Nowe zasady dotyczące cookies

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej „Polityce Cookies”.

 
 
dzisiaj: 19 maja 2013
w Esensjopedii w Esensji w Google
Zobacz koniecznie: Esensjomania – księgarnia Esensji!  –  Esensja

100 najlepszych filmów dekady

[1] 2 3 7
Z okazji dziesięciolecia „Esensji” i końca pierwszej dekady XXI stulecia porwaliśmy się na podsumowanie kina światowego (przynajmniej w tej części, która dotarła do Polski). Zapraszamy do zestawienia 100 najlepszych filmów ostatnich 10 lat.
rys. Maciek Ficner
rys. Maciek Ficner
Jak należy podsumowywać dekadę? Dyskusję, czy należy mówić o latach 2000-2009, czy też 2001-2010 trwają. Pierwszy zakres to tzw. „lata zerowe" – okres, w którym cyfra dziesiątek lat jest równa właśnie 0. Drugi zakres to z kolei pierwsze 10 lat XXI stulecia, które, jak wiadomo, zaczęło się pierwszego stycznia 2001 roku. My wpadliśmy na lepszy pomysł – dekadę podsumujemy kalendarzem „Esensji". Od października 2000 roku, kiedy to po raz pierwszy pojawił się nasz serwis, minęło właśnie 10 lat. I na ten okres chcemy spojrzeć w naszym rankingu.
Spójrzmy prawdzie w oczy – naszym rankingiem zapewne będziemy głównie wkurzać. Ile osób, tyle wyborów, każdy znajdzie wybitne filmy, które nie zmieściły się do naszej setki, każdy znajdzie jakąś pozycję, którą będzie chciał skrytykować. Przyzwyczailiśmy się do tego i odważnie bierzemy krytykę na klatę. Nie będziemy tylko tolerować komentarzy poniżej pewnego poziomu i takie będziemy usuwać od razu.
Powiemy zresztą prawdę – my też jesteśmy zaskoczeni wynikami naszego głosowania, a w szczególności miejscem pierwszym na naszej liście. Spośród kilkunastu osób, które zgłaszały swoje typy, niewiele było zapewne takich, które wytypowałyby pierwszą trójkę (choć oczywiście filmy do niej trafiające oceniali wysoko). Ale szok spowodowany naszą decyzją przeżyjecie dopiero w niedzielę – bo wtedy zakończy się prezentacja rankingu.
Kilka słów o zasadach. Zdecydowaliśmy się brać pod uwagę tylko i wyłącznie filmy, które trafiły przez ostatnie 10 lat do polskich kin, stąd zapewne kilku ważnych pozycji nie znajdziecie (żeby daleko nie szukać – np. kultowego „Donnie Darko" z 2001 roku). Postaramy się poświęcić im osobny tekst, ale dziś trzymamy się rodzimej dystrybucji kinowej. Po prostu gdybyśmy rozszerzyli ją na cały świat, lista zapewne nie byłaby pełna (całkiem możliwe, że nie oglądaliśmy jakiegoś arcydzieła z Górnej Wolty). Przedział dat również uzależniliśmy od polskiej daty premiery, stąd być może znajdzie się w zestawieniu kilka filmów stworzonych przed październikiem 2000 roku, ale w Polsce zaprezentowanych nieco później.
Tak czy inaczej, jak zwykle dodamy, że nasz ranking nie jest wyrocznią, prawdą objawioną, kanonem, ale po prostu zabawą. Zabawą, która – mamy nadzieję – spowoduje pewną dyskusję i zachęci niektórych do poznania wybranych pozycji.
O tym, że nie rozróżnialiśmy kina na ambitne i popularne, nikomu, kto zna nasz serwis, nie musimy chyba tłumaczyć.
100. 21 gramów (2003, reż. Alejandro González Iñárritu)
Najbardziej złożone formalnie dzieło spółki Iñárritu (reżyseria) – Ariaga (scenariusz), jest – co ciekawe – również chyba ich najbardziej silnym emocjonalnie filmem. Poszarpana na niechronologicznie podawane fragmenty opowieść o winie i karze jest jednocześnie niebywale pesymistyczną wizją świata pozbawionego sensu i życia będącego zbiorem przypadków poza naszą kontrolą. Wybitne kreacje Seana Penna, Benicio del Toro i Naomi Watts w swej życiowej roli.
99. Piraci z Karaibów: Klątwa „Czarnej Perły" (2003, reż. Gore Verbinski)
Jeden z rozrywkowych przebojów dekady, film, który przełamał kinową „klątwę piratów" (do tej pory większość filmów gatunku przynosiła straty) i okazał się zaskakującym sukcesem. Świeżość, lekkość, humor, doskonałe tempo i Johnny Depp w jednej z najlepszych kreacji aktorskich dekady. Późniejsze sequele już pierwowzorowi nie dorównały, ale tak niestety zwykle bywa. Ważne, że „Klątwa" nadal bawi.
98. Volver (2006, reż. Pedro Almodovar)
Pedro Almodovar jak nikt inny potrafi opowiadać pełne emocji, barwne i zabawne historie o kobietach. „Volver" to przede wszystkim rewelacyjne role hiszpańskich aktorek z Penelope Cruz i Carmen Maurą na czele oraz niezapomniana atmosfera kina wyjątkowego. Wyjątkowego – bo poruszającego tematy traumy, zbrodni i zadawnionych konfliktów przedstawionych w ciepłej, odrobinę pastiszowej tonacji telenoweli, która tylko u Almodovara nie wydaje się kiczowata, a szczera i przekonująca. Jeden z najlepszych filmów hiszpańskiego mistrza.
97. Plan doskonały (2006, reż. Spike Lee)
Teoretycznie „heist movies", czyli filmy o napadach na bank nie mają już wiele nowego do zaoferowania. Tymczasem Spike Lee uczynił z pozornie czysto rozrywkowego kina społeczny komentarz na temat narodowościowego tygla i zacierających się w wielkich miastach granic między nacjami. Sprytna fabuła została okraszona inteligentnymi aluzjami do rasizmu i globalizacji. A na deser obsada: wciąż znakomity Denzel Washington, niezwykle charyzmatyczny Clive Owen i chłodna, precyzyjna aktorsko Jodie Foster.
96. Angielska robota (2008, reż. Roger Donaldson)
Znakomite odświeżenie konwencji „heist movie" w stylu retro i z doborową obsadą. Choć pomysłem na intrygę „Angielska robota" nie grzeszy, to dopracowany scenariusz dostarcza zaskakująco wiele zwrotów akcji, a konsekwentna praca reżysera Rogera Donaldsona skutkuje znakomicie oddanym klimatem lat 70. i perfekcyjnym prowadzeniem akcji – w czasie której nie brakuje i momentów pełnych napięcia, i umiejętnie dozowanych comic reliefs. Godny następca „Przekrętu" i „Przekładańca".
95. Mała miss (2006, reż. Jonathan Dayton, Valerie Faris)
Przyjemna fabuła, urok kina drogi, rozkoszna główna bohaterka, autentycznie zabawne pozostałe postacie i ich poważna, pogłębiona analiza psychologiczna. Ujmująca harmonia pozornej nieprzystawalności powyższych elementów to główny atut „Małej miss". Wszystko gra tu z wdziękiem – bez przymusu i nadęcia, ot tak. A finalna satyra na niemądre matki skutecznie zmusza do westchnięcia nad naszymi dziwnymi czasami.
94. Grbavica (2006, reż. Jasmila Zbanic)
Poruszające spojrzenie na powojenną Bośnię. Bez scen bardzo dramatycznych, bez szaleństw, mądrze rozgrywające złożoną relację między matką i córką (świetne aktorstwo!), przy okazji mówiąc dużo prawdy o sytuacji w Bałkanach – zarówno w czasie krwawej wojny, jak i lata po niej, gdy rany niby się zabliźniły, ale ból powraca.
93. Przed zachodem słońca (2004, reż. Richard Linklater)
Jedna z niewielu „kontynuacji po latach", która dorównuje oryginałowi. Richard Linklater po raz drugi odtworzył magię, potrzebną do stworzenia wybitnego filmu opartego na bardzo prostym punkcie wyjścia: chłopak spotyka dziewczynę. Julie Delpy i Ethan Hawke ponownie iskrzą na ekranie, pogłębiając swoje postaci bagażem doświadczeń, które stawiają ich relację w nowym kontekście. Tym razem spędzają razem dzień w Paryżu, jedynie spacerując i rozmawiając, jednak nie można oderwać od nich wzroku. Reżyser po prostu pozwolił dwójce wspaniałych aktorów nawiązać dialog, czego efektem jest naturalność, szczerość i mnóstwo niuansów.
92. Kick-Ass (2010, reż. Matthew Vaughn)
Film, który wyśmiewa mit superbohaterów, a jednocześnie częściowo go gloryfikuje. Nieśmiały nastolatek za sprawą nabytej niewrażliwości na ból realizuje swoje marzenie o zostaniu pogromcą opryszków, w czym wydatnie pomagają mu takie internetowe narzędzia jak YouTube (gdzie trafia nakręcony komórkami świadków filmik z jego akcji) czy FaceBook. Kibicujemy sympatycznemu bohaterowi, ale drobna jedenastolatka Hit Girl przyćmiewa go w każdej scenie, w której się pojawi. Co więcej, dziewczynki nie obowiązują prawa realizmu i fizyki (które tak dobitnie dały w kość Kick-Assowi): skacze po ścianach i jednym ciosem naginaty jest w stanie obciąć nogę dorosłemu mężczyźnie. Stylistyka filmu kojarzy się z „Kill Billem"; za nawiązanie do obrazu Tarantino można też uznać ciekawie nakręconą animowaną wstawkę ukazującą przeszłe losy ojca Hit Girl.
91. Lakier do włosów (2007, reż. Adam Shankman)
Zabawny, radosny, optymistyczny, zakręcony, kolorowy, energetyczny i po prostu fajny musical, który poprawia humor i przydaje pewności siebie. „Lakier do włosów" stanowi przykład filmu, który nie ma ambicji zmieniania świata, lecz uczynienie z niego przyjemniejszego miejsca. Wszyscy nie pasujący do mainstreamu znajdują u Shankmana siłę, żeby walczyć o swoje, dobro i tolerancja zwyciężają, a wszystko to we wspaniałej oprawie muzycznej i maksymalnie pozytywnym tonie filmów z lat 60. Plus John Travolta i Christopher Walken jako rodzice bohaterki.
90. Zabawy z bronią (2002, reż. Michael Moore)
„Fahrenheitem 9/11" Moore ludzi bardziej różnił, niż przekonywał. Słuszna w sumie sprawa została tam przesłonięta przez manipulacje faktami, brak rzetelności. Dlatego też „Zabawy z bronią" pozostają najlepszym filmem słynnego dokumentalisty, zbierając to, co w jego twórczości najważniejsze i najlepsze – ważny temat, własne zaangażowanie, osobisty ton i znakomite pomysły narracyjne.
89. Monachium (2005, reż. Steven Spielberg)
„Monachium" to chyba najmniej osobisty z wszystkich filmów Stevena Spielberga ostatnich lat, a jednocześnie – dzięki temu? – chyba najlepszy w tym okresie. Spielberg nie tylko starał się wiernie (perfekcyjne oddanie realiów Europy lat 70.) odwzorować słynną akcję odwetową Mossadu po terrorystycznym ataku na olimpiadzie w Monachium, ale także – prezentując fikcyjne odczucia zapewne izraelskich komandosów – znalazł sposób na to, by odnieść się do współczesności, prezentując akcję jako początek wielkiego łańcucha terroru nakręcającego terror, który skończył się na WTC i wojnie w Iraku. Za każdym razem, gdy przyjmujemy metody terrorystów, ci ostatni zwyciężają.
88. Batman – początek (2005, reż. Christopher Nolan)
Najlepszy film o Nietoperzu z Gotham – niestety cieszący się tym tytułem tylko przez chwilę, do wejścia na ekrany „Mrocznego Rycerza". Nie umniejsza to jednak w żaden sposób wielkości filmu Nolana: zaskakującego obsadą, intrygującego fabułą i szokującego realizmem. Ale nic dziwnego – reżyser po prostu wiedział gdzie szukać i z obfitej komiksowej mitologii wybrał najwartościowsze wątki i wzorował się na najlepszych komiksach. A że przy okazji okazał się mistrzem dynamicznego kina akcji? To tylko pomogło.
87. Tajne przez poufne (2008, reż. Joel Coen, Ethan Coen)
Coenowie po raz kolejny piętnują ludzką głupotę, a robią to z lekkością i w pastiszowej atmosferze totalnej zgrywy. „Tajne przez poufne" to przede wszystkim perełki aktorskie, wśród których krytyka najbardziej skupiła się na postaci Brada Pitta. Pitt gra u Coenów naczelnego idiotę z wyżelowanymi włosami, obcisłej koszulce z fitness klubu i słuchawkami w uszach, a jego głupota zostaje należycie ukarana. Nikt nie jest tu jednak bez winy, dlatego komedia braci bawi, ale też wzbudza niepokój: stworzyliśmy cywilizację głupków i wydaje nam się, że jesteśmy bogami. Jak to u Coenów, pojawia się też satyra na USA oraz smakowity absurd.
86. Good Bye, Lenin! (2003, reż. Wolfgang Becker)
Nostalgia za czasami socjalizmu udzieliła się Niemcom w sposób niezwykle pomysłowy. W zabawnie skonstruowanej fabule obserwujemy przeżytki starego systemu, które dziś uważamy za swoisty koloryt minionej epoki, a nie tylko za stek złych wspomnień z życia za żelazną kurtyną. Podejście do tematu jak najbardziej słuszne, bo tamte czasy to nie tylko represje i ograniczenia, ale też dla wielu masa radosnych wspomnień. „Goodbye Lenin" to także portret Niemiec czasu przemian i zjednoczenia po upadku muru berlińskiego i związanych z tym ogromnych oczekiwań, ale też pewnych obaw. Na dodatek ujęte w klamrę znakomitego zmysłu obserwacji i sporej dozy inteligentnej ironii, co nie jest zbyt częste w niemieckim komediowym wydaniu.
85. Porozmawiaj z nią (2002, reż. Pedro Almodovar)
Drugi, tym razem za scenariusz, Oscar dla mistrza melodramatu – Pedro Almodovara. Hiszpan kreuje charakterystyczny dla siebie skomplikowany wewnętrznie dramat, poruszającą opowieść o potrzebie uczuć, miłości i ludzkiej bliskości. Z niezwykłą gracją opowiada różną, acz krzyżującą się historię dwóch mężczyzn, ich wzajemnych kontaktów i relacji z ukochanymi kobietami zamkniętymi w więzieniu śpiączki. „Porozmawiaj z nią" jest wzorcową definicją wszystkiego tego, co dziś określamy mianem almodramy.
84. 28 dni później (2002, reż. Danny Boyle)
Arcydzieło podgatunku zombiecalypse, które wyznaczyło nowy standard opowiadania o żywych trupach, jakże odmienny od „Nocy żywych trupów" Romero. Jeśli do tego dodać sugestywną muzykę, genialne otwarcie z ujęciami opustoszałego Londynu i skuteczne unikanie horrorowych klisz otrzymamy znakomity horror, słusznie umieszczony w esensyjnym Kanonie Kina Grozy. A gdy jeszcze dołożymy inteligentną, zmuszającą do myślenia fabułę, w miarę rozwoju której okazuje się, że to nie zombie są największymi potworami w tej historii – otrzymamy po prostu znakomity film.
83. Bezdroża (2004, reż. Alexander Payne)
Perełka kina niezależnego, zabawna, ale jednocześnie bardzo gorzka opowieść o przedślubnej wyprawie dwóch nieudaczników koło 40-tki po kalifornijskich winnicach. Interesująca i mądrze sklecona historia, dużo inteligentnego humoru, ale też całkiem poważnych życiowych problemów – jeden z tych obrazów, które bawią przy pierwszym kontakcie, ale po gruntownym przemyśleniu odsłaniają swoje nowe, dużo głębsze oblicze.
82. Kill Bill vol.1 (2003, reż. Quentin Tarantino)
Z dwóch części hołdu Quentina Tarantino dla dalekowschodniego kina akcji preferujemy część pierwszą. Więcej w niej rozrywki, zabawy, tempa, pamiętnych scen (rozmowa z Hattori Hanzo, bitwa w restauracji, pojedynek w japońskim ogrodzie, animowana retrospekcja) i solidnego czarnego humoru. Wypada dodać, że filmem tym Quentin przetarł drogę dla wielu nieznanych perełek kina samurajskiego i sztuk walki na zachodnie rynki.
81. Dystrykt 9 (2009, reż. Neill Blomkamp)
Jeden z najgorętszych debiutów reżyserskich ostatnich lat udowadniający co najmniej kilka rzeczy. Po pierwsze: RPA jest wciąż nie do końca zbadaną białą plamą, potencjalnie pełną uzdolnionych filmowców. Po drugie: Peter Jackson jest równie dobrym producentem i mentorem, co reżyserem. Po trzecie: Sharlto Copley ma szansę zostać nową gwiazdą na hollywoodzkim firmamencie (co częściowo potwierdził angaż do „Drużyny A"). Po czwarte i najważniejsze: w dzisiejszych czasach wciąż można kręcić fantastykę nowatorską i inteligentną, nie tyle efekciarską, co rozsądnie efektowną.
80. Grizzly Man (2005, reż. Werner Herzog)
Dokument Wernera Herzoga o Timothym Treadwellu to kolejny wartościowy i niezwykle wstrząsający portret w galerii fascynujących outsiderów, którą zbudował reżyser za pomocą swojej filmografii. Historia Treadwella to tragiczna w skutkach opowieść o człowieku, który z narażeniem własnego życia chciał poznawać i wchodzić w interakcje z dzikimi niedźwiedziami grizzly. Mimo wielu ostrzeżeń, Timothy do końca przebywał zbyt blisko tych zwierząt, co doprowadziło w końcu do brutalnej śmierci jego samego i jego dziewczyny. Sam film złożony jest z filmów nakręconych osobiście przez głównego bohatera dokumentu i wywiadów przeprowadzonych przez Herzoga. Efekt końcowy jest absolutnie porażający emocjonalnie.
79. Powrót do Garden State (2004, reż. Zach Braff)
Pomimo, że styl i estetyka tego filmu zostały już tyle razy skopiowane i rozwodnione, to oryginał ciągle stanowi wartościowe i interesujące kino obyczajowe. Archetypowa opowieść o powrocie w rodzinne strony z powodu śmierci kogoś bliskiego i motyw dojrzewania do wejścia w dorosłość stoją u podstaw tego bardzo uniwersalnego filmu. Uroku dodaje mu chwytliwa i starannie dobrana ścieżka dźwiękowa oraz elegancka narracja będąca zasługą debiutującego Zacha Braffa (scenariusz, reżyseria i główna rola).
78. Star Trek (2009, reż. J.J. Abrams)
To wydawało się niemożliwe. Nie fakt, że ktoś w ogóle wpadł na pomysł reebootowania serii wszech czasów, ale że zrobił to w tak genialny sposób. Przed premierą wydawało się niemożliwe, by Spock inny niż o twarzy Leonarda Nimoya mógł firmować film niebędący mniej lub bardziej świadomą i mniej lub bardziej żenującą parodią. A jednak – J.J. Abrams zrobił film będący hołdem dla całej bogatej historii „Star Treka", a jednocześnie nowym, intrygującym otwarciem gwiezdnej przygody. Znakomicie dobrał aktorów, świetnie wykorzystał możliwości nowoczesnego kina akcji, a jego scenarzyści podsunęli mu skrypt, dzięki któremu inteligentnie wybrnął z fabularnych pułapek. I stworzył najlepszego „Star Treka" od dziesięcioleci.
77. Hotel Rwanda (2004, reż. Terry George)
Główną siłą „Hotelu Rwanda" jest temat: oparta na faktach historia hotelarza, który uratował setki ludzi podczas rzezi na tle plemiennym w Ruandzie w 1994 roku. Dzięki skupieniu akcji na postaci Paula Rusesabaginy granego oszczędnie i wielowymiarowo przez Dona Cheadle′a, film ma ogromny ładunek emocjonalny, który pewnie zostałby mocno osłabiony w obiektywnej panoramie historycznej. To dramaty pojedynczych ludzi i, przede wszystkim, rozterki głównego bohatera, rozdartego między rodziną a ludzkim obowiązkiem wobec uciemiężonych, decydują o wartości „Hotelu…".
76. Wyspa tajemnic (2010, reż. Martin Scorsese)
Wierna ekranizacja znakomitego thrillera Dennisa Lehane, który umiejętnie połączył motywy stare jak świat: odcięta za sprawą żywiołu wyspa, samotny detektyw wśród nieżyczliwych mu osób i tajemniczy szpital psychiatryczny. Martin Scorsese filmując powieść nie dodał zbyt wiele od siebie, co można poczytywać za wadę, ale niewątpliwie również i zaletę filmu. „Wyspa tajemnic" jest spójna, intrygująca i jak na kryminał o śledztwie zaskakująco wartka. A poza tym absolutnie satysfakcjonująca formalnie – sposób, w jaki Scorsese rozpisuje i filmuje niektóre sceny wciąż lokuje go o lata świetlne przed młodszymi kolegami po fachu.
[1] 2 3 7
dodajdo

Komentarze

11 X 2010   11:46:18

Z utęsknieniem czekam na kolejne odsłony - ciekawi mnie, jak wysoko sklasyfikowaliście wszystkie części "Władcy Pierścieni".

11 X 2010   12:53:09

Stawiam dolara przeciwko pączkowi, że albo "Wierny ogrodnik" trafił do pierwszej dziesiątki, albo Konrad do końca walczył jak lew, żeby trafił. :P

11 X 2010   15:30:15

Mam nadzieję, że w rankingu znajdą się "Ludzkie dzieci", "Miasto ślepców", "Miłość w czasach zarazy", "Inni", "Pianista" oraz "Motyl i skafander" :)

11 X 2010   16:36:50

Ciekawe kogo typujecie na 1 miejsce :) hmm?

11 X 2010   19:01:29

Ciężko wybrać, ja bym chciał pierwszego miejsca dla "Requiem dla snu", ew. "Miasto Boga" a starając się "wyjść z siebie" i typuję filmy, które też bardzo mi się podobały, a mogą być dobrym kompromisem, stawiam na: "Matrix", "Władca pierścieni - trylogia jako całość", które były wstępem do nowego - widowiskowego, pozbawionego głębszych treści kina amerykańskiego.
A w ogóle to, przeglądając listę filmów z lat 2000-2010 stwierdzam,że dużo więcej filmów wybitnych powstało w poprzedniej dekadzie.

11 X 2010   19:49:40

Ciekawi mnie w jaki sposób lista była tworzona. Chodzi mi o to jak głosowaliście: wystawiając oceny każdemu filmowi czy układając je w hierarchii? A może jeszcze inaczej?

11 X 2010   20:41:54

"Wierny ogrodnik" jak najbardziej zasługuje na to, by trafił do pierwszej dziesiątki.

11 X 2010   22:36:30

Paweł: To nie tajemnica. W "tetryczny" sposób - oceniając w skali 1-10 i wyciągając średnią.

12 X 2010   10:40:56

tyle dobrych filmów już na liście, a tyle miejsc przed nami. ekscytujące. jak na razie nie obejrzanych mam 16 :)

12 X 2010   11:46:56

No nie żartujcie sobie. Dystrykt 9 na 81 miejscu. Film w którym leją się hektolitry krwi, odpadają paznokcie, obcinane są palce i niewiele więcej tak wysoko? Zaraz usłyszę o niespotykanym wcześniej naturalizmie w sf. Dobrze, jest naturalistyczny, ale dlaczego mamy tu większość ogranych schematów fabularnych? Kiepski film. Nie wiem co w nim ludzie widzą, bo dawno się nie umęczyłem tak jak na nim.

Jestem w stanie wybaczyć ten Dystrykt, ale spójrzmy na miejsce 68- Miasto gniewu.
Tutaj w pełni zgadzam się z tetrykiem Orlińskim. Film tak ocieka banałem i przewidywalnością, że wysokie oceny mogę przypisać tylko satysfakcji z przewidywania kolejnej sceny.

13 X 2010   13:33:52

W 28 dni pozniej nie ma zombie!

13 X 2010   13:34:12

Az sie z nerwow walnalem we wlasnej ksywie :)

13 X 2010   13:35:26

To już zależy chyba od definicji, prawda? W "Królestwie" von Triera też z jednej strony zombie nie ma, ale z drugiej są już jak najbardziej.

13 X 2010   14:24:41

i to jakie zombie :)

13 X 2010   16:53:04

"Ludzkie dzieci" były, "Motyl i skafander" był, "Pianista" był, więc zobaczymy, czy może będzie moje ulubione "Miasto ślepców" ? Bo jak na razie połowa moich przewidywań się spełniła ;))
Ale żeby "Requiem dla snu" dopiero na 48. miejscu ? Tego to nie przewidziałem. A przeżyłem na tym filmie takie katharsis jak na żadnym innym chyba..

13 X 2010   21:42:48

Ciekawi mnie czy znajdą się w zestawieniu "Inwazja barbarzyńców", "Jabłka Adama", "Pozwól mi wejść"(oczywiście szwedzkie), o ile nie wszystkie 3 to może dwa z nich.

14 X 2010   10:34:50

Mogliście chociaż podzielić to na gatunki... A tak, to nawet nie chce mi się przeglądać tej listy :)

14 X 2010   12:01:24

Na pierwsze miejsce zasluguje jedynie "Inwazja barbarzyncow".

14 X 2010   12:15:15

"Tożsamość Bourne'a", "Historia przemocy" wyżej niż "Autor Widmo", "Supersamiec" lepszy niż "Goodbye Lenin"? WTF? ?!?!?!?!? Zbrodnia, autentyczna zbrodnia!!! Żądam powołania komisji śledczej do wyjaśnienia, kto i dlaczego popełnił tę zbrodniczą listę!!!

14 X 2010   12:49:59

Jablka Adama jakos mna nie wstrzasnely, ale kazdy film z Madsem zasluguje na wyroznienie:-)

14 X 2010   14:35:00

Zgadzam się częściowo z Kustoszem, coś tu jest nie tak chyba...

14 X 2010   14:53:55

Demokracja w działaniu... Take it or leave it :)

14 X 2010   15:02:56

Tożsamość Bourne'a jest tak wysoko? No to są chyba jakieś jaja.

14 X 2010   15:12:04

im wyzej to coraz gorsze te filmy...

14 X 2010   16:28:05

:O

nie wiem czego się czepieć ta lista wyglada jak randomowe ułożenie najlepszy srednich i najgorszych filmow dekady...

14 X 2010   17:07:24

He, he, bawi mnie czytanie komentarzy - naprawdę oczekiwaliście, że otrzymacie dokładne odzwierciedlenie Waszego osobistego wyboru filmów dekady? Czy może naprawdę sądzicie, że wasza osobista lista jest tą jedyną obiektywnie słuszną?

14 X 2010   17:20:26

Coś czuję, że Ultimatum Bourne'a trafi do pierwszej dychy. I słusznie ;)

14 X 2010   18:10:10

Akurat "Ultimatum" bym umieścił najniżej z całej trylogii. Ma co prawda dwa absolutnie genialne elemnenty (powiązanie z zakończeniem "Krucjaty" i scenę na dworcu), ale o ile pierwsze filmy pokazywały dwa (różne!) modele nowoczesnego kina akcji, to już "Ultimatum" nie wnosiło do trylogii nic nowego. No i brakło dobrego pościgu samochodowego...

14 X 2010   18:23:23

No nie żartuj. "Ultimatum" to przełom w kinie akcji, majstersztyk zdjęć i montażu. Zdecydowanie najlepsza z trylogii.

14 X 2010   18:41:58

Mały komentarz. Widzę dwa sposoby na zrobienie "niekontrowersyjnego rankingu", Jedna to "metoda na Sight&Sound" (http://www.esensja.pl/film/wiesci/tekst.html?id=9067) - wrzucamy zestaw snobistycznych mongolskich i filipińskich tytułów i stwierdzamy, że się nie znacie, albo że "preferujecie hollywoodzką papkę". Druga - to "metoda na imdb", czyli "Vox Populi" (http://www.imdb.com/chart/2000s). Jedziemy pewniakami, hiciorami i zawsze możemy stwierdzić, że przecież "miliony nie mogą się mylić". Ale my zaryzykowaliśmy i dajemy Wam mix naszych filmowych fascynacji dekady, w których jest trochę hiciorów, trochę rzeczy niszowych, a wielu hiciorów i niszowych nie ma. I dalej komentujcie, ale naprawdę nie dziwcie się, że dziwnym trafem nie odgadliśmy Wam z głowy Waszej listy dekady.

15 X 2010   08:55:19

Ja tam z Bourne'a preferuję "Tożsamość".

15 X 2010   11:03:06

Ten mikser coś szwankuje, bo nie wierzę, że ktoś chciałby koktajl z "Supersamca". Jednak liczba komentarzy pod rankingiem wskazuje, że jego umieszczenie to dobry pomysł. Można chociaż się "kulturalnie" posprzeczać:) BTW: Pewnie wygra "Mroczny Rycerz";)

15 X 2010   12:29:21

@Kustosz:
Gorzej, wygra pewnie "Wall-E". :)

15 X 2010   12:38:44

"Tożsamość" jest fajna, bo to taka sensacja (z tych poważniejszych) w starym stylu przepakowana na język współczesnego kina. Natomiast "Krucjata" wznosi to o poziom wyżej - daje kinu akcji nowy język. Różnica jak między "The Living Daylights" a "Casino Royale".

15 X 2010   12:39:20

Przyznam, że myśl o "Wall-e" zwycięzcy też mi przez myśl przeszła.

Mam nadzieję, że nie wygra "Mroczny rycerz"... nie rozumiem zachwytów wokół tego filmu. A propos komiksu zastanawiam się, czy i gdzie znajdą się "X-men"

Chciałabym, żeby "Inwazja barbarzyńców" znalazła się na tej liście.

Zresztą - ranking - chyba lepiej traktować to, jako listę ciekawych filmów różnych gatunków. Bo nie widzę sposobu na wzajemne "jakościowe" porównanie "Requiem dla snu" i "Shreka". Na podstawie czego niby, te filmy się zbyt różnią (mówię jako osoba nie mająca nic wspólnego z filmoznawstwem)

15 X 2010   13:07:38

Z Bourne'a to ja wolę książki (oryginalną trylogię).

15 X 2010   13:31:41

A ja co jakiś czas wracam do Ludluma już tylko z nadzieją zrozumienia, dlaczego książki, które tak mi się kiedyś podobały, teraz wydają się zupełnie nie do czytania... "Tożsamość" jest jeszcze niezła, ale od "Krucjaty" odpadłem w ostatnich latach dwa razy. "Parsifala" i "Holcrofta" ledwo zmęczyłem. Za to "Chancellor" i "Testament Matarese'a" wyglądają trochę lepiej.

15 X 2010   13:37:25

Natomiast "Mrocznego rycerza" ja osobiście lubię raczej za Batmana niż za Jokera. Ale do mnie zawsze trafiały opowieści o ludziach, którzy w obronie swojego systemu wartości muszą postępować wbrew temu systemowi - bo czasami trzeba coś zrobić wbrew regułom, ubrudzić siebie, żeby ocalić innych (patrz: "Mniejsze zło"). A przy tym Nolan przenosi do kina superbohaterskiego to, co tak lubię w nowych Bourne'ach i Bondach.

15 X 2010   13:50:54

@Konrad
metoda imdb/filipińska dałaby równie wielkie oburzenie - zresztą pewnie nawet połowa redaktorów czuje się oburzona niektórymi pozycjami na liście (o choćby WO musi przełknąć wcale wysokie miejsce Incepcji i niskie Awatara :)

Takie zabawy zawsze wzbudzają emocje i chyba nikt nie przestanie Was czytać przez to, że Goodbye Lenin był daleko, Mroczny Rycerz jest pierwszy, a fantastyczna Droga do szczęścia czy Capote pewnie w ogóle się nie pojawi. Chociaż poważnie myślę o wyciągnięciu wobec Was jakiś konsekwencji z tego tytułu ;)

Odezwa: Szanowny naczelny redaktorze Konradzie Wągrowski!
Nie przejmuj się proszę flame'owymi żalami i krytykami pod rankingiem, albowiem każdy z rankingów istnieje właśnie po to by się z nim kłócić i nań narzekać.Ale i tak cenimy Wasze zaangażowanie i odwagę ;)

15 X 2010   13:52:50

ale jak Donnie Darko nie będzie w top 10 to poważnie zastanowię się nad czytaniem Esensji :P

15 X 2010   14:36:43

@Dul
"Ale i tak cenimy Wasze zaangażowanie i odwagę ;)"

Tylko niech będą odważni do końca i opublikują pod koniec listę nazwisk -- kto i jak głosował. :)

15 X 2010   15:51:22

"ale jak Donnie Darko" - no przecież jasno napisaliśmy na początku, że bierzemy pod uwagę tylko filmy dystrybuowane w Polsce. Tak więc nie będzie Donnie Darko, choć dla kilku z nas (w tym wyżej podpisanego) to JEST NAJLEPSZY FILM DEKADY.

15 X 2010   15:54:27

Dul - 'Donnie Darko" nie wszedł w Polsce do kin, a ranking obejmuje tylko takie filmy. Takze na zobaczenie go w zestawieniu nie ma szans :)

15 X 2010   21:45:15

Nie byłem nawet świadomy, że Polskę ominęła premiera DD, trochę za mały byłem wtedy, akurat podstawówkę kończyłem. Czyli jeśli jakimś cudem Donnie wejdzie do kin, to za 10 lat wygra w Waszym rankingu? :)

15 X 2010   22:02:48

Tak jak myślałem, "Dzień świra" i "Labirynt Fauna" na zasłużenie wysokich miejscach :)

16 X 2010   11:47:20

Czyżby w pierwszej dziesiątce były:
Wall-E
Memento
Gran Torino
i bardzo wysoko, może najwyżej Bękarty wojny?

16 X 2010   13:18:48

Szacowne Jury bardzo lubi bajki...

16 X 2010   13:22:48

Vanitas -Może może, aczkolwiek nie wszystkie twoje typy sa trafne ;)

16 X 2010   13:24:21

Marcinek - może nie tyle bajki co dobre filmy, a skoro w duzej mierze animacje biją na głowę filmy aktorskie to nic dziwnego, że są w zestawieniu.

16 X 2010   13:42:54

@Artur Chruściel
Dla mnie "Manuskrypt Chancellora" to jedna z najlepszych rzeczy, jakie Ludlum popełnił. "Pakt Holcrofta" też jest niezły. Może dlatego, że nie są aż tak strasznie odjechane jak "Testament Matarese'a" w stronę globalnego spisku. W sumie to "Mozaika Parsifala" nie jest najgorsza, gdyby nie te fenomenalnie beznadziejne dialogi. Jakoś jeszcze do przełknięcia był "Spisek Akwitanii" i "Przesyłka z Salonik". Ale faktycznie, trylogia Bourne'a to niesamowita rzecz. Pierwsza część zupełnie niezła, dla wielu to ludlumowy debeściak, a następne tomy to już kaszana tak wielka, że aż dziw bierze.

16 X 2010   13:45:35

To bardzo możliwe, że bajki często bywają lepsze od filmów aktorskich, ale aż tak jakoś dziwnie człowiekowi się robi, gdy dowiaduje się, że "Iniemamocni" czy "Ratatuj" są lepsi od "Requiem dla snu", "Pianisty", "Slumdoga"... jakim cudem ?

16 X 2010   14:10:50

W rzeczy samej, po tym że animacje dla dzieci oprócz "Shreka" znalazły się w rankingu, zaczynam tracić nadzieję, że w "10" znajdzie się "Inwazja barbarzyńców" lub "Ziemia niczyja".I tak dobrze, że wzorem "LotR" redaktorzy nie umieścili w rankingu czterech części Shreka.

16 X 2010   14:45:16

Jakub - bo w kinie, prócz poważnej tematyki cenimy sobie rownie wysoko dobra zabawę:). Pozatym w setce tych animacji nie jest wcale tak dużo. Poczekajcie na pierwszą dychę ;)

16 X 2010   16:37:27

Czyli Apatowski będzie tylko "Supersamiec" ? Bo wątpię , żeby "Wpadka " czy "40-letni" byli w pierwszej dziesiątce. Ale może...
Tak ogólnie niezły ranking na razie , choć pokazuje , jak mnóstwo genialnych filmów ominęło nasze kina.

16 X 2010   17:16:09

Dobra lista/ściągawka. Mam teraz co oglądać. Zeby tylko kasy na Wypożyczalnie starczyło, he he. Sporo filmów już widziałem, więc może nie zbankrutuję. Jeszcze tylko czas znależć...

16 X 2010   18:01:51

Dul - z "Donnie Darko" to jest jeszcze gorsza sprawa. Ten film nie tylko nie był w naszych kinach, ale dotąd nikt nie wydał go u nas na DVD... Jedyny oficjalny pokaz, to jednorazowa projekcja jakoś w nocy na TVN.

Poza tym - tak, lubimy animacje. Niejednokrotnie w dyskusjach (jak ktoś śledził) stwierdzaliśmy, że w obecnych czasach biją kino aktorskie na głowę.

16 X 2010   19:39:43

Jeszcze na temat animacji: nie rozumiem podejścia na zasadzie "animacja = bajka = nic poważnego, ciekawego, etc". Traktujemy animacje jako pełnowartościowe filmy z fabułą, bohaterami i treścią, a nie coś gorszego, ułomnego w stosunku do filmów aktorskich. Zostały po prostu wykonane inną techniką, zrealizowane w inny sposób. I tyle :) Pozdrawiam.

16 X 2010   19:54:28

@EwaD

Nie wrzucaj wszystkich animacji do jednego worka. Są animacje dla dojrzałego widza:"Gnijąca panna młoda", "Persepolis", "Walc z Baszirem" czy "Mary i Max". Są też animacje dla dzieci z drobnymi smaczkami dla rodziców by jakoś wysiedzieli w kinie. Tak samo jest z komiksami. Forma nie sprawia, że każda animacja zasługuje na uwagę.

16 X 2010   19:59:47

"Fantastyczny Pan Lis"-świetna animacja, a w "90" nie ma, czyżby dostała miejsce w "10"?

16 X 2010   20:32:32

Onyx - nic nie poradzę, musisz zaczekać do jutra. :)

16 X 2010   21:37:45

"Solaris" "Into the wild" "Donnie Darko" "Mister Lonely" "The Fountain"

16 X 2010   21:52:20

A ja obstawiam, że pierwsze miejsca zajmą filmy, które widziały dwie osoby i wystawiły im maksymalną ocenę. Tym sposobem średnia będzie wysoka, ale pewnie gdyby więcej głosujących je obejrzało, trochę by spadła. ;P
Obstawiam jakąś "Rosyjską Arkę" albo coś w tych klimatach... ;)

17 X 2010   12:07:47

Paweł - ranking powstawał przez kilka tygodni. Gdy w pierwszych głosowaniach powstały sytuacje, o jakich piszesz, ekipa dostawała zadanie bojowe, by obejrzeć mniej popularne filmy. W efekcie każdy film z czołówki ma solidną reprezentację ocen.

17 X 2010   12:18:15

ciekawe byłoby również wasze zestawienie ocen w tabeli :)

17 X 2010   12:27:26

Tak, tak, Fantastyczny pan lis, to najlepszy film dekady :) Doceniam wkład pracy, jaki został włożony w jego realizację, ale ja obejrzałem go 3 miesiące temu i już o nim zapomniałem.

Miś Uszatek był lepszy.

17 X 2010   12:42:55

"już o nim zapomniałem." - a to już nie nasza wina.

"ciekawe byłoby również wasze zestawienie ocen w tabeli" - jakieś sekrety kuchni powinny jednak pozostać sekretami. :)

17 X 2010   12:54:19

Ranking to jest fajna zabawa, która może skłaniać do interesujących dyskusji, ale ten jest tak żałosny, że nie spełnia tej funkcji.

17 X 2010   13:26:34

Potraktuje ten ranking jako żart :) Ale dlaczego niema "Kontrolerów" ?

17 X 2010   13:34:38

"Odlot", "Toy story 3" w "10"!!!???. W "100" brak jednego filmu z wymienionych:"Inwazji barbarzyńców", "Ziemi niczyjej", "Pozwól mi wejść", "Historii kuchennych"!!!????
Subiektywny ranking owszem, ale ilość animacji dla dzieci w "100" dziwi.

17 X 2010   13:35:19

"Jak należy podsumowywać dekadę? Dyskusję, czy należy mówić o latach 2000-2009, czy też 2001-2010 trwają."

Dekada to okres od 2001-2010, lata 00 XXI wieku to 2000-20009 :)

17 X 2010   13:37:59

Wniosek po rankingu- w tetrykach Esensji drzemie dziecko, które budzi się z każdą premierą nowego filmu Pixara :P

17 X 2010   13:40:59

A to psikus... potraktuję ten ranking jako wysmakowany postmodernistyczny ironiczny żart ;))

17 X 2010   13:42:17

W "100" brak CHOĆ jednego filmu z wymienionych:"Inwazji barbarzyńców", "Ziemi niczyjej", "Pozwól mi wejść", "Historii kuchennych"!!!????

17 X 2010   13:53:47

"Pan Lis" na pierwszym miejscu? Smętny "Wall-E" w top 10??? Kochani Tetrycy, co wy palicie? Dawno się tak nie uśmiałem jak przy lekturze pierwszej dziesiątki tego zestawienia.

Wasz ranking powieści fantastycznych był ułożony zmyślnie. Gdybym chciał zaznajomić kogoś z polską powieścią SF ostatnich 100 lat bez namysłu rekomendowałbym przeczytanie książek, które w nim się znalazły. Ranking filmowy – sytuacja odwrotna.

17 X 2010   14:09:53

Inwazja barbarzyńców, Juno, Robin Hood, Battle Royale, 3:10 do Yumy, Jaja w Tropikach...

17 X 2010   14:14:15

Fajny ranking, kupa świetnych filmów. Ale braku filmów pokroju Człowiek, którego nie było, Zabójstwo Jesse Jamesa, Gdzie jesteś Amando, Gran Torino, Oszukana, a zwłaszcza Infiltracja, nawet nie wspomne!

17 X 2010   14:23:50

@Jakub chyba zrobię tak samo :P

17 X 2010   14:59:16

Dzięki za to zestawienie, nie przejmujcie się frustratami narzekającymi, że nie wrzuciliście tu filmu X lub Y, a filmów firmy Z jest o n za dużo ;-)

17 X 2010   15:33:11

A wczoraj wieczorem przeglądałem tytuły jakie mogą być w pierwszej 10 i zapomniałem o Odlocie. Wzrok przemknął po Fantastycznym Panie Lisie, ale pomyślałem,że jak go nie było do tej pory, to go już nie będzie w ogóle - a tu TAKA niespodzianka.

Czy może będzie jakaś statystyka(np. oceny cząstkowe, i inne bajery)w postaci suplementu do ostatnich rankingów?

17 X 2010   15:49:48

@Konrad
"jakieś sekrety kuchni powinny jednak pozostać sekretami"

Ale przecież nie trzeba się wstydzić, że wszystkie rankingi Esensji są tak naprawdę tworzone przez szczura ;)

17 X 2010   16:12:48

...na spółkę z gadajacymi autami i lisami bez ogonów ;)

17 X 2010   16:42:44

Na pewno jest to bardzo fajne zestawienie Filmów Z Minionej Dekady Które Warto Obejrzeć. Ale skoro pokusiliście się o ustawianie ich w szeregu, muszę się przyczepić. Mam bowiem wrażenie, że wpadliście tutaj w jakąś metodologiczną pułapkę podczas zliczania ocen. Zapytam tak: Ile osób współodpowiedzialnych z ranking uważa, że "Fantastyczny Pan Lis" to faktycznie najlepszy film dekady? Albo przynajmniej: ma go w swoim prywatnym top five? Pytam bez ironii.

17 X 2010   17:05:41

Domyślam się dlaczego są takie wyniki. Mimo że nie znam dokładnej metodologii to domyślam się, że była właśnie "tetryczała" i tu jest najprawdopodobniej lis pogrzebany. Zamiast oceniać film w skali 1-10 pkt należało nakazać każdemu ułożenie prywatnego rankingu 10 lub 20 filmów dekady. W ten sposób nie musielibyście nakazywać oglądania mało popularnych filmów pozostałym członkom szanownego jury. Ranking powinien wygrać film, który najczęściej był na 1. miejscu, a kolejne miejsca wg liczby pierwszych miejsc. Filmy które ani razu nie były na pierwszym miejscu powinny być oceniane przez liczbę drugich miejsc... i tak dalej.

Oczywiście rozumiem, że ten ranking to bardziej zabawa i zestawienie najciekawszych filmów dekady, ale wyniki top10 są naprawdę zbyt mocno zaskakujące.

Polecam taką metodologię na przyszłość, pozdrawiam i dziękuję za interesującą lekturę ;)

17 X 2010   17:16:52

@Darchi o "Inwazji barbarzyńców"

Przykro mi, ale jesteś debilem. To byli Kanadyjczycy, nie Francuzi. Jak nie oglądałeś to nie zabieraj głosu.

17 X 2010   20:01:25

Według mnie powinna wygrać Incepcja, bo była wielowątkowa, wielopoziomowa a nie taka prosta jak Fantastyczny Pan Lis.

17 X 2010   21:42:40

Ej porzartowalim a teraz dawać prawdziwą pierwszą dziesiątkę.

17 X 2010   23:06:42

Na książkach to Wy się znacie, ale o filmach, sądząc po tym rankingu, nie macie zielonego pojęcia.

17 X 2010   23:46:26

Świetny ranking. Ale prawdziwi kinomani nie oglądają filmów dla dzieci , bo ich nie rozumieją . Moglibyście jakiś prostszy film dać na pierwsze miejsce , bo "Fantastyczny Pan Lis" to jednak za wysoka szkoła jazdy. Myślałem , że "Spirited" będzie pierwsze , i może "Wpadka" wejdzie do dychy , ale ogólnie super . Filmy animowane w tej dekadzie biją fabuły na głowę , bo ich twórcy nie zapomnieli , że najważniejszy jest film , a nie jego zwiastun.
I może faktycznie brakuje mi tu Kill Billa vol 2 , Royal Tenenbaum , Juno , a estymy dla Bournów jakoś specjalnie nie czaję , ale widać , ze to jest ranking stworzony z prawdziwej miłości i zrozumienia dla kina w najczystszej postaci . Polecam jeszcze raz obejrzeć filmy z finałowej dychy , i tym razem je zrozumieć.
PS: Moim numerem jeden byłoby pewnie "Hot Fuzz"
PS2: A może każdy twórca rankingu walnie swoje Top 10 , jak to jest przy podsumowaniu roku ?

18 X 2010   01:29:49

Ranking mi się wybitnie nie podoba, bo i jestem człowiekiem, który momentalnie usypia w jadącym pociągu i na filmach sensacyjnych.

Mój ranking (lata 2001-2010):

1. Mulholland Drive
2. Dogville
3. Poważny człowiek
4. Broken flowers
5. Powrót
6. 21 gramów
7. Dzień swira
8. Opowiesci o zwyczajnym szalenstwie
9. Jabłka Adama
10. Dróżnik

11. To nie jest kraj dla starych ludzi
12. Pianistka
13. Porozmawiaj z nią
14. Pianista
15. Marzyciel
16. Tajne przez poufne
17. Duża ryba
18. Antychryst
19. Mechanik
20. Wyspa tajemnic

21. Spotkania na krańcach swiata
22. Koniec hollwood
23. Samarytanka
24. Scoop
25. Marzyciele
26. Rok diabła
27. Samotny mężczyzna
28. Biała wstążka
29. Bracia (duński)
30. Kontrolerzy

31. Bezsennosc
32. Infiltracja
33. Wiosna, lato, jesien, zima... wiosna
34. Rzeka tajemnic
35. Piekło
36. Człowiek którego nie było
37. Czesc, Tereska
38. Symetria
39. Łuk
40. Siedem dusz

41. Inni
42. Sen Kasandry
43. Wynalazek (100 razy lepszy niż Incepcja)
44. Przez ciemne zwierciadło
45. Życie swiadome
46. Pająk
47. Ciekawy przypadek Benjamina Buttona
48. Miasto Boga
49. Match point
50. Volver

18 X 2010   01:30:26

(druga czesc)

51. Vicky Cristina Barcelona
52. Ładunek 200
53. Babel
54. Kroniki portowe
55. Pora umierać
56. Aż poleje się krew
57. W pogoni za szczęsciem
58. Życie na podsłuchu
59. K-Pax
60. Edi

61. W cieniu słońca
62. Fanatyk
63. Opowieść o dwóch siostrach
64. Dom zły
65. Babel
66. Zodiak
67. Głód
68. Okrucieństwo nie do przyjęcia
69. Czerwony smok
70. Wąż czerwcowy

71. Miasto gniewu
72. Bękarty wojny
73. Gran Torino
74. Za wszelka cene
75. Obsługiwałem angielskiego króla
76. Incepcja
77. Zakochany bez pamięci
78. Historia przemocy
79. Apocalypto
80. Plac zbawiciela

81. Prestiż
82. Dom nad jeziorem
83. Antena
84. Życie ukryte w słowach
85. Manderlay
86. Gdzie jest Nemo?
87. Infernal Affairs
88. Generał Nil
89. Wesele
90. Moon

91. Choć goni nas czas
92. Jagodowa miłosc
93. Vital
94. Listy z Iwo Jimy
95. Shrek
96. Klątwa skorpiona
97. Niebo
98. Sex w Brnie
99. Jasminum
100. Zapasnik

18 X 2010   01:45:36

Bolesny brak 'Synecdoche, New York' i największego momentu tryumfu Charliego Kaufmana. Poza tym lista rzeczywiście upstrzona pysznościami!

18 X 2010   10:25:09

Oburzają się wszyscy jakby ten ranking coś zmieniał. :P Są większe problemy na świecie niż "Fantastyczny Pan Lis" triumfujący w Esensji. ;) Sam bym mu co prawda pierwszego miejsca nie przyznał, ale uwielbiam ten film. ;)

A można jeszcze spytać jaką średnią miał film na 1 miejscu, a jaką na ostatnim? Jeśli to nie tajemnica oczywiście.

18 X 2010   11:50:20

http://www.esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id=10031

Ekhm...jeszcze kilka miesięcy temu Pan Lis był "gorszy: niż Kopacz Pośladkowy, Poważny człowiek i Toy Story w jednym tylko kwartale. Teraz wygrywa w całej dekadzie.Teraz nie macie wyjścia: w plebiscycie na film roku też musi wygrać.

18 X 2010   11:56:12

http://www.esensja.pl/film/recenzje/tekst.html?id=9724

90% esensji:)

18 X 2010   12:27:15

Moim skromnym zdaniem trudno wybrać 100 najlepszych filmów dekady, ponieważ nie wiemy jakim kluczem się posługiwać.. jeśli bazujemy na filmach jako przeznaczonych dla wielbicieli czystej rozrywki to można się zgodzić z takim a nie innym wyborem redaktorów Esensji na pierwszą dziesiątkę, jeśli natomiast weźmiemy pod uwagę kinomaniaków, którzy w filmach szukają masy symboli, nieszablonowych rozwiązań fabularnych i wyraźnych bohaterów to zgadzam się z rankingiem zaproponowanym przez kolegę Adama. Podsumowując to uważam, że redaktorzy tego portalu postanowili potraktować ten ranking po macoszemu i pójść najłatwiejszą drogą - patrz klucz nr jeden (rozrywka). Ale i tak gratuluję odwagi, bo to że wybuchnie burza po ogłoszeniu pierwszej dziesiątki było wiadomo już dawno temu.

18 X 2010   13:01:40

@Sky: Chyba burza w szklance wody. Z tego co widzę, komentujący raczej śmieją się z tego rankingu :)

18 X 2010   13:28:39

a gdzie hustle & flow ? gdzie black snake moan ?

18 X 2010   14:50:02

@bastard: na dvd. spacja po pytajniku, nigdy przed.

18 X 2010   14:58:22

@dobry: A po kropce nowe zdanie z dużej litery.

Proszę Cię, chcesz sprowadzić dyskusję pod rankingiem do przepychanek ortograficznych?

18 X 2010   15:26:48

@minuteman: nie, to tylko pożyteczna uwaga na marginesie. klu to umiejętność czytania ze zrozumieniem - kolega bastard pyta o filmy, których z założenia nie mogliśmy uwzględnić w naszym rankingu, podobnie jak "Synekdochy" proponowanej wyżej przez Pijotra.

18 X 2010   15:51:51

Uderzyło mnie to samo, co jednego z przedpiśców. Szanowni redaktorzy mają bardzo odmienne spojrzenia na książki i filmy. Te pierwsze, znowu sądząc po odpowiednich rankingach, są traktowane serio, wyróżniono przede wszystkim pozycje ambitne dla oczytanych i wytrwałych. Filmy są natomiast dla autorów zestawienia źródłem rozrywki, sposobem na spędzenie czasu z dziećmi ;d Tak chyba trzeba patrzeć na ten ranking.

PS A brak Dogville jest niewybaczalny ;)
PSS Nie "z dużej litery" tylko "wielką literą" jeżeli już.

18 X 2010   16:02:28

Współczuję dziecku, z którym rodzic spędza czas, puszczając "Powrót" czy "Bękarty wojny". "Fantastyczny Pan Lis" też jest przede wszystkim filmem dla dorosłych, do tego filmem ambitnym dla "oczytanych i wytrwałych".

18 X 2010   17:24:04

A propos gdzie jest Droga?

18 X 2010   19:54:20

A propos gdzie jest umiejętność czytania ze zrozumieniem?

18 X 2010   20:57:13

A poza wszystkim to 'Droga' jest tam, gdzie jej miejsce - w bibliotece:)

18 X 2010   22:17:59

Moim zdaniem cały sęk tego rankingu rozbija się o pytanie czy "Fantastyczny Pan Lis" to naprawdę najlepszy film dekady zdaniem większości redaktorów. Jeśli nie, to być może średnia puntów nie jest metodą na znalezienie najlepszego filmu dekady, ale na najsympatyczniejszy film dekady (sympatyczne filmy u wszystkich wywołują uśmiech, filmy najlepsze wywołują różne uczucia u różnych osób).

Moi najwięsi nieobecni to:
1. "Zabójstwo Jesse'ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda"
2. "Niebezpieczny umysł"
3. "Bracie, gdzie jesteś?"
4. "Chicago"
5. "Wszystko za życie"
6. "Wielkie życie"
7. "K-Pax"
8. "Przekręt"
9. "Człowiek, którego nie było"
10. "Okrucieństwo nie do przyjęcia"

...i dlatego, że uważam takie rankingi tylko za zabawę. Mimo wszystkim dobrą - zawsze szukam w nich filmów, które przegapiłem.

19 X 2010   08:52:52

@Krzysiek
"Szanowni redaktorzy mają bardzo odmienne spojrzenia na książki i filmy."
Nic to dziwnego, biorąc pod uwagę, że dział książkowy i dział filmowy stanowią w dużej mierze różne osoby, a nie te same... (vide skład redakcji)

19 X 2010   21:20:37

Żeby nie być gołosłownym: spośród tworzących ranking filmowy (dane ze strony o redakcji): 5 było wyłącznie z działu film, 1 wyłącznie z działu książka, 5 z obu (z czego część nazwisk kojarzy mi się raczej z książką), a 3 do żadnego z tych dwóch. 5 osób z 13 odpowiedzialnych za tworzenie rankingu filmów współpracowało w rankingu na najlepsze powieści polskie. Stąd uważam, że zestawienie poglądów autorów na książki i filmy nie jest bezzasadne, aczkolwiek uznaję argument, że nie są to dokładnie ci sami ludzie.
Wyszedłem jednak z założenia, że osoby publikujące w Esensji, wpisane do stałej redakcji, tworzą mimo wszystko spójny zespół, o wspólnych celach, ludzi jednakowo patrzących na kulturę, a nie konglomerat niezależnych komentatorów. Innymi słowy przyjąłem, że redakcja prowadzi spójną politykę, być może błędnie, ale z takiego przekonania wyrósł cytowany komentarz.

24 X 2010   03:36:27

Pierwsza dziesiątka to jest jakaś parodia; w ogóle mniej więcej od pierwszej 30 lista staje się coraz gorsza

Tak jak napisał ktoś wyżej - lista najlepszych, średnich i kiepskich filmów dekady - ułożona w sposób losowy.

28 X 2010   12:52:43

przypadkowa lista najlepszych, średnich i kiepskich filmów dekady - w 100% się zgadzam. Nie wiem, czy faktycznie tak jest, czy nie, ale ta lista to chyba przykład tego, jak mało filmów w minionej dekadzie widzieli twórcy zestawienia. Myślę, że ktoś pokroju Andrzeja Sołtysika mógłby się pokusić o podobny ranking, ale nie aspirująca do miana opiniotwórczej, kulturalna platforma.

28 X 2010   13:15:05

Filmów premierowych widziałem ponad 1000. Nie licząć tych z festiwalów. Podobnie reszta biorących udział w zestawieniu. Myślę, ze to wystarczy, żeby przeprowadzić subiektywny odsiew.

19 I 2011   22:51:37

moja skromna lista chociaż nie widziałem jeszcze z ok. 5 ważnych filmów : http://www.imdb.com/list/HZZHWQxQ_Sk/

20 I 2011   09:15:32

czereśnia -> Raczej ci faceci = redakcja Esensji.

09 II 2011   19:33:47

boze kto robil ta liste incepcja dopiero 21 wyspa tejemnic 76 a wygral jakis pan lis jezu czy nikt juz sie nie zna na dobrym kinie

21 II 2011   22:45:37

Szczerze, zestawienie według mnie jest kompletnie bez sensu, jakim cudem Walle jest nad Dark Knightem czy Bękartami, za wysoka pozycja Między Słowami (wgł. mnie) i wiele innych.
Zupełnie nie moja lista.

21 II 2011   22:51:52

Tak mi się jeszcze rzuciło w oczy, pozycja 88, Początek był średni, ponieważ jest pierwsza trójka dobrych batmanów 2 w reżyserii Tima Burtona, i Dark Knight Nolana, i dwa tragiczne filmy Joela Schumachera.

27 II 2011   19:15:20

Ten ranking jest nie poważny, tyle na ten temat.
Gdzie Inni, W Stronę Morza, The Social Network, Siedem, Kropla Słońca, Fight Club, Genialny Klan, 2045, Oldboy, Zagadka Zbrodni .... itp

27 II 2011   19:29:54

1. To nie Jest Kraj Dla Starych Ludzi
2. Incepcja
3. Tańcząc w ciemnościach
4. Prestiż
5. Bękarty Wojny
6. Aż Poleje Sie Krew
7. Memento
8. Trylogia Władcy Pierścienia
9. Mroczny Rycerz
10. Wróg u Bram
11. Zagadka Zbrodni
12. 2046
13. Labirynt Fauna
14. Spirited Away: W Krainie Bogów
15. Silent Hill
16. Historia Przemocy
17. Millennium Actress
18. Oldboy
19. Dogville
20. Złe Wychowanie

27 II 2011   19:41:46

"Gdzie Siedem, Kropla Słońca, Fight Club" -- w latach 90.

27 II 2011   20:35:40

Och, daj spokój, gość nawet nie zadał sobie trudu, by przeczytać założenia rankingu, ani daty, gdy był opublikowany, szkoda czasu na polemiki.

25 III 2011   00:30:15

ZAŁÓSNY RANKING!!
co za debil to wymyslał?

18 IV 2011   21:26:29

"Szczerze, zestawienie według mnie jest kompletnie bez sensu, jakim cudem Walle jest nad Dark Knightem czy Bękartami, za wysoka pozycja Między Słowami (wgł. mnie) i wiele innych.
Zupełnie nie moja lista."

Z tym to się akurat zgadzam jak najbardziej. Filmowe batmany nigdy mi się nie podobały, te Nolanowe - również uważam za przeciętne kino.
Wall-E za to - świetny.

18 V 2011   14:05:52

Krótko - ile kosztuje miejsce w rankingu?

05 VI 2011   18:23:41

Brakuje znakomitych filmow koreanskich.

05 VII 2011   23:15:49

Incepcja na miejscu nr 21 a Social Network, "najlepszy film 2010" dla niektórych, wyleciał już i z rankingu i z pamięci

co zresztą nie dziwi specjalnie

25 VII 2011   23:26:27

mój ranking 1.Joe Black 2. Skazani na Shawshank 3.Ostatni samuraj4.K-PAX 5.Constntine 6. Chłopcy z ferajny 7.Blow 8. Awatar. 9.Deja Vu 10. Strzelec. Nie wiem kto był tworca tej listy ale w moje gusta nie trafila.

25 VII 2011   23:33:42

dałbym Constntine na pozycję pierwszą i wszystko się zgadza. W końcu ktoś perfekcyjnie podsumował dekadę.

26 VII 2011   07:52:37

Jakby ktoś się pytał - dekada ma 10 lat.

26 VII 2011   09:10:18

Psuja! ;-P

21 VIII 2011   19:59:04

a czy osoby ww maja powyzej 13lat tj tworcy rankingu?

22 VIII 2011   10:46:07

agata jot -> Tak.

01 IX 2011   19:12:10

Bardzo ciekawy ranking. Wiele z tych filmów widziałem, zrobiły na mnie ogromne wrażenie i moim zdaniem w pełni zasłużyły na miejsce w top 100. Moje ulubione to Wall-e, Requiem dla snu oraz Między słowami. Gorąco polecam :)

10 X 2011   20:39:14

brak wielu wybitnych i ciekawych filmow a juz chyba najwieksza kpina jest brak "Efekt motyla" oraz "Moj przyjaciel Hachiko" chociaz filmow ktore o wiele bardziej zaslugiwaly na ta liste moglbym wymieniac w nieskonczonosc

10 X 2011   22:05:04

"najwieksza kpina jest brak "Efekt motyla" - he he, naprawdę dobre. :)

31 X 2011   00:42:22

Czytam i się nie zgadzam - tu za dużo Nolana, tam za dużo produkcji Pixara, spisuje co widziałam i wychodzi mi raczej lista rzeczy które nagradzano na festiwalach niż lista najciekawszych filmów dekady . JUż mam pisać wściekły komentarz kiedy dochodzę do numeru 1 i moje serce się rozpływa. Fantastyczny Pan Lis to jakość sama w sobie, dzieło w pewnym stopniu metafizyczne, dużo mówiące o ludziach i tylko trochę o zwierzątkach - kwintesencja stylu Andersona. Lista do niczego ale już nie chce na was krzyczeć :P

01 XI 2011   22:22:24

„Fahrenheitem 9/11" Moore ludzi bardziej różnił, niż przekonywał. Słuszna w sumie sprawa została tam przesłonięta przez manipulacje faktami, brak rzetelności. - prosilbym autora o chociaz JEDEN przyklad braku rzetelnosci i manipulacji faktami. Jeden wystarczy....

20 V 2012   15:21:17

Dla mnie również to zestawienie pozostawia wiele do życzenia .. Szczególnie pierwsza 10 .. to jakiś śmiech na sali .. No i brak np takich filmów jak min. Lektor ze znakomita Kate Winslet.

07 VI 2012   16:31:54

Przyznam niektóre filmy są warte obejrzenia, a są też takie które w ogóle tu nie powinny się znaleźć, i zdziwiło mnie że nie ma w tym typowaniu "Zielonej Mili".

07 VI 2012   18:18:18

"Zielona mila" to film z 1999 roku.

09 VI 2012   22:34:47

trochę dziwnie to ustalili ;/

05 VII 2012   20:02:41

a gdzie kac vegas

19 VII 2012   22:44:41

Jak w tak wielu filmach nie było miejsca dla Gladiatora albo Parku Jurajskiego to były jedne z najwspanialszych filmów !!!!!!!!!!!!!

30 VII 2012   17:15:13

Ludzkie dzieci był ciekawym i intrygującym filmem,volver
(być może).W zestawieniu powinny się znaleźć jeszcze:Dotyk przeznaczenia,Przebudzenie,Sweneey todd:demoniczny golibroda,Jestem legendą,Pachnidło:historia mordercy,Siedem,American Psycho,Vanilla sky,Bad boys,Chłopcy z ferajny,reqium dla snu,angielska robota,Teksańska masakra piłą mechaniczną,Amityville,Koszmar z ulicy wiązów,Skrzydlate cienie,Siła strachu,Constantine,Ojciec chrzestny,Chicago,Śmiertelna gorączka,Gladiator,Królestwo,Zakładnik,Siedem żyć,Gothika,Osaczony,Osada,Urodzeni mordercy,21 gramów i dużo thrillerów psychologicznych.To są klasyki kina,a nic z tego nie wypisano1!!!1

30 VII 2012   18:49:32

Pewnie dlatego, że większość z nich powstała w latach 90-tych.

01 VIII 2012   13:00:16

a gdzie sherlock holmes , Iron Man , Nietykalni??

01 VIII 2012   13:48:37

Na końcu tekstu jest data jego powstania, która wiele może wyjaśnić.

13 IX 2012   14:03:42

Ranking powstał chyba przed wyjściem "Project X"

25 IX 2012   21:03:15

A gdzie Harry Potter?
Przynajmniej kilka części powinno się tam znaleźć

03 X 2012   12:55:07

Ranking OK choć powinien być jednak podzielony na kategorie. Również podanie średniej zobrazowałoby różnicę pomiędzy kolejnymi miejscami.

05 X 2012   20:03:35

Spalonego hitu prison break ? Chyba kpicie sobie twierdząc, że był nieudany .....

09 XI 2012   18:59:26

WARTO PAMIĘTAĆ:
1. Labirynt Fauna- arcydzieło kino światowego.
2.Most do Therabiti- cukiereczek

a wcześniej- idąc latami wstecz:

3.Fortepian.
4.Forest Gamp.
5.Misja.
6.Gandhi.
7.Vincent van Gogh.
8.Amadeusz- reż. Milos Forman
9."Trylogia" Gwiezdnych Wojen
10."Trylogia" Poszukiwaczy Zaginionej Arki

09 XI 2012   23:06:44

A gdzie "Top gun"?

10 XI 2012   11:57:25

"TOP GUN" JEST NAJLEPSZY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

10 XI 2012   12:36:28

W kategorii najbardziej homoerotycznych filmów niepornograficznych na pewno.

13 XI 2012   19:03:17

Top gun to świetny film.

13 XI 2012   22:20:34

a co z seksmisją????

15 XI 2012   22:51:24

Czy komentujący przed zadaniem dramatycznego pytania „A gdzie X!!!?” mogliby:
1) sprawdzić w słowniku definicję słowa „dekada”
2) sprawdzić datę produkcji X
?
A może za dużo wymagam?

15 XI 2012   23:47:35

Słownik?

Czytanie?

Boli!!!!

23 XI 2012   20:56:46

No. no. no. no. no. Miłosierdzie ziom!

25 XI 2012   09:39:09

Byli sobie trzej Japoni:
Jaksy,
Jaksy Draksy,
Jaksy Draksy Droni.
Były sobie trzy Japonki:
Cimici,
Cimci Rymci,
Cimci Rymci Rampamponi.
No i oni się pobrali:
Jaksy z Cimci,
Jaksy Draksy z Cimci Rymci,
Jaksy Draksy Droni z Cimci Rymci Rampamponi.
No i oni mieli dzieci:
Jaksy z Cimci mieli Fisy,
Jaksy Draksy z Cimci Rymci mieli Fisy Fusy,
Jaksy Draksy Droni z Cimci Rymci Rampamponi mieli Fisy Fusy Foni.

14 XII 2012   17:15:37

niekonczaca sie opowiesc i nie czepiac mi sie tu bo nie umiem pisac na komputerze mam nowy dostalam na urodziny

14 XII 2012   17:40:28

Wszystkiego najlepszego ;-)

14 XII 2012   18:03:10

I Wesołych Świąt :D

28 XII 2012   00:42:04

Ja też uwielbiam "Top gun". Jest wyjatkowy. Ma coś takiego w sobie ,że od razu poprawia mi się humor. Najlepsze jest to ,że NIGDY mi się nie znudzi. Polecam wszystkim serdecznie. Chyba ,że ktoś woli ocenić go z góry i nawet nie zacząć oglądać. Wgl filmy z lat 80 są super! :) ("Footlose" "Rockey" "Dirty dancing" "Niekończąca się opowieść" itp.) Nie wszystko co jest stare musi być gorsze. Czasem chciałabym się cofnąć w czasie i przeżyć ten wspaniały okres dla kina i muzyki.

Dekada- czas dziesięciu lat lub dni.
Pozdrawiam

16 IV 2013   23:11:32

haha, nie wiem skad ci sie urwaly te filmy na top5... uwazasz, ze bajki to dobre filmy? mysle, ze malo kto oglada po pare razy te bajki, a są klasyki które można katować caly czas... chyba ze masz dzieci i tylko to oglądasz, ale normalny czlowiek tego nie oglada z jakas fascynacja i raczej nie ma zbyt dlugich refleksji a sa fimy ktore zmieniaja zycie ludzi, puknij sie w glowe, dobre filmy klasyfikujesz na 50-80 miejscach a jakies gowno dajesz w pierwszej piątce... Pisala to kobieta albo jakis siwezy tatus...

17 IV 2013   09:01:18

Droga/i lolu, radzę przeczytać wstęp do rankingu, to będziesz wiedział/a, że nie przygotowała go JEDNA osoba.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

10 najlepszych filmów Pedro Almodóvara
Esensja

10 V 2013

Dziś premiera „Przelotnych kochanków”, najnowszego filmu Pedro Almodóvara. Z tej okazji przygotowaliśmy dla was ranking 10 naszym zdaniem najlepszych filmów słynnego hiszpańskiego reżysera.

więcej »

Stary człowiek i Park Chan-wook
Joanna Pienio

9 V 2013

Miłośnik zemsty, filmów klasy B i łamania konwenansów. Niektórzy nazywają go południowokoreańskim Tarantino, ale w rzeczywistości to autor „Pulp Fiction” jest fanem twórczości Park Chan-wooka. I choć jego filmy wywołują skrajnie sprzeczne uczucia, nie da się zaprzeczyć, że jego „Oldboy” wprowadził kino koreańskie na salony europejskie.

więcej »

Do kina marsz: Maj 2013
Esensja

30 IV 2013

Bardzo, bardzo ciekawy miesiąc. Dla miłośników kina rozrywkowego nowy „Star Trek”, nowy „Iron Man”, nowy film Baza Luhrmana, szósta odsłona „Szybkich i wściekłych”. Dla miłośników kina tzw. ambitnego nowy Almodovar, nowy Łoznica, nowy Ozon i pierwszy zachodni film Park Chan-wooka. A na DVD seria przebojów z początku roku.

więcej »

Polecamy

Między okiem smoka a grzybkami Radagasta

Hobbit:

Między okiem smoka a grzybkami Radagasta
— Sebastian Chosiński, Jakub Gałka, Gabriel Krawczyk, Michał Kubalski, Marcin T.P. Łuczyński, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Udana podróż
— Tomasz Markiewka

30 najlepszych filmów fantasy wszech czasów
— Esensja

Niekończąca się opowieść
— Gabriel Krawczyk

„Hobbit” Tolkiena czy „Hobbit” Jacksona?
— Miłosz Cybowski, Jakub Gałka, Mateusz Kowalski, Alicja Kuciel, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Wielka przygoda puka do drzwi!
— Miłosz Cybowski, Jakub Gałka, Alicja Kuciel, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja ogląda: Luty 2013 (DVD i BR)
— Sebastian Chosiński, Jakub Gałka, Jarosław Loretz

Wygrać z podświadomością
— Ewa Drab

Co nam w kinie gra: Istota, Jutro będzie futro, Toy Story 3
— Esensja

Pixar znowu to zrobił!
— Konrad Wągrowski

Wszystkie lisy nasze są
— Karol Kućmierz

Uwierz w ducha
— Karol Kućmierz

Lud wszelki w pielgrzymkę wyrusza
— Marta Karpińska

Polański w stanie czystym
— Tomasz Rachwald

Psy wojny
— Urszula Lipińska

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (10)
— Jakub Gałka

Z tego cyklu

Najlepsze książki dekady – wybór czytelników Esensji
— Esensja

Kolejne 50 książek minionej dekady, które warto znać
— Esensja

50 książek minionej dekady, które warto znać
— Esensja

10 najlepszych zagranicznych gier fabularnych dekady
— Esensja

10 najlepszych gier fabularnych wydanych po polsku
— Esensja

50 najlepszych polskich płyt dekady
— Esensja

Najlepsze gry planszowe dekady – suplement
— Esensja

10 najlepszych gier planszowych dla dzieci
— Esensja

15 najlepszych gier planszowych dekady
— Esensja

50 najlepszych zagranicznych płyt dekady
— Esensja

Tegoż twórcy

Nowy zwiastun „Pacific Rim”

„The Congress” – pierwszy zwiastun!

Esensja ogląda: Maj 2013 (1)
— Anna Kańtoch, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz, Marcin T.P. Łuczyński

Kolejny plakat „Pacific Rim”

Konwentowy zwiastun „Pacific Rim”

Nowy plakat „Pacific Rim”

Esensja ogląda: Kwiecień 2013 (2)
— Ewa Drab, Gabriel Krawczyk

Esensja ogląda: Kwiecień 2013
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Tomasz Kujawski, Małgorzata Steciak, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Najlepsze filmy I kwartału 2013
— Esensja

Hugo 2013 – nominacje

Tegoż autora

10 najlepszych filmów Pedro Almodóvara
— Esensja

Do kina marsz: Maj 2013
— Esensja

10 najlepszych filmów Stevena Soderbergha
— Esensja

Najlepsze filmy I kwartału 2013
— Esensja

Do kina marsz: Kwiecień 2013
— Esensja

Do kina marsz: Marzec 2013
— Esensja

Weekendowa Bezsensja: Taniec pingwina na szkle - czyli 10 najlepszych pingwinów ekranu i nie tylko
— Esensja

Do kina marsz: Luty 2013
— Esensja

Najbardziej seksowni 2012
— Esensja

Najlepsze książki roku 2012
— Esensja

Copyright © 2000-2013 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.