
– kanał informacyjny ogólny [pomoc…]
– kanał informacyjny blogu
literatura@redakcja.esensja.pl: Opowiadania, powieści, miniatury literackie.
poezja@redakcja.esensja.pl: Wiersze, artykuły o poezji, recenzje tomików.
komiks@redakcja.esensja.pl: Komiks, publicystyka komiksowa, recenzje albumów.
ksiazki@redakcja.esensja.pl: Recenzje książkowe, publicystyka literacka.
film@redakcja.esensja.pl: Recenzje filmowe, publicystyka filmowa.
gry@redakcja.esensja.pl: Teksty o RPG, grach komputerowych, planszowych itp.
muzyka@redakcja.esensja.pl: Recenzje płyt, publicystyka muzyczna.
grafika@redakcja.esensja.pl: Materiały do galerii, chętni do ilustrowania zamieszczanych w „Esensji” tekstów itp.
varia@redakcja.esensja.pl: Recenzje przedstawień teatralnych, scenariusze sztuk, relacje turystyczne, recenzje stron WWW, felietony na tematy sieciowe, wiadomości fandomowe.
Pozostałe materiały i korespondencję prosimy kierować na adres: redakcja@redakcja.esensja.pl

Nie wiesz chyba, co mówisz, teraz dostaniesz takie cuda-wianki na skrzynkę, że będziesz miał ochotę z okna skoczyć. Trzeba być naprawdę świetnym pisarzem, żeby napisać coś szalonego (lub na pozór tylko nie trzymającego się kupy), a jednocześnie takiego, by dobrze się chociaż to czytało. Serio, czytałem kiedyś takie \'granie duszy\' - ciężkie w czytaniu i odbiorze, chociaż wiedziałem o co chodzi. Dlatego rozumiem tych ludzi, bo dostać pół mega czegoś takiego to prawdziwe tortury, na które z całą pewnością wpadł sam szatan.
Cóż masz sporo racji, ale tu chyba chodzi o to by wałśnie takich wybitnych ludzi wyłowić z masy problemopisarzy, a przy moim lekkim joblu, to trochę wiecej opowiadań typu "Dajcie mi żyletkę" czy też "Taniec Sraniec Wygibaniec Ręka Noga Mózg Na Ścianie" większej różnicy nie zrobi bo sam z deczka jestem trzepnięty piorunem i też cos tam czasami sobie popisuję, lecz by mózgu i ręki nie zmęczyć, są to zeczy krótkie, najczęściej poezja, ale Awangardę czytać lubię tak samo bardzo jak dobry thriller, czy dobre Fantasy, a niektóre żeczy warto przeczytać, a chodźbym miał przeczytać nawet i 20mb takich cosiów to moze akurat sie co lepszego wyłowi wtedy powiem by człowiek ten ponieważ pisze ładnie skłądnie zrozumiale, a Awangardowo wysłał swoją pracę do Krwiożerczej Redakcyji Esensji , a nóż dostrzegą między plamami kwasu ze swych szczękoczółek jakąś wartość czy też treść, która im do gustu przypadnie. (Do Redakcji : Droga Redakcjo nie obrażaj sie za to co pisze zbytnio, cenię was, lubię, ale sami tak o sobie napisaliście, aporops sam coś tam do was wyślę, ale raczej nie awangardowe) Daltego w warto przemęczyć tę parę wieczorów (w porywach do parenastu) by coś wartego uwagi wyłowić.
Leonie, pewnie się pysznie bawisz w swoich pawich piórkach, ale talentu zaprawdę masz niewiele. Piszesz, powiadasz? Jakim cudem naskrobałeś coś tak okropnego: "żeczy"?! Aż palce chciały mi w tej chwili uciec z klawiatury...
@be_es problemy wrodzone zwane dyortografią na które mam to papiery, a słowo "rzeczy" zawsze kłopot mi sprawiało, więc talentu mojego nie oceniaj pókiś nie widział(a) co napisalem. uwagę o piórkach przemilczę i udam, że go nie było.
Wydaje mi się, że obecnie jest mnóstwo magazynów, które przyjmują awangardowe teksty. Czasem aż boję się wysłać im coś swojego, bo podejrzewam, że jest zbyt "zwykłe". Chociaż od czasu do czasu lubię awangardę, to cieszę się, że jest miejsce, w którym można poczytać konwencjonalne opowiadania... A ekstrawaganckich autorów po prostu należy odesłać gdzie indziej, nie każdy musi publikować akurat w Esensji...
A co do błędów ortograficznych. Dysortografia to marna wymówka, sama takową mam, ale trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i... używać Worda. Ale fakt, że ocenianie czyjegoś talentu na podstawie pojedynczego błędu ortograficznego, to absurd. Od czego jest korekta ;)
@Morgie cóż do Dysortografii dodam lenistwo m.in. przjawiajacy się w nieużywaniu Worda (zanim się włączy to ja zdąże napisać pięc zdań.
Hm...
Chciałabym tak nieśmiało zapytać, ile najdłużej trwa oczekiwanie na odpowiedź? Broń Boże, nie poganiam, jeśli dostanę odpowiedź: "rok" w pełni zrozumiem. Po prostu chciałabym wiedzieć, czy brak odzewu przez cztery miesiące jest podyktowany tym, że mój tekst był tak beznadziejny, że Redakcja uznała, że nie zasługuje nawet na odpowiedź "dziękujemy, nie skorzystamy", czy też jest to normalny okres oczekiwania. (Obie ewentualności jestem w stanie zrozumieć, jedynie w tym pierwszym przypadku będę mogła przestać już obgryzać moje biedne paznokcie;) )
Pozdrawiam.
@Morana
Staramy się odpisywać na każdego sensownego mejla. Napisz proszę na redakcja@esensja.pl co wysłałaś, kiedy i na jaki adres.
Leon, co do W.Gombrowicza to po stylu Twojej wypowiedzi widzę, że masz zamiar zastąpić polskiego mistrza groteski
leon78657, skoro twierdzisz że dobrze piszesz to weź coś nam tu naskrob w komentarzach (ale nie zbyt długiego). Jestem ciekawa jak piszesz :)
I niezgodzę się z tobą be_es, że po błędzie zrobionym na komputerze, odrazu jes strasznie z ortografią. Jakbyś chciał wiedziedź komentarze nie są dotego by się rozpisywać i zwracać komentarze. Ja naprzykład gdy piszę ręcznie to piszę dobrze, z małą ilością błędów, ale na kompie zawsze się mylę (spójrzcie tylko na to co tu nabazgrałam):)
Witam,
Z jak długim czasem oczekiwania na odpowiedź należy się liczyć? I czy Państwo udzielacie jakiekolwiek informacji zwrotnej jeżeli chodzi o wysłaną wiadomość?
Udzielają. Choć w przypadku długich tekstów -- zwłaszcza latem -- trwa to niekiedy trochę.
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Byłam szczególnie zainteresowana, ponieważ pod koniec sierpnia wysłałam dwa eseje. Zaznaczyłam opcję automatycznego powiadomienia w przypadku dostarczenia wiadomości do odbiorcy i nie otrzymałam tego potwierdzenia. Dlatego pisałam później do Redakcji, ale również jeszcze nie otrzymałam odpowiedzi. Zaczęłam się niepokoić, że wiadomość nie doszła. Jednak w takim razie uzbroję się jeszcze w cierpliwość i będę czekać na odpowiedź.Jeszcze raz bardzo dziękuję za informację.
Witam,
Ponieważ wysłałam już kolejne trzy recenzje (dwie do działu filmowego i jedną do literackiego) oraz esej i od wysłania tej pierwszej minęły ponad dwa miesiące, więc postanowiłam się przypomnieć. Pozdrawiam. :)
Witam serdecznie,
Chciałabym nieśmiało zapytać, jak wygląda u Was kwestia wyłączności tekstów. Z tego, co przeczytałam powyżej, wynika, że do Waszego magazynu można przesyłać jedynie takie opowiadania, które nie były publikowane nigdzie indziej. Jest to dla mnie całkowicie zrozumiałe. Ale co dalej? Czy po publikacji w Esencji mogę przesłać swój tekst gdzieś indziej czy też przekazuję Wam prawa do publikacji na wyłączność? A jeśli przekazuję to na jak długo?
@mazelin:
Po publikacji w Esensji możesz swój tekst opublikować gdzie tylko zechcecie (Ty i kolejny wydawca). Acz wypada przy tym zaznaczyć, że pierwsza publikacja miała miejsce w Esensji (o ile to możliwe, dołączyć linka).
Zastanawiam się, czemu pseudonim "SuperDuper" jest mniej głupi niż np. "Cranberry', "Ignite" czy "Achika"?
(Dosyć to zabawne, ale pseudonimy powinny się chyba wpisywać w specyfikę języka, w którym twórca pisze, tak np. Stephen King -> Richard Bachman, czy Aleksander Głowacki -> Bolesław Prus. Może mi ktoś to wyjaśnić? :) )
A widzisz na Esensji jakieś teksty podpisane "Cranberry", "Ignite" czy "Achika"?
Cyryl pomieszał pseudonimy literackie z dodawanym do imienia i nazwiska internetowym "nickiem". Podejrzewam, że "SuperDuper" nie mógłby w Esensji opublikować, ale Mateusz "SuperDuper" Kowalski już tak.
Chcielibyśmy zaprosić Was dziś do nowo otwartej księgarni – Esensjomania.pl.
więcej »Od zawsze wiedzieliśmy, że trzeba iść z duchem czasu, usprawniać serwis, wykorzystywać nowe technologie i ułatwiać czytelnikom odbiór treści.
więcej »Zgodnie z art. 173 ust. 1 ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. Prawo telekomunikacyjne (Dz. U. z 2004 r. Nr 171, poz. 1800) informujemy, co następuje:
więcej »
O wy redakcjo! W odniesieniu Do rubryczki Literatura, jak świetnie pokazane w wielu dziełach Awangardowych (dla najlepszego pzrykłądu podam tytuł najznańszej z nich "Ferdydurke" W. Gombrowicza) też moze być bohater i ciekawa akcja, mimo ze nieraz niespójna bądź groteskowa, ale dalej ciekawa i na tyle przejrzysta by czytelnik, z przeciętnych czytelników, jakimi jesteśmy (bo przeciętny czytelnik stoi chyba trochę wyzej od pzreciętnego nieczytelnika), mógł zrozumieć i nie pogubić sie w tym co czyta. Dlatego staje w Awangardy obronie i prosze byście i na to popatrzyli łaskawszym okiem, a jak wam sie nie chcę to mogę i ja przejrzeć, z wiekszym li Ci entuzjazmem, dla tego Awangardziści wysyłajcie swe prace do mnie jeśli chcecie, chętnie przeczytam ocenię, i mózg potem na nowy wymienię. Mój adres mailowy to waren7@o2.pl a w temacie dajcie koniecznie dopisek "Awangarda" cobym was nie pomylił ze wszendobylskim spamem.