-klimatyzacyjnego, zamartwiających się o niego rodziców, problemy rodzeństwa, żonę i chorego psa. Jak w takich warunkach podbijać cokolwiek?
No i za pomocą czego podbijać? Siły wojskowe schodzą na dalszy plan — chyba, że amerykański system polityczny zezwala na przekazywanie dowództwa rysownikom-amatorom z przedmieść. Podwyżka w pracy nie wchodzi w grę z powodu recesji i słabych wyników finansowych firmy. Matematyka (jak wiadomo z filmu Aronofsky′ego — język natury), szczególnie włożona w usta pięknych kobiet, może i by się nadawała, ale co z tego, skoro przedstawicielki płci (podobno) zdominowanej, rysunkową branżę poważają sobie lekce. Pozostaje sztuka, inspirowane przemyśleniami Sun-Tzu zasady wojny przeniesione czarnym pisakiem na białe plansze papieru, megalomania w zaciszu własnej pracowni i poczucie humoru.
Szczególnie ważne jest to ostatnie, bo „1000 steps to world domination” to komiksowy strumień świadomości, w którym miesza się w nierównych proporcjach autobiograficzna opowieść o życiu rysownika z jego absurdalnymi problemami związanymi z tytułowym celem — dominacją nad światem. Zupełnie poważne rozważania nad cechami wielkich twórców przeplatane są więc rozmowami z uroczo sceptyczną żoną, wizytami w pracy i telefonami od rodziców nagrywających się na automatyczną sekretarkę, dobrymi radami od Boga Wszechmogącego (zalecającego regularny odpoczynek co siedem dni i wychwalającego zalety drzemek), wizytami sarkastycznego małpiszona czy generała Fragga, który uczy Roba podstaw samoobrony. Epizody z dwójką kosmitów przeprowadzających na porwanych Ziemianach analne obdukcje to już tylko wisienka na torcie. Co najlepsze, cały ten chaos na pograniczu zwichrowanej wyobraźni i skrzeczącej rzeczywistości, w komiksie Osborne′a trzyma się kupy. No i śmieszy, tumani, a może nawet podbija i chwyta za serce.
Sukcesy w podbijaniu świata za pomocą komiksu są w przypadku Roba Osborne′a niewątpliwe, bo „1000 steps to world domination” było początkowo zinem (czy jak chcą Amerykanie: mini-komiksem), który ukazał się w kilku częściach wykonanych zapewne swojską kopiarką i zszywaczem. Ponad stustronicowy zbiorek, w jakim później ukazał się komiks, jest efektem wygranej Osborne′a w pierwszej edycji konkursu o nagrodę Isotope dla najlepszych mini-komiksów 2003 roku. Fakt ten ładnie koresponduje z przeplatającymi się przez komiks Osborne′a cytatami wielkich ludzi (od Churchilla i Napoleona po mistrza Yodę i Calvina — tak, tego komiksowego), które sprowadzają się do motywowania wszystkich do ruszenia tyłka z fotela i zrobienia czegoś ze swoim życiem.
Chociaż może zamiast podbijania świata wystarczy przeczytać czasem dobra książkę, nie jeść tłusto i być miłym dla innych? Albo nakarmić psy i wyrzucić śmieci...? Ja się nie poddaję.
koniec
7 marca 2005
Tytuł: 1000 Steps To World Domination
Scenariusz: Rob Osborne
Rysunki: Rob Osborne
Wydawca: AiT/Planet Lar
ISBN: 1-932051-26-0
Format: 136s.
Cena: $12,95
dodajdo

Komentarze

W chwili obecnej nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Po komiks marsz: Wrzesień 2010
Esensja

2 IX 2010

Wakacje już za nami, czas zacząć wybierać coś do czytania na jesienne wieczory. Komiksowi wydawcy wczuli się w nastrój. Zwracamy uwagę na kontynuacje znanych serii („Blacksad”, „Loveless”, „RG”) oraz na pozycje polskich autorów.

więcej »

Weekendowa Bezsensja: The Best of Oferma
Konrad Wągrowski

21 VIII 2010

Bywają tacy bohaterowie drugiego planu, którzy potrafią przyćmić pierwszy plan. Joker w „Mrocznym Rycerzu”, Hans Landa w „Bękartach wojny”, osioł w „Shreku” czy Zbójcerz Oferma w „Kajku i Kokoszu”. Dzisiejszy nasz tekst poświęcony jest temu ostatniemu – łagodnemu, posłusznemu, towarzyskiemu, odważnemu – prawdziwej ozdobie warowni rycerzy-rozbójników.

więcej »

Po komiks marsz: Sierpień 2010
Esensja

2 VIII 2010

Trzeba być nie lada optymistą, by obserwując to, co dzieje się na komiksowym rynku stwierdzić, że w tym miesiącu będzie bardzo ciekawie. Owszem, coś się szykuje, ale w świetle informacji o likwidacji kolejnych stanowisk z komiksami w znanej sieci księgarń, jest to raczej tekst na otarcie łez. Niemniej, Esensja jak co miesiąc przygotowała zestawienie premier. Szału, jak to mawiają, nie ma, ale dla kogoś z wolnym groszem z pewnością coś się znajdzie.

więcej »

Polecamy

1410 #8

1410:

1410 #8
— Agata Nawrot

1410 #7
— Agata Nawrot

1410 #6
— Agata Nawrot

1410 #5
— Agata Nawrot

1410 #4
— Agata Nawrot

1410 #3
— Agata Nawrot

1410 #2
— Agata Nawrot

1410 #1
— Agata Nawrot

Zobacz też

Copyright © 2000-2010 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.