Nowe zasady dotyczące cookies

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej „Polityce Cookies”.

 
 
dzisiaj: 23 maja 2013
w Esensjopedii w Esensji w Google
Zobacz koniecznie: Esensjomania – księgarnia Esensji!  –  Esensja

Najmniej seksowni aktorzy 2011 roku

Naszą doroczną tradycją jest od kilku lat wybór najmniej seksownych aktorów roku. Doszły nas słuchy, że potrzeba zaistnienia w tym rankingu jest tak wielka, że niektórzy aktorzy robią sobie paskudzące operacje plastyczne, zmieniają dietę na wysokotłuszczową i wywalają stylistów, kierując się modą z fotek z Naszej Klasy. Oto dwunastkach tych, którym udało się najlepiej.
Piotr Adamczyk
(Och Karol 2)
No bądźmy szczerzy. Piotr „Papież” Adamczyk, lekko łysiejący, wyglądający wiadomo jak, w prawie-hipsterskich okularach jako doskonały podrywacz? Pani Łepkowskiej i spółce gratulujemy obsadzenia aktora, a samemu zainteresowanemu – doboru roli. Już bardziej przekonujący był w „Lejdis”.
Jeff Bridges
(Prawdziwe męstwo)
Jeff Bridges odcina się od roli w „Bigu Lebowskym”, ale jednemu nie zaprzeczy: Rooster Cogburn jest równie odpychający co wiecznie ujarany Jeff Lebowsky. I wcale nie chodzi o wygląd typowego mieszkańca metra brooklyńskiego, ale o wrażenie, jakoby wokół niego unosiła się aura żulerstwa i wspomnienia po „Trainspotting”.
Colin Farrell
(Szefowie wrogowie)
Po tym filmie można sobie zadać pytanie, gdzie ABC miała oczy. Colin wygląda jak po prostu żul, a kolczyk, kokaina i szlafrok a la Brytyjskie Imperium za Królowej Wiktorii wcale mu w tym nie pomaga. Farrell nigdy nie grzeszył jakąś specjalną urodą, ale maskowanie defektów i uwydatnianie atutów wychodziło mu raz lepiej, raz gorzej. Tutaj walczy o tytuł oblecha roku.
Zach Galifianakis
(Kac Vegas w Bangkoku)
Jeżeli ktoś miał nadzieję, że Zach Galifianakis będzie kiedykolwiek wyglądał inaczej niż jako typowy nerd, to się pomylił. W „Zanim odejdą wody” potwierdził, że granie przygłupów (w sposób wręcz oscarowy, jeśli chodzi o autoironię i talent) jest jego powołaniem. Robi to świetnie, ale wygląda… ech… Cóż, sceny początkowe „Kac Vegas” są tylko dla ludzi o mocnych nerwach.
Tom Hanks
(Larry Crowne)
Tom Hanks nigdy do najpiękniejszych nie należał, ale nie przeszkodziło mu to zostać ulubieńcem Ameryki. Z tytułem najmniej seksownego również nie będzie problemu. Temu to wszystko się udaje…
Jonah Hill
(Moneyball)
Jonah Hill to kumpel Setha Rogena. Razem zaczynali karierę, obaj reprezentują typ rozgadanego nerda we flanelowej koszuli. Jonah podobnie jak Rogen ma za sobą romans z kinem popularnym, czego efekty zobaczymy w tym roku. Do roli w „21 Jump Street” schudł dobre parę kilo, ale w „Moneyball” to wciąż misiowaty okularnik o seksapilu ołówka.
Tomasz Karolak
(całokształt)
Wyobraźcie sobie „Och Karol 2” w wykonaniu Karolaka. Próbę tego mieliśmy w „Listach do M.” No dobra, nie każdy aktor musi wyglądać tak, że będzie za nim gadać wianuszek kobiet, ale dawanie mu ról podrywaczy i amantów to zdecydowanie pomyłka. Już pomijamy fakt, że nawet Brad Pitt w samych produkcjach TVN-u opatrzyłby się ludziom do niemożności. Pomijamy również kwestię słynnego (zamaskowanego zresztą na pewien czas, jak podawały dawno temu portale plotkarskie) uśmiechu. Parafrazując słowa pewnej piosenki – Połland łelkam tu.
Melissa McCarthy
(Druhny)
Zawsze staramy się, by kobieca kandydatura rozjaśniała nasz ranking. W tym roku nie ma żadnej konkurencji – Melissa McCarthy zwycięża nie tylko swym urokiem osobistym w „Druhnach”, ale też niesamowitą sceną z umywalką i problemami żołądkowymi. Myślimy, że Melissa nie obrazi się na naszą nominację – wyraźnie ma duży dystans do samej siebie.
Ron Perlman
(Drive)
Ron Perlman jak polskie wino – z każdym rokiem paskudniejszy. Cóż, taki los aktorów charakterystycznych. Ale dzięki temu Perlman może grać diabła bez charakteryzacji i emeryturę filmową ma pewną. Z takim wyglądem i urokiem osobistym…
Seth Rogen
(Zielony Szerszeń)
Apogeum aseksualności Rogena przypadło na „Zack i Miri kręcą porno”. W „Zielonym Szerszeniu” popracował niby nad sylwetką, jednak gra aktorska doprowadza do stanu, w którym staje się on po prostu niestrawny. Poza tym po głowie gdzieś kojarzy się cały czas Zack ze wspomnianej komedii. Najwyraźniej Rogen jest typem aktora, który, jeśli stanie się seksowny, to piekło zamarznie.
Mickey Rourke
(Immortals)
Tak jak kiedyś Mickey Rourke wykorzystywał świadomie swój seksapil, tak od jakiegoś czasu świadomie wykorzystuje swój coraz bardziej postępujący brak seksapilu. Paskudny był w „Zapaśniku”, „Iron Man 2” w „Immortals” wygląda już wręcz karykaturalnie – i jest najjaśniejszym elementem filmu (no, może poza negliżem Freidy Pinto, ale o tym w innym miejscu). Aż strach pomyśleć, jak będzie się zmieniał w następnych latach. Ale jeśli służy to jego karierze…
Krzysztof Warlikowski
(Italiani)
Bela Lugosi szukając swojego następcy w roli Draculi nawiedził tego pana i wyszło jak wyszło. Co gorsza, Warlikowski w swoim materiale z wakacji zaprezentował się jak rasowy turysta na zachodzie – spalony słońcem i niemy. My też zaniemówiliśmy.
• • •
Zobacz też:
I zagłosuj TUTAJ.
koniec
9 stycznia 2012
dodajdo

Komentarze

09 I 2012   11:02:28

Mnie tam Jeff Bridges kręci :)

10 I 2012   09:15:30

Mnie też :)

18 III 2012   15:25:51

mnie tez

27 III 2012   21:13:23

Zgadzam się z wszystkimi pozycjami na liście, chociaż zmieszani są aktorzy świetni, a przy tym brzydcy (Ron Perlman) z tragicznie tragicznymi i irytującymi (Seth Rogen)

03 IV 2012   18:25:09

Ocena to sprawa względna.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

10 najlepszych filmów Pedro Almodóvara
Esensja

10 V 2013

Dziś premiera „Przelotnych kochanków”, najnowszego filmu Pedro Almodóvara. Z tej okazji przygotowaliśmy dla was ranking 10 naszym zdaniem najlepszych filmów słynnego hiszpańskiego reżysera.

więcej »

Stary człowiek i Park Chan-wook
Joanna Pienio

9 V 2013

Miłośnik zemsty, filmów klasy B i łamania konwenansów. Niektórzy nazywają go południowokoreańskim Tarantino, ale w rzeczywistości to autor „Pulp Fiction” jest fanem twórczości Park Chan-wooka. I choć jego filmy wywołują skrajnie sprzeczne uczucia, nie da się zaprzeczyć, że jego „Oldboy” wprowadził kino koreańskie na salony europejskie.

więcej »

Do kina marsz: Maj 2013
Esensja

30 IV 2013

Bardzo, bardzo ciekawy miesiąc. Dla miłośników kina rozrywkowego nowy „Star Trek”, nowy „Iron Man”, nowy film Baza Luhrmana, szósta odsłona „Szybkich i wściekłych”. Dla miłośników kina tzw. ambitnego nowy Almodovar, nowy Łoznica, nowy Ozon i pierwszy zachodni film Park Chan-wooka. A na DVD seria przebojów z początku roku.

więcej »

Polecamy

Między okiem smoka a grzybkami Radagasta

Hobbit:

Między okiem smoka a grzybkami Radagasta
— Sebastian Chosiński, Jakub Gałka, Gabriel Krawczyk, Michał Kubalski, Marcin T.P. Łuczyński, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Udana podróż
— Tomasz Markiewka

30 najlepszych filmów fantasy wszech czasów
— Esensja

Niekończąca się opowieść
— Gabriel Krawczyk

„Hobbit” Tolkiena czy „Hobbit” Jacksona?
— Miłosz Cybowski, Jakub Gałka, Mateusz Kowalski, Alicja Kuciel, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Wielka przygoda puka do drzwi!
— Miłosz Cybowski, Jakub Gałka, Alicja Kuciel, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Copyright © 2000-2013 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.